.

MASOWANIE KIESZENI


Nazywam się Grzegorz Zimny i jestem od lat fizykoterapeutą w Cieplicach – wita ciepłym głosem miły pan po pięćdziesiątce. Za nim poduszki i materace do masażu wibracyjnego. – Co jest głównym warunkiem zachowania zdrowia i dobrej kondycji? Gimnastyka i masaż!Ponieważ prelegent ostrzega przed firmami farmaceutycznymi (im nie zależy na pacjencie, tyko na zyskach) rozumiem, że chodzi o sprzedaż urządzeń do masażu. Na sali równo czterdzieści osób: trzydzieści pięć pań i pięciu panów. Średnia wieku wyraźnie przekracza siedemdziesiątkę. Garbię się i marszczę, by się nie wyróżniać. Trafiłem tu z łapanki. Czyli z zaproszenia do bielawskiego Hotelu „Pod Wielką Sową” wetkniętego w moje drzwi.- ZDROVITA to wielka firma, w samej Warszawie ma 30 punktów zabiegowych – zachwala Grzegorz Zimny.

Po chwili prelegent bardzo obrazowo straszy makabrycznymi skutkami licznych chorób i schorzeń. Przedstawia od razu sposoby zapobiegania oraz leczenia (głównie masaż wibracyjny). Demonstruje też chętnym działanie wibrującego materaca i poduszki. Zaprasza mnie. Leżę na masującym kręgi cudeńku 15 minut. Nie powiem, przyjemnie, choć po wstaniu czuję się dokładnie tak samo, jak przed położeniem.

Po niemal dwóch godzinach prelekcji i pokazów, pan Zimny z Cieplic przechodzi do rzeczy:

- Dzisiejsze spotkanie i sprzedaż są dofinansowane przez Unię Europejską. Kto z państwa kupi lub zamówi dziś, ale tylko dziś, materac za 1440 złotych albo poduszkę za 1150, otrzyma dofinansowanie w wysokości 40 procent dzięki Europejskiemu Funduszowi Zdrowia. Ponadto w prezencie urządzenie do masażu punktowego, wysokiej klasy ciśnieniomierz, lampę do naświetlania podczerwienią, albo materac z gorczycy! 1440 złotych na 20 rat, to tylko 72 złote miesięcznie!

- „W ZAMIAN ZA POŚWIĘCONY CZAS PRZEWIDZIELIŚMY DLA KAŻDEGO UCZESTNIKA UPOMINEK ORAZ MOŻLIWOŚĆ BEZPŁATNEGO POMIARU CIŚNIENIA TĘTNICZEGO”. Co mogę dostać? – pyta rezolutnie starsza pani cytując fragment zaproszenia.

- Widzę, że niektórzy przyszli tu tylko po prezenty – zaczyna tracić panowanie nad sobą Grzegorz Zimny.

- A może mi pan zmierzyć bezpłatnie ciśnienie? – dopytuje niedoszła klientka.

- Mogę za pół godziny. To nie ma pani ciśnieniomierza w domu? – prelegent nie ukrywa poirytowania.

Spotkanie dobiega końca, ale uczestnicy nie kwapią się do zakupów.

Z mieszanymi uczuciami wychodzę z pokazu. A zaczęło się naprawdę niewinnie. Od pobolewającego łokcia i ulotki w moich drzwiach:

W związku z przypadającym właśnie Międzynarodowym Dniem Profilaktyki, mamy zaszczyt zaprosić Państwa na spotkanie z naszymi specjalistami. Powiemy na nim jak skutecznie leczyć, a przede wszystkimi zapobiegać… – tu wymienione zostały podstawowe dolegliwości wieku starczego – od zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa i stawów, poprzez nadciśnienie, cukrzycę i zaparcie aż po nietrzymanie moczu.

Już wpadłem w zachwyt (łokieć naprawdę czasem rwie jak cholera), gdy coś mnie tknęło. Wstukałem do przeglądarki: „Grzegorz Zimny Cieplice fizykoterapeuta”. W różnych konfiguracjach. Trudno coś znaleźć. Choć po facecie z takim stażem powinien być choćby niewielki ślad. Na wszelki wypadek wklepałem jeszcze: „Międzynarodowy Dzień Profilaktyki”. Znów się okazało, że w internecie takie zjawisko nie występuje. Nabrałem nieśmiałych podejrzeń. Na wszelki wypadek czytałem dalej ulotkę-zaproszenie:

Program pod hasłem Pogodna Jesień Życia jest przedsięwzięciem firmy ZDROVITA i międzynarodowych podmiotów gospodarczych.

Z rosnącą nieufnością zadaję wyszukiwarce kolejne wyrazy: „Pogodna Jesień Życia”. Po kolei wyskakują ubezpieczenia emerytalne, szczepionki, napoje energetyzujące dla seniorów. Zero powiązań ze słowem „ZDROVITA”.

Na zaproszeniu znalazło się również kategoryczne stwierdzenie: Spotkanie nie dotyczy pościeli wełnianej. W pełni zrozumiałe. Od kilkunastu lat w Polsce koszą kasę dziwne firmy oferujące nadzwyczajne, „zdrowotne” kołdry wełniane. Staruszkowie płacą za nie nawet po 3000 złotych, podczas gdy identyczne kołdry da się kupić za 100-200 złotych. „Bo cena powinna wynosić tyle, ile skłonny jest dać klient” – tłumaczył mi kiedyś jeden z akwizytorów „cudownych” kołderek.

No, ale 30 punktów zabiegowych w stolicy… To chyba nie może być firma-krzak. I znów niespodzianka. Wyszukiwarka internetowa nie znalazła ani jednego punktu. Za to znalazła firmę ZDROVITA z Opalenicy, polecającą zarówno urządzenia masujące jak i kosztowną pościel wełnianą.

Czyżby jakieś nieporozumienie. Czy coś takiego dofinansowałby Europejski Fundusz Zdrowia? Sprawdzam. Bingo. Próżno szukać czegoś takiego, jak Europejski Fundusz Zdrowia.

Wchodzę jeszcze na stronę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta (UOKiK), gdzie czytam:

„Zdrowita sprzedaje zestawy do masażu, materace, pościel z owczej wełny i akcesoria kuchenne poza lokalem przedsiębiorcy, czyli na specjalnych pokazach w sanatoriach i uzdrowiskach. Ofertę reklamuje jako absolutną nowość w rehabilitacji kręgosłupa, wymieniając schorzenia, które produkty łagodzą lub likwidują. Ponadto ulotki reklamujące materace informują o opatentowanej metodzie produkcji i badaniach naukowych potwierdzających ich zalety. Urząd ustalił, że w rzeczywistości oferowane wyroby nie są produktami leczniczymi, ich metoda produkcji nie została opatentowana, a właściciel spółki nie posiada udokumentowanych badań naukowych towarów. Informacja o szczególnych właściwościach wyrobów buduje przeświadczenie, że są one wyższej jakości niż inne sprzedawane przez konkurentów. W związku z tym konsumenci zostali nierzetelnie poinformowani o sprzedawanych produktach. Mogli podjąć błędną decyzję i zdecydować się na zakup.”

I wszystko jasne.

 

 

Piotr Laskowski

 

GD Star Rating
loading...

16 Komentarzy Gazeta

  1. bielawianin2 pisze:

    A ten znów pisze źle o Bielawie.

  2. gb pisze:

    Bielawa nie jest inna niż miasta w okół niej wszędzie jest tak samo,

  3. Ben pisze:

    Bardzo ciekawy artykuł. Brawo!

  4. Jolka pisze:

    Człowieku, ty masz jakąs fobię. Laskowski pisze o naciagaczach a nie o Bielawie!!!

  5. Jolka pisze:

    Ja po 15 minutach masażu wibracyjnego szczytowałam :) masażysta tylko się uśmiechnął i zapraszał mnie na kolejny masaż

  6. Jolka Prawdziwa pisze:

    Do Anonima!!! taki/taka z ciebie domorosły/a detektyw!!! a podpisz się tchórzu, to wtedy podyskutujemy!!! i odwał się od AN raz na zawsze gnoju, nie wiesz to nie pisz bzdur!!!!

    • AS pisze:

      w przyszłych komentarzach proszę o kilka chwil na zadumę, zapewni to mi mniejsze dylematy czy wprowadzić cenzurę, czego osobiście /oraz redakcja/ chciałbym uniknąć.

      Przypominam zarazem iż odpowiedzi proszę zamieszczać po wcześniejszym naciśnięciu przycisku „ODPOWIEDZ”
  7. Tygrys pisze:

    Może raczycie wrócić do tematu naciągaczy, a nie do obrabiania sobie czterech liter?

  8. Anonim pisze:

    popieram, a co do naciągaczy to nie byłoby ich gdyby nie naiwniacy. Trzeba nie miec rozumu żeby tak się dawać golić z kasy. DOBROWOLNIE!!!

    • Tygrys pisze:

      Niezupełnie. Ludzie mają swój rozum, ale ulegają emocjom. Tak naprawdę, wszystkie decyzje podejmujemy pod wpływem emocji, a nie racjonalnie. Racjonalizacja służy wyłącznie po to, by się po podjęciu decyzji usprawiedliwić przed sobą. Emocjonalnie reagujemy tym chętniej, im bardziej emocjonalną wizję przedstawi nam sprzedawca (materaca, idei, samochodu, lokaty itd.). Dlatego nie warto podejmować decyzji pod wpływem chwili. Im bardziej ktoś naciska, by podjąć decyzję „tu i teraz”, tym bardziej ryzykujemy nabicie w butelkę.

ZEDTP0817s001
Dzierżoniowski Tygodnik Powiatowy – wydanie z 17 sierpnia 2012 roku

PIESKIE ŻYCIE Jednoczesne szczekanie ponad stu dziewięćdziesięciu psów robi wrażenie. Tyle ich przebywa właśnie w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt „AZYL”...

Zamknij