Zamiast do pracy, trafił na komendę

Zamiast do pracy, trafił na komendę

9
2
PODZIEL SIĘ

autobus

To miał być spokojny, poniedziałkowy poranek. Niestety nie dla wszystkich okazał się być on tak łagodny i dobry, jakby mogło się wydawać.

Tuż przed godziną ósmą rano, w autobusie miejskim jadącym na trasie Dzierżoniów – Bielawa doszło do niemiłego incydentu. Jak na godziny poranne przystało, mimo sezonu urlopowego wiele osób podróżowało z miasta do miasta, najliczniejszą grupę ludzi stanowili pracownicy pobliskich firm, sklepów i prywatnych przedsiębiorstw. Wszystko wydawało się być w jak najlepszym porządku aż do momentu wejścia kontrolerek do pojazdu.

Dwie panie zaczęły sprawdzać pasażerom bilety, o dziwo kontrola przeszła dosyć sprawnie i szybko, aż do pewnego momentu, gdy starsza z pań podeszła do mężczyzny, mającego ok.. sześćdziesięciu lat, który to skasował bilet ulgowy. Pani nie zwróciła uwagi, że ten sam bilet został skasowany aż trzy razy. Jakież wielkie zdziwienie zagościło na twarzy pana, że z jego biletem jest coś nie tak. Kontrolerki poprosiły o dowód tożsamości, niestety mieszkaniec, najprawdopodobniej Dzierżoniowa stwierdził, że takowego nie posiada, więc zgodnie z zapowiedzią panie powiedziały, że zawiozą gapowicza na komendę policji. Te słowa zadziałały jak płachta na byka.

DSC01498

Mężczyzna zaczął krzyczeć, przeklinać, a rezultacie szarpać kontrolerkę! Po szarpaninie u kobiety momentalnie można było zobaczyć siniaki i zaczerwienienia. Jak można w taki sposób traktować kobietę?! Tym bardziej, że samemu się zawiniło? Czy wydatek rzędu 4 złotych, to rzeczywiście szczyt na jaki nie może pozwolić sobie pasażer komunikacji miejskiej? Zamiast do pracy mężczyzna trafił na Komisariat Policji w Bielawie, który znajduje się przy ul. Bolesława Chrobrego14. My skontaktowaliśmy się w tej sprawie z oficerem prasowym KPP w Dzierżoniowie, podinsp. Mariuszem Furgałą, który poinformował nas o tym, że tego rodzaju zdarzenia mają miejsce, jednak są to nieliczne incydenty.

Kontrola najczęściej odwozi gapowiczów, którzy jadą bez biletu i ważnych dokumentów tożsamości. Jak zdradził nam podinspektor do tej pory na komendę wpływało również wiele skarg na jednego z kontrolerów, który już nie pracuje. Z kontrolerką nie udało nam się spotkać, jednak w czasie rozmowy telefonicznej zdradziła, że są to bardzo częste zachowania i reakcje osób podróżujących bez ważnego biletu.

Nie dość, że sami zawinili to jeszcze najczęściej obwiniają za to kontrolerów. I właśnie w takich momentach padają niecenzuralne słowa w ich stronę. Zastanówmy się choć przez chwilę, czy rzeczywiście to kontrola jest winna całej sytuacji, czy my sami? Bilet cały kosztuje od 2,40zł do 3,80zł. Czy to naprawdę tak wiele? Chcąc podróżować komunikacją miejską musimy pamiętać o ważnym bilecie, a także o dokumentach, które wskazują chociażby na to, że należy nam się ulga, czy to uczniowska, studencka czy rencisty. Po co robić problem nie tylko sobie, ale i innych pasażerom korzystającym z komunikacji miejskiej.

Katarzyna Krzak, fot. Katarzyna Krzak

katarzyna.krzak@tygodnik.info.pl

2 KOMENTARZE

Comments are closed.