Zamiast słuchać polityków – włącz myślenie!

Zamiast słuchać polityków – włącz myślenie!

14
18
PODZIEL SIĘ
Jerzy Edmund Jankowski
Jerzy Edmund Jankowski
Jerzy Edmund Jankowski

W poprzedniej opinii w nieco humorystycznej formie skomentowałem akcję jedzenia polskich jabłek w kontekście rosyjskiego zakazu importu owoców i warzyw z Polski, oraz konieczności importu ropy i gazu z Rosji.

Możemy oczywiście żartować, że działania polskich polityków doprowadziły do wojny (na razie gospodarczej) ze wschodnim sąsiadem, bo jakoś płakać nie wypada. Lecz prawda jest taka że Rosjanie nie muszą jeść polskiej wieprzowiny, owoców i warzyw, a Polska musi importować gaz i ropę. Tym bardziej, że podpisując pakiet klimatyczny i zaniedbując inwestycje w energetykę odnawialną coraz bardziej uzależniamy się od importowanych surowców.

Czy potrafimy wyobrazić sobie życie bez ropy i gazu? Na pewno znajdą się czytelnicy którzy odpowiedzą, że tak, jednak proszę zauważyć, że ropa i gaz to nie tylko paliwa, ale i szereg wyrobów w których produkcji i transporcie niezbędne są te surowce. Cena więc niemal wszystkiego uzależniona jest w mniejszym lub większym stopniu od cen ropy i gazu. Jakie więc są prognozy dotyczące tych surowców? Oprę się na niezależnych wskaźnikach (giełdowych), liczby nie kłamią.

Wielu analityków oceniając gospodarkę opiera się na wskaźnikach WIG20, czyli 20 uważanych za wiodące spółek giełdowych. Według danych z zamknięcia giełdy w dniu 8.08.2014 roczna stopa zwrotu wynosiła: minus 3,77%. Oznacza to, że wskazane spółki przez rok straciły na wartości właśnie owe 3,77%. Natomiast stopa zwrotu spółki zajmującej się obrotem ropą i gazem – Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGN) wyniosła minus 27,12%. Dlaczego inwestorzy oceniają obecnie o tyle niżej wartość spółki niż przed rokiem? Podpowiem, że według mojej oceny przed rokiem były obiecujące wyniku tej spółki, a więc zbyt optymistycznie oceniono możliwości, a obecnie nastąpiła tzw. korekta, następny powód to polityka Polski wobec Rosji i w konsekwencji zawarcie niekorzystnych kontraktów, ale decydujący wpływ mają zapewne wyniki finansowe PGN. Czy jest jakiś powód pogarszających się wyników tej spółki? Mnie nasuwa się tylko jeden „ekonomia przedwyborcza”. Bo jak się nieopatrznie wyraził jedne z polityków „benzyna może być i po 7 zł., ale po wyborach”.

Czy rząd mający wpływ na ceny, może sobie pozwolić na urynkowienie cen ropy i gazu – zwłaszcza przed wyborami? Musisz się więc drogi czytelniku przygotować na drastyczne podwyżki cen po wyborach. I to między innymi od Twojego głosu będzie zależało jak wysokie te podwyżki będą. A teraz zadanie do osobistych przemyśleń: Jaka Polska partia ma możliwości poprawienia stosunków politycznych i gospodarczych z Rosją?

Odpowiedzi proszę zaznaczać na kartach do głosowania!

Jest to nietypowy konkurs, gdyż jego wynik nie zależy od udzielonej odpowiedzi, ani nawet od losowania, ale od decyzji zbiorowej. Stawką jest przyszłe życie nasze i następnych pokoleń.

Więc drogi czytelniku myśl – myślenie podobnież ma przyszłość!

Zachęcam do przeglądania serwisu www.bankier.pl , tam też jest polityka, ale oparta o ekonomię.

Jerzy Edmund Jankowski

18 KOMENTARZE

  1. „…działania polskich polityków doprowadziły do wojny (na razie gospodarczej) ze wschodnim sąsiadem…” – toż tu nic nie trzeba komentować…boże chroń Polskę, przed takimi komentatorami życia publicznego.

    • Nie komentuję ”życia publicznego”, a jedynie wyrażam swoją osobistą opinię!
      Moje opinie, a zwłaszcza powyższa są skierowane dla ludzi myślących, nie dla publiczności i poklasku.
      Mam nadzieję, że moje prognozy się nie spełnią, lecz prognozowanie nie polega na doskonałym przewidywaniu przyszłych wydarzeń, lecz na przewidywaniu wariantów najbardziej prawdopodobnych, aby stworzyć możliwość zabezpieczenia się przed tymi najbardziej niekorzystnymi.
      W odpowiedzi na ostatnie zdanie napiszę; Nawet Bóg nie pomoże głupcom, którzy nie potrafią z tej pomocy skorzystać!
      Bo jak nazwać komentatora, który rosyjskie embargo na główne polskie towary eksportowe uważa za akt przyjaźni, a bankructwa wielu przewoźników i bezrobocie kierowców, oraz zmniejszenie wpływów z podatków za akt łaski?

    • Ta nominacja w niczym nie zmienia mojej opinii.
      Może mieć znaczenie jedynie dla zwolenników PO i PiS. Ponieważ przed wyborami parlamentarnymi znacznie wzmocni PO, kosztem PiS. Lecz to ostatecznie od wyborców będzie zależał wybór. Do pewnych decyzji trzeba dorosnąć także wyborczych, a postawione pytania w mojej opinii pozostają nadal otwarte.

    • Nie wylewam żółci – szukam kilku którzy zrozumieją!
      Może przyjdzie to łatwiej z pomocą tabelek i wykresów?
      Uzupełniona o te dodatki jest opinia z 10.08.br. na stronie:
      http://www.bielawianin.pl/index.php/component/content/article/5-news/2956-zamiast-sucha-politykow-wcz-mylenie
      Z przekonania jestem komunistą, ale żyć z czegoś trzeba, więc staram się korzystać z umysłu swojego i innych. Od powstania Giełdy Papierów Wartościowych inwestuję na giełdzie i od trafności mojej oceny zależą moje przychody. W sierpniu br. uzyskałem tylko na akcjach PGN 8,25% zysku. Wprawdzie to nie kokosy, lecz dużo więcej niż na rocznej lokacie w banku. Więc raczej powodu do nadprodukcji żółci nie mam.

    • Oczywiście, czytanie moich opinii nie zwalnia z myślenia.
      A wprost przeciwnie, staram się w swoich opiniach zmusić czytelnika do myślenia.
      Niestety jak widać powyżej raczej z marnym skutkiem.

  2. O tyle Rosjanie mogą nie jeść polskich artykułów spożywczych, o ile my możemy nie jeździć na rosyjskiej ropie i gazie. Żywność w Petersburgu zdrożała o 30% i sklepy pomału zaczynają serwować puste półki. Znikły owoce i nabiał, bo Finlandia też dostała sankcje, a w 80-90% nabiał był fiński. Miedwiediew podpowiada restauratorom, aby gościom proponowali zamiast drobiu wieprzowinę. Dlatego tak samo oni nie muszą, jak i my.
    Proponujesz, aby udawać, że nic się nie dzieje i dalej jakby nigdy nic sobie handlować. Nie wierzę. No nie wierzę, że akceptujesz w pełni agresję Rosji na Ukrainie. Bo jak nie akceptujesz, to zgadzasz się chyba z tym, że ten brak akceptacji trzeba okazać.

    IMO Rosja pokazała, że jest krajem barbarzyńskim, dla którego nie powinno być miejsca w cywilizowanym świecie. Fakty są takie, że Rosja w dowolnym momencie konfliktu może sobie wziąć z Ukrainy co tylko sobie zamarzy, może nawet postawić granicę na Dnieprze od wschodu i na granicy obwodu odeskiego na południu. I nikt, ale to absolutnie nikt nie jest w stanie jej w tym przeszkodzić. I zapewne do tego dojdzie jawnie lub poprzez utworzenie marionetkowe republiki z bazami wojsk rosyjskich, gdzie cała produkcja przemysłowa i wydobywcza pójdzie prosto do Rosji, bo trzeba pamiętać, że Donbas to potężne i ultranowoczesne zakłady zbrojeniowe, od których w dużej mierze jest zależna rosyjska armia. Dlaczego Putin od razu sobie tego nie wziął, a miał taką możliwość praktycznie bez wystrzału, jak zrobił to na Krymie? Albo później, też w sumie bezproblemowo? Dlaczego rozkręca wojnę, gdzie giną dziesiątki tysięcy ludzi (źródła rosyjskie piszą o 8 tys ofiar po stronie ukraińskiej)? Tylko dla celów propagandowych? To jest IMO zbrodnia wojenna, a ze zbrodniarzami się nie handluje, nie podejmuje się ich w domu tylko skutecznie się ich izoluje. Nawet jeśli będzie oznaczać to przejściowe kłopoty gospodarcze. Zło trzeba nazywać złem po imieniu, a nie udawać, że nie ma problemu i siedzieć jak mysz pod miotłą co chyba proponujesz – o ile dobrze odczytuję intencje.

    O kurczę, alem się rozpisał, chyba za dużo :O

    • Nie napisałem, że należy się biernie przyglądać. Jeśli porównasz wydarzenia to są bardzo podobne do tych sprzed II Wojny Światowej. Lecz nie można nie zauważyć, że Polska dyplomacja od kilkudziesięciu lat ma bardzo złe relacje z Rosją i jeszcze dodatkowo podsyca konflikty Rosji z innymi Krajami, poprzednio Gruzja, teraz Ukraina. Dodatkowo zamiast uniezależniać się energetycznie od Rosji coraz bardziej się uzależniamy. Realizacja w energetyce to 30-40 lat, a zapaść energetyczna w Polsce przewidywana jest za 15-20 lat. Wówczas jedynym ratunkiem będą inwestycje w kogeneracje – czyli zwiększone zużycie ropy i gazu! Nie udaję, że niema problemu, lecz nie widzę woli rozwiązania tego problemu, a wręcz przeciwnie – brniemy w ślepy zaułek. Proszę zauważyć, że ten problem widzą Niemcy, Francuzi, Czesi, a Polacy jak zwykle mają dobre samopoczucie, bo ogryzają jabłka, smacznego! Ale wierzę w przedsiębiorczość Polaków i zapewne już trafiają do Rosji polskie towary przez kraje, których embargo nie obowiązuje. Wprawdzie będzie lekkie zdziwienie, że w niektórych krajach był nadzwyczajny urodzaj, ale w imię wspólnego dobra, będzie i Rosjanin syty i pośrednik najedzony. Tylko w Polsce ropa i gaz coraz droższe. Nie odniosłeś się TA do mojej wypowiedzi na temat cen benzyny po wyborach? O gazie nie piszę, ponieważ dostałem nowe taryfy z przelicznikami cen z m3 na KW i jeśli ja, jako pewnego stopnia fachowiec nie jestem pewien, czy wierzyć zapewnieniom, że zmieni się tylko przelicznik. A w zasadzie nie wierzę, bo gdyby tak było to, po co to zamieszanie?

      • No właśnie, niby nie napisałeś, ale oczekujesz, że taki wniosek zostanie wyciągnięty przez czytelnika. Że żadna rzecz na świecie nie jest ważniejsza od benzyny po 5,20. Całkiem nie po proletariacku 😉

        Co do uzależnienia energetycznego, to jest to przecież konsekwencja twojego stanowczego benzyna po 5,20. Jeśli przejrzeć ceny paliw w Europie to średnia za ON wynosi 5,83 i tylko Norwegia i Włochy mają olej nieco powyżej 7 zł. A taki Luksemburg to nawet poniżej 5 zł. Dlatego raczej rewolucji w cenach nie będzie, jak cena skoczy nawet o 50 gr (co często bywało) to znajdziemy się w strefie średniej europejskiej. Czym się tu podniecać? Żadne wybory w Polsce nie zmienią rynku światowego. Dla jasności wrzucę posortowane ceny ON w Europie w przeliczeniu na zł po kursie dnia:

        Norwegia 7,33
        Włochy 7,01
        Wlk Brytania 6,97
        Turcja 6,52
        Szwecja 6,46
        Dania 6,4
        Holandia 6,25
        Szwajcaria 6,19
        Irlandia 6,12
        Finlandia 6,08
        Belgia 6,02
        Rumunia 5,95
        Niemcy 5,84
        Portugalia 5,83
        Słowenia 5,7
        Węgry 5,66
        Słowacja 5,64
        Hiszpania 5,58
        Bułgaria 5,57
        Czechy 5,54
        Chorwacja 5,51
        Francja 5,47
        Austria 5,45
        Grecja 5,44
        Estonia 5,28
        Litwa 5,28
        Łotwa 5,22
        Polska 5,21
        Czarnogóra 5,2
        Kosowo 5,03
        Luksemburg 4,98

  3. ok TA , tylko podaj jeszcze ile litrów kupi za średnią płacę
    każdy w tym kraju , i wtedy wiadomo kto jest biedakiem
    Europy i jeszcze długo nim będziemy
    pozdrawiam Jurku , piszesz bardzo ciekawie

  4. Energetyka to nie tylko cena ropy i gazu, ale również energii elektrycznej i energii cieplnej. Polskie elektrownie to głównie przestarzałe elektrownie i elektrociepłownie węglowe. A dodatkowo przestarzałe sieci. Polska podpisując Pakiet Energetyczny zobowiązała się do zmniejszania emisji gazów i pyłów, więc raczej pozostaje tylko unowocześnianie istniejących elektrowni i budowa elektrowni jądrowej. Chociaż to już za późno, jeśli utrzymamy dotychczasowe słabe tępo rozwoju to krach energetyczny nastąpi za 15-20 lat, jeśli przyśpieszymy to będzie wcześniej. Jak już pisałem jedynym ratunkiem jest budowa urządzeń energetycznych spalających ropę i gaz, czyli coraz większe uzależnienie od Rosji?•A jeśli się spełni czarny scenariusz i przykręcą nam kurki z ropą i gazem? Wówczas mieszkańcy pozbawieni ogrzewania z gazowych kotłów CO, zaczną dogrzewać się urządzeniami eklektycznymi. Poczujemy wówczas swąd palonego kabla i ujrzymy ciemność. I to chciałem w delikatny sposób przekazać. A może to nastąpić tej zimy. Bogatsi wyjadą do ciepłych krajów, a co z biedniejszymi?

Comments are closed.