Wyborcza matematyka

Wyborcza matematyka

71
UDOSTĘPNIJ

jankowski na stronę DTPWybory samorządowe tuż, tuż wszyscy, więc zaczynają liczyć. Jedni, że zostaną wybrani, inni, że po zmianie władz i związanych z tym czystkach załapią się na jakieś etaty, jeszcze inni na Pendolino z Bielawy do Wrocławia.

Naczelny powiatowy Blogger przeliczył swoje szanse wyborcze i zrezygnował z kandydowania. Gdy tak się rozpędził w tych swoich obliczeniach, to policzył i opublikował na swoim blogu szanse kandydatów SLD. Wyszło mu coś słabo, więc postanowił rozpocząć promowanie, nie będę się czepiał, że wszystko totalnie pomieszał, ale nazwiska napisał poprawnie i to się liczy! Czy ta promocja odniesie pozytywny skutek przekonamy się już wkrótce?•Z jeszcze większą radością, przeczytałem w „Dzierżoniowskim Tygodniku Powiatowym” nr 32(168)2014 z 12-25.09.2014 jak po swojemu Bronisław Stawicki przypomina czasy PRL-u.

Słusznie zwraca uwagę na bielawskie Osiedle XXV-lecia PRL, bowiem Polska Rzeczpospolita Ludowa potrafiła przez XXV lat odbudować Polskę ze zniszczeń wojennych, dać ludziom pracę, wykształcenie i mieszkania. Autor przywołuje nazwę ulicy Przodowników Pracy Socjalistycznej, uświadamiając czytelnikom zwłaszcza młodszego pokolenia, że wówczas była praca! A wskazując ul. 1 Maja przypomina krwawe wydarzenia, podczas których w 1886 roku w Chicago krwawo stłumiono pokojową demonstrację .

W Polsce święto 1 Maja, jako Święto Pracy jest obchodzone od 1890 roku, nieodłącznym elementem tego Święta są czerwone sztandary symbolizujące przelaną wówczas i wiele razy później robotniczą krew. Miło, że P. Bronisław tak skrzętnie wymienił nazwiska ideologów i działaczy robotniczych upamiętnionych nazwami ulic. Chciałbym przypomnieć jeszcze jedną nazwę ulicy, a mianowicie Bolesława Bieruta, wprawdzie nazwę ulicy zmieniono, ale liczne pamiątki promują Bielawę, pozostały dla przykładu tabliczki na budynku przy ul. Bieruta 54a, zdjęcie budynku jest na stronie Wikipedii pod adresem: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/13/Bielawa_-_ulica_Bieruta.JPG

W zbliżających się wyborach zostanie rozstrzygnięte wiele różnych kwestii, dokonajmy, więc najlepszych wyborów. Wybory to nie tylko „X” w jakiejś kratce, lecz wybór przyszłości, przynajmniej na najbliższe 4 lata.

Czytajmy ze zrozumieniem wyborcze ulotki i nie głosujmy na te najładniejsze, ale najmądrzejsze. Ładna ulotka, czy bilbord nie da nam chleba, mieszkania i pracy, a kiełbasą wyborczą nie najemy się na 4 lata. Przypuszczam, że nawet obietnica zmian nazw wielu ulic to nie jest dostateczny program do postawienia krzyżyka przy nazwisku. Uważam, że program wyborczy powinien zapewniać pełne bezpieczeństwo obywateli w tym socjalne i zdrowotne, bezpłatną edukację i pełną samorządność – bowiem to nie urzędnicy w ministerialnych gabinetach, a nawet posłowie biedujący na dietach, a mieszkańcy znają najlepiej potrzeby: ulicy, miejscowości, powiatu i województwa. Wybierzmy też sprawdzonych w skuteczności reprezentantów, aby mieć gwarancję realizacji tych obietnic.

Jerzy Edmund Jankowski

Omawiany blog jest pod adresem:

http://dtp-24.pl/po-mojemu-prl-w-powiecie,70489

71 KOMENTARZE

  1. Panie Jankowski, czytam pana flietony bo warto wiedzieć jakimi ścieżkami podążają takie egzotyczne umysły jak Pana. Do tej pory jakoś przełykałem te filozoficzne wywody. Jednak dzisiaj stanęło mi kością w gardle dlatego piszę ten komentarz. Trzeba nie mieć grama przyzwoitości, żeby odnosić się do słów Stawickiego będąc jednocześnie fanem trzech obleśnych gęb szczerzących się z bilbordów. Trochę szacunku do ludzi, którzy przez pana idoli czyli “bezpartyjnych eseldowców” klepią biedę, mieszkają w ruderach i wszystkiego maja dosyć. To własnie Wy od lat stosujecie metodę na strusia. Byle co opakowujecie w kolorowe, drogie papierki a jak się podnosi bunt to głowa w piasek. Podsumowując Wasze rządy powiem krótko, ch.., d… i kamieni kupa

  2. I jeszcze jedno, co Pan robił w 1981 roku? był Pan bity przez zomowców, siedział pan w więzieniu za poglądy? czy budował Pan socjalistyczną czerwoną Polskę razem z I sekretarzem PZPR?

    • W 1981 roku byłem w wojsku, przedłużono mi odbywanie zasadniczej służby wojskowej o pół roku (z 2 do 2,5 roku). Za swój trud i poświęcenie zostałem odznaczony przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego Brązowym Medalem “Za Zasługi Dla Obronności Kraju”.
      Za ten zaszczyt byłem po przeniesieniu do rezerwy wielokrotnie powoływany do odbycia ćwiczeń rezerwy.
      W sumie mam zaliczone ponad pół roku ćwiczeń wojskowych. Pobierany żołd był kilkukrotnie niższy od pensji którą traciłem. Dodatkowo ten czas nie wliczał się do czasu pracy. Ale czego się nie robi: “Ku chwale Ojczyzny”.

  3. To jest jeden z tekstów na blogu, do którego odniósł się pan Jankowski:

    1,26 Radnego

    Trudno podważyć pewnik, że 2 x 2 = 4. To matematyka, z którą się nie dyskutuje. I to nie jest żadna abstrakcja, chyba, że wszystko jest abstrakcją, co już absolutnie do zaakceptowania nie jest. I tak, mając na uwadze ostatnie sondaże przedwyborcze, spadające zainteresowanie Sojuszem Lewicy Demokratycznej w Polsce, które na razie zatrzymało się na sześciu procentach, gdyby przełożyć na nasze bielawskie warunki, gdzie jak słyszę SLD nadal w Bielawie chce rządzić, mając na uwadze 21 radnych w naszym mieście, SLD otrzyma 1,26 mandatu, czyli będzie reprezentowane przez 1,26 radnego z tego ugrupowania. Co do tej jedynki (1), to ja mam już wyrażony pogląd, skoro matematyka bezwzględnie tego wymaga, a kto to jest, zapewne oprócz Państwa zainteresowania, wzbudziłoby być może i Wasze zdziwienie. W każdym razie, nie jest to ani Henryk Lichnowski, ani Zbigniew Skowroński, ani Adam Pajda, ani nawet mój kolega Leszek Białek, którzy już tylko mogą znaleźć miejsce na lewicy historii lewicy, żeby powiedzieć to ładnie. Jest tylko jedna taka osoba w całym SLD w Bielawie, która zasługuje w pełni, aby radnym miasta Bielawy być. Na razie zatrzymam to dla siebie, ale zgadywać można.
    Co do tego 0,26, to już niech bielawskie SLD się wypowie i zaproponuje komu co odciąć, aby rachunki się zgadzały. Chociaż tak szczerze temat ujmując, mając na uwadze humanitaryzm, może lepiej poczekać, aż poparcie dla SLD na tyle się zmniejszy, aby nikomu niczego ucinać nie trzeba było.

  4. 16 lutego 1985 roku odbyła się już drugi raz od zakończenia IX Zjazdu PZPR konferencja organizacji partyjnej w „Bielbawie” kierowanej przez I sekretarza tow. Ryszarda Dźwiniela.
    Utyskiwano na niej nad czynnikami osłabiającymi pozycję partii. Były pretensje do członków partii, że tylko 260 z nich wstąpiło do reżimowych związków zawodowych, jak to się wtedy mówiło – do partyjnych związków. Ale zaobserwowano wzrost aktywności w ZSMP i wyrażono troskę o potrzebę autorytetu tej organizacji młodzieżowej. Omówiono również funkcjonowanie reformy w „Bielbawie”.

    Na konferencji wywiązała się ożywiona dyskusja, w której głos zabrało aż dwunastu towarzyszy. Nie mówili oni jednak o partii, tylko o złym funkcjonowaniu miasta i problemach w działalności zakładu.

    Bezsprzecznie jednak najwięcej uwagi poświęcono zagadnieniu postaw członków partii w różnych sytuacjach życiowych. Nie wszyscy jeszcze chcą i potrafią – mówił Jan Romańczuk – wnosić i propagować partyjne postawy.

    Nad przyczynami trudności w przezwyciężaniu kryzysu politycznego i społecznego zastanawiali się towarzysze Jerzy Jankowski i Eugeniusz Wąsik.
    Więcej na http://boleslawstawicki.blogspot.com/2014/10/pzpr-odc-24.html

    • To wówczas ja już taki mądry byłem?
      I się zastanawiałem publicznie nad tak poważnymi zagadnieniami?
      Jednak z wiekiem sprawność umysłowa maleje.
      Obecnie nie potrafiłbym wskazać przyczyn trudności w przezwyciężaniu kryzysu politycznego i społecznego.
      Jednak nie straszne nam trudności bowiem:
      “My trudności wszystkie pokonamy.
      Żaden wróg nie złamie hartu w nas”…

  5. Partii PZPR już nie ma, ale pamiętajmy przy wyborach, że zostali tamci ludzie partii: R. Dźwiniel, L. Białek, A. Pajda, K. Florczak, H. Lichnowski, Z. Skowroński, J. Jankowski.

  6. Panie Jankowski, Pana koledzy z partii komunistycznej, przed wojną chcieli oddać Niemcom cały Śląsk. Może o tym podyskutujemy w kontekście zmiany nazw ulic i osiedla w Bielawie? Wiem, że to dla Pana temat niewygodny, bo wy z PZPR dla dobra robotników robiliście wszystko, nawet zamykaliście ich w katowniach UB. Zawsze wiedzieliście, co jest dla ludzi lepsze…

  7. Ważne, że choć nazwiska nie przekręcił, no nie? :) :) :)

    Panie Jerzy, napisałeś Pan: “Uważam, że program wyborczy powinien zapewniać pełne bezpieczeństwo obywateli w tym socjalne i zdrowotne, bezpłatną edukację i pełną samorządność”.
    Ale wiesz Pan, że w przypadku wyborów samorządowych powyższy tekst nie ma najmniejszego sensu? To wszystko jest poza zasięgiem radnych, a nawet i burmistrza.

    • P. TA Samorząd to nie tylko samorządy miast, gmin i powiatów, lecz również Sejmiki Wojewódzkie. A tam zasięg jest trochę większy, a będzie coraz to większy.

      • Ale nadal za mało na pełne bezpieczeństwo w tym zdrowotne i socjalne, bezpłatne szkolnictwo itd. To wszystko niestety Warszawka, ul.Wiejska 4-6-8.

  8. P. Jankowski ludzie bez jedzenia mogą przeżyć kilka dni a bez sensu całe swoje życie. Wygląda na to, że pan przeżyje je całe BEZ SENSU.

    • Żyję dla tych dla których żyć warto i dla nich zapewne moje życie ma sens. A anonimowy tłum jest tylko tłumem bez: imienia, nazwiska, płci, marzeń i myśli. Więc w bezsensie swojego istnienia nie może dostrzec sensu życia kogoś z krwi, kości z imieniem i nazwiskiem.

  9. Mordercy Jerzego Popiełuszki cieszą się wolnością i dostają sowite emerytury

    Oprawcy bł. ks. Jerzego Popiełuszki cieszą się wolnością i dostają sowite emerytury – niezalezna.pl
    foto: duszpasterstwotalent.pl
    30 lat temu – 19 października – ksiądz Jerzy Popiełuszko został porwany i zamordowany. Jego ciało wyłowiono kilkanaście dni później z Wisły. Ludzie, którzy dopuścili się okrutnej zbrodni, chodzą dziś wolni. Ci, którzy wydali rozkaz zabicia duchownego nigdy nie zostali skazani.

    Mordercy ks. Jerzego to funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa: kpt. Grzegorz Piotrowski – naczelnik wydziału Departamentu IV, por. Leszek Pękala i por. Waldemar Chmielewski.

    Pierwszy z katów bł. ks. Jerzego Popiełuszki – kapitan Grzegorz Piotrowski – mieszka w Łodzi pod zmienionym nazwiskiem. Według nieoficjalnych informacji „Faktu” do dnia dzisiejszego pobiera resortową emeryturę. Przez lata zarabiał pisząc do „Faktów i Mitów”.

    Porucznik Leszek Pękala to drugi z morderców. Sprzedawał ogłoszenia do „Życia Warszawy” pod nazwiskiem Paweł Nowak. Mieszka w Tarnowie.więcej na http://niezalezna.pl/60550-oprawcy-bl-ks-jerzego-popieluszki-ciesza-sie-wolnoscia-i-dostaja-sowite-emerytury

    • Nie, za taką Polską nie tęsknię! Lecz nie wszystkie fakty znamy i zapewne nigdy nie poznamy.
      Analizując fakty śmierci błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki i pokazowego procesu w tej sprawie zastanawiające jest nie powiązanie tej śmierci z faktem, że ksiądz Jerzy był skarbnikiem „Solidarności” i za jego pośrednictwem przekazywano olbrzymie kwoty z USA, poprzez Watykan do Polski. Oczywiście takie powiązanie nie było dla żadnej ze stron korzystne, gdyż wówczas by się okazało, że Ksiądz zginął w wyniku napadu rabunkowego, oprawcy to zwykli bandyci, a na dodatek zaczęto by się dociekać gdzie podziały się miliony dolarów. A tak wszyscy coś tam ugrali.
      Oczywiście to moja osobista opinia.

      • Tu już pan przesadził!!! ŁAPU PRECZ OD KSIĘDZA KTÓRY NIE WACHAŁ SIĘ ODDAĆ SWOJE ZYCIE DLA POLSKI I POLAKÓW ABY MOGLI ŻYĆ W WOLNYM I DEMOKRATYCZNYM KRAJU.

      • Tak się nie godzi. Czytając pana miałam wrażenie, że jest pan umiarkowanym działaczem lewicy i jednym z niewielu ludzi w tym ugrupowaniu który szanuje innych i nie posunie się do tego rodzaju insynuacji. Wydaje mi się, że ten wpis obraża nie tylko katolików ale i innych uczciwych ludzi.

      • „Dopóki grzeszymy nie wykazując żadnego żalu, jedyną perspektywą jest wieczne potępienie, Piekło. Przywiązanie do grzechu może bowiem doprowadzić do upadku naszej egzystencji. Jest to tragiczny los człowieka, który żyje w grzechu i nie zwraca się ku Bogu. Tylko Boże przebaczenie daje nam siłę do tego, aby oprzeć się złu i więcej nie grzeszyć. Jezus przyszedł na ziemię, aby nam powiedzieć, że pragnie, abyśmy wszyscy znaleźli się w Raju i że Piekło, o którym mało się mówi w naszych czasach, istnieje i jest wieczne dla tych, którzy zamykają serce na Jego miłość”.

      • To nie było ani śmieszne ani nawet na granicy dowcipu. PRESADZIŁ Pan, Panie Jurku i to ogromnie! Radzę szybko przeprosić śp. ks. J. Popiełuszkę i osoby, które w tym czasie walczyły z komuną o wolność i demokrację w kraju. Będę się modlił za Pana, by więcej nie pisał Pan tak durnych opinii wyprodukowanych w katach 80-ch przez aparat propagandy antykatolickiej.

  10. To, co napisał pan Jerzy Jankowski o błogosławionym księdzu Jerzym Popiełuszcze jest podłe. Nie spodziewałem się, że człowiek uważający się za kulturalnego, wykształconego, jest zdolny do takich niecnych czynów. Ten człowiek przekroczył granicę, której nigdy nie powinien przekroczyć. To człowiek, który pozbył się tym wpisem resztek swojej godności. Hańba.

    • Stawianie hipotez to dla was hańba. Na szczęście jeszcze nie rządzicie choć przebieracie nóżkami do władzy. Wy chcecie żeby każdy myślał tak jak wy. Gdyby nie zadawanie pytań to dalej wierzylibyśmy, że ziemia jest płaska i nawet wasze stosy które zapalaliście aby ukryć prawdę wam nie pomogły.

    • Widzę, że bliscy są panu talibowie. Pocieszę pana już powstaje pństwo muzeumańskie. Proponuje niech pan założy państwo chrześcijańskie i tam robi co chce.Knebluje ludziom usta a nawet ich pali za swoje poglądy. W tym kraju każdy może mieć swoje zdanie. Taką postawą upewnia mnie pan, że nigdy nie uwierzę w wiarę i kościół gdzie chodzą tam tacy jak pan.

  11. Proszę zauważyć, że napisałem, że jest to moja osobista hipoteza oparta na przesłankach, które nie były analizowane i wysuwane podczas procesu sądowego. Nie oznacza to, że taka była prawda obiektywna, ani, że mniej ważna była śmierć błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki, ani, że mniejsza była wina morderców! A wprost przeciwnie, wina morderców byłaby znacznie bardziej ohydna. Proszę też zwrócić uwagę, że gdybym przypadkowo swoją hipotezą trafił, to mógłbym podzielić los błogosławionego księdza Jerzego, nomen omen mojego imiennika. Przypuszczam, że nawet niewielu by mnie żałowało, a komentarze byłyby podobne do powyższych.
    Niestety moją poważną wadą jest niewyparzony język, mówię i piszę to, co myślę, a nie to co myśleć powinienem. A w tym konkretnym przypadku powinienem myśleć, że Milicyjny Polonez, który mógł osiągnąć w porywach 90 km/godz. z łatwością dogonił wysokiej klasy samochód, którym podróżował ksiądz, samochód ten mógł z łatwością osiągnąć prędkość 240 km/godz. (no może nie na polskich drogach)! Dodatkowo samochód ten prowadzony był przez wysokiej klasy kierowcę – kaskadera, o którym też jakoś było cicho. Bez względu na moje przypuszczenia błogosławiony ksiądz Jerzy Popiełuszko zginął męczeńską śmiercią, zabity przez oprawców i żadne motywy działania sprawców tego nie zmienią. Jeśli swoim komentarzem kogoś uraziłem to przepraszam. Nie to było moim celem. Moim celem było pobudzić w czytelnikach myślenie. Lecz widzę, że jest to daremny trud, ale ostrzegam będę próbował nadal. Więc osoby, dla których czynność myślenia jest przykra, albo wręcz bolesna, raczej nie powinny czytać moich opinii i komentarzy. Jeszcze nie tak dawno samodzielnie myślących nie straszono ogniem piekielnym (tak jak, powyżej) lecz rzeczywistym stosem, na którym palono pisarza i jego dzieła. Nieco później bardziej humanitarnie wprowadzono cenzurę i autorzy stosowali różnego rodzaju zabiegi, aby oszukać cenzora. Obecnie jest pełna demokracja można mówić i pisać, co się chce. Lecz jeśli się powie lub napisze to, co się myśli, można zostać oplutym, oskarżonym i wywalonym z roboty. W zasadzie wszystkich tych dobrodziejstw doświadczyłam (z wyjątkiem stosu, oczywiście) i obiektywnie muszę powiedzieć, że zdecydowanie wolę cenzora.

    • Ci tzw chrześcijanie kierują sie miłością bliżniego tylko w tedy kiedy im pasuje a tak przegryzą ci gardło w imię miłości. To co już nie można mieć innego zdania niż oficjalne? Przecież cały czas negujecie wypadek w smoleńsku. Wy możececie?

    • Czy tylko ja widzę tu rozdwojenie jaźni? Jak jednocześnie można być piewcą komunizmu i potępiać jego metody działania? Jak można pisać, że wina morderców jest ohydna pochwalając niejednokrotnie system, który zawsze, ale to zawsze do takich zbrodni i win prowadzi? Jak można mówić, że maszyna jest wspaniała skoro może produkować co najwyżej buble i zgniłki?

      • Można TA, każdy, ale to każdy system ma swój okres “błędów i wypaczeń”, oddzielam ideę komunizmu, od nieudolnej próby realizacji tej idei. Nawet najwspanialszą ideę można popsuć, gdy do jej realizacją zajmą się osoby bez przygotowania i doświadczenia! Nie ocenia się kościoła katolickiego na podstawie inkwizycji, tortur i wyroków śmierci wydanych przez inkwizytorów (chociaż w tym przypadku trudno mówiś o braku przygotowania i doświadczenia funkcjonariuszy kościoła). Przypomnę, że ostatnie lokalne trybunały inkwizycyjne zostały zniesione w latach 1859–1860. Procedur inkwizycyjnych lękali się nie tylko niewierni, lecz także naukowcy, a nawet królowie. Osoby oskarżone o herezję lub czary, były przesłuchiwane, torturowane i karane śmiercią. A inkwizytorzy jak chociażby Wielki Inkwizytor Rzymski Kardynał Gian Pietro Carafa byli wybierani na papieży (papież Paweł IV), uznawani za błogosławionych i świętych. Tylko we Włoszech w latach 1542–1800 przeprowadzono około 51–75 tys. procesów, z czego ok. 1250 zakończyło się wyrokami śmierci. Po uwzględnieniu luk w dokumentacji można przyjąć liczbę kilkunastu tysięcy osób straconych przez inkwizycję od XIII do XVIII wieku we wszystkich krajach, w których działała.
        Więc cóż się dziwić proletariatowi który oderwany od pługa, czy młota musiał podołać zadaniu kierowania państwem, miastem, czy fabryką? Niewykształcony, upodlony przez wieki, proletariat mścił się na „rasie panów”?
        Zastanówmy się, czy gdyby nie rynek pracy Unii Europejskiej, te kilka milionów obecnych emigrantów, gdyby umierało w Polsce z głodu, nie rozpętałoby rewolucji? I nie wymierzyłoby sprawiedliwości własnymi rękami?

  12. Zignorowaniem konwencji Hałaczkiewicza pokazaliżcie, jak bardzo potrzebna jest zmiana. Jesteście tacy sami jak ekipa Ryśka, jakiekolwiek sugerowanie waszej wyższej moralności jest żałosne :)

  13. Dziękuję za wsparcie! Miło że są komentatorzy którzy nie odbierają mi prawa do osobistych opinii i samodzielnego myślenia. Cóż ja pocznę, że w wiele oficjalnych prawd nie mogę uwierzyć?
    Na przykład nie potrafię uwierzyć, że była minister gospodarki Barbara Blida w asyście 5 funkcjonariuszy ABW popełniła samobójstwo strzelając do siebie gumową kulą (obronną) z pistoletu Astra 680. A na dodatek nie pozostawiła na broni odcisków palców, ani swoich, ani swojego męża, który twierdził, że po wypadku dotykał broni? Dlaczego też zakazano emisji nakręconego w 2010 r. fabularyzowanego filmu dokumentalnego poświęconego śmierci Barbary Blidy pt. „Wszystkie ręce umyte” (scenariusz i reżyseria: Sylwester Latkowski i Piotr Pytlakowski)? Film pomimo zakazu został wyświetlony w TVP tylko jeden raz w późnych godzinach nocnych.

  14. Jeśli chodzi o Towarzysza pseudozwiązkowca z czerwoną gębą i tłystymi kudłami, to trzeba mu wiele wybaczyć, bo to jest stary, zużyty wrak.

    Moje przyrządy diagnostyczne są niezawodne. Pokazują one, że temu panu wysiadły zupełnie
    sprężynki w mózgu. Od dawna są nienaoliwione, bo olej wyciekł.

    Do tego już dawno pękła mu w dupie pierdząca żyłka.

    Każdy wrak ma to do siebie, że rzęzi, dymi, chrzęszczy, głośno chodzi, zatruwa okropnie
    środowisko naturalne i zużywa bardzo dużo paliwa.

    • To słowa bardzo wierzącego katolika , chodzącego co tydzień do kościoła , i przestrzegający 10 przykazań Bożych.
      Chroń nas Panie od takich katolików !

  15. A u was biją murzynów!
    Po co bronić zbrodniczego systemu mającego na koncie setki milionów ofiar? Na dodatek wciągając do tego procederu Inkwizycję? Czy jakakolwiek ofiara komunizmy mogła wymknąć się spod lufy nagana obietnicą powrotu na łono Lenina? Ech, dużo by pisać o Inkwizycji, nie miejsce to ani pora.
    Natomiast zaczynasz mnie Pan przerażać. Tacy ideolodzy o czystych rękach jak dawano im władzę kończyli z rękoma ubabranymi we krwi po pachy.

    • Dzisiaj nie czas na politykę, więc będę się starał, aby moja wypowiedz była bardziej merytoryczna.
      Uważam, że historia powinna uczyć w jaki sposób ustrzec się błędów przeszłości. To, że ktoś kiedyś posługując się siekierą skaleczył się w palec, lub komuś znakomitemu toporem ścięto głowę, nie oznacza, że powinniśmy zaprzestać posługiwania się ostrymi narzędziami! Lecz oznacza, że powinniśmy każdy z wypadków analizować i doskonalić zasady bezpiecznego użycia tych narzędzi.
      Nie bronię niechlubnego okresu Władzy Ludowej. Lecz każdą ideę realizują ludzie i to od nich zależy jak będzie realizowana. Pokazując historyczne fakty związane ze Świętą Inkwizycją realizowane przez Błogosławionych i Świętych, chciałem jedynie uświadomić komentatorom, że idee komunistyczne były realizowane przez lud pracujący – robotników i chłopów, którzy raczej świętymi nie byli. I zamiast o zbrodniach minionego okresu wolałbym przeczytać opinię o samej idei socjalizmu i komunizmu. Jeśli mówimy o rękach ubabranych krwią i władzy to proszę zauważyć, że osoby, które mają jakieś argumenty to starają się ich używać, a osoby którzy są bez szans w dyskusji merytorycznej wysuwają argumenty siły. A gdy mają jeszcze możliwości, które daje władza to dochodzi do tragedii.
      Przeczytaj TA, komentarze do mojego (przynajmniej w moim mniemaniu) merytorycznego tekstu o „wyborczej matematyce” ile jest w tych komentarzach skierowanej przeciwko mnie agresji.
      Przypuszczam, że większość tych anonimowych komentatorów kandyduje w wyborach. I teraz odpowiedz TA szczerze, czy wolałbyś władzę powierzyć któremuś z nich, czy mnie?
      Uważałem, że niezgłoszenie swojej kandydatury byłoby „grzechem zaniechania” poprzez pozbawienie wyborców alternatywy. Przedstawiam swoją propozycję. Wyborcy zdecydują czy jest interesująca. Jeśli zostanie wybrany ktoś inny, to trudno – wola wyborców.
      Proszę zauważyć, że podczas stanu wojennego byłem w wojsku, spałem z karabinem Kałasznikowa i nikogo nie zastrzeliłem. W krytycznym okresie byłem przewodniczącym Związku Zawodowego, atakowanym przez „Solidarność” i nie wnioskowałem o zwolnienie kogokolwiek. A nawet broniłem tych, co obiecywali mi powieszenie. Bo zgodnie z przysłowiem „Prawdziwa cnota krytyki się nie boi”, chociaż dodają niektórzy, że od niej zdycha! Ale cóż umrzeć kiedyś trzeba, a lepiej w zdrowiu i dobrej sprawie, niż z zawiści – na apopleksję.

      • Kolekny raz pokazałeś Jurek klasę. Na wyzwyska i chamstwo ARGUMENTY. Tym ludzie lewicy różnią się od prawicowych oszołómów.

        • Komunizm (od łac. communis – wspólny, powszechny) – ideologia społeczno-polityczna, zakładająca całkowite zniesienie własności prywatnej, rodziny, różnic klasowych, religii i państwa, uznanych jako struktury społecznego zła i wyzysku oraz ustanowienie drogą rewolucji po etapie dyktatury proletariatu społeczeństwa bezklasowego z kolektywną własnością środków produkcji i równym podziałem dóbr według zasady od każdego według zdolności, każdemu według potrzeb.

        • Komunizm chrześcijański jest formą ustroju i ideologią panującą w niektórych wspólnotach chrześcijańskich. Według członków tych wspólnot, Biblia i życie 12 apostołów nakazywały życie w powszechnej równości i zniesienie indywidualnej własności. Wspólnoty takie były zwykle niewielkie, traktowane jako radykalne i często zwalczane przez główny nurt chrześcijaństwa.

          Chrześcijańskie wspólnoty komunistyczne zakładane były m.in. przez taborytów, huterytów czy szejkersów.

          • Zdaje się, że to właśnie komunizm ma na swoim koncie najwięcej ofiar, coś koło 100 mln. Bije na głowę faszyzm i wszystkie wojny. Przywołana inkwizycja katolicka to max 30 tys. Czyli na jedną ofiarę inkwizycji przypada ponad 3300 osób zamordowanych przez komunistów!

            Pierwsza bzdura komunizmu to mit o powszechnej równości ludzi. Druga to negowanie prawa wolności i własności. Trzecia to dążenie do rozpadu więzi społecznych, niszczenie rodziny, subkultur, wyznań, wszystkiego co prowadzi do zakłócenia miksowania społeczeństwa do jednolitej szarej masy o zerowych potrzebach.

            Druga rzecz to kompletny anachronizm ideologiczny dialektyki. W XIX wieku to było może i niewidoczne, ale komunizm tkwi obiema nogami w mentalności małomiasteczkowej, zblazowanej XIX wiecznej klasy średniej Prus. Obecnie jest tak, że dziś jestem robotnikiem, jutro właścicielem środków produkcji, pojutrze chłopem, po to, żeby jako inteligent znowu zająć się pracą robotnika. Rzecz nie do pojęcia w XIX w.

            Trzecia rzecz to rewolucja jako nieodzowny element komunizmu. Komunizm zakłada walkę ze wszystkimi, którzy się z nim nie zgadzają. Takie państwo islamskie. Podbijamy świat i mordujemy niechętnych radośnie i oddanie przyjąc nowej, świeckiej wiary. Wbrew pozorom komunizm i islamiści mają bardzo dużo wspólnego ze sobą, gdyby podmienić im Koran na manifest nikt by nie poznał różnicy. Nawet w drobiazgach jak przedmiotowe traktowanie kobiet sprowadzające je wspólnego dobra służącego do gwałtów.

            • Nie odniosłeś się do komunizmu chrześcijańskiego. Ponadto oceniasz praktykę, a nie ideologię! A ludzie jak wiadomo, nawet najlepsze idee potrafią spartolić. W dziełach Marksa i Engelsa zakładano przejście do systemu komunistycznego z ogólnego dobrobytu. Stało się jednak inaczej i rewolucje wybuchały z nędzy. Praktyka wprowadziła dyktaturę proletariatu! Ponieważ wygłodniały lud mścił się za lata upodlenia i „możnowładcom” zabierał wszystko, łącznie z życiem. Niestety ten niedouczony lud, gdy poczuł swą siłę i rozkosz władzy działał podobnie jak krytykowana burżuazja, a nawet gorzej, bo bez skrupułów, przecież posiadali społeczny mandat! Popularne było wówczas stwierdzenie, że białych panów zastąpili czerwoni. Proszę zwrócić uwagę na olbrzymie majątki zgromadzone przez komunistów w imię równości i sprawiedliwości społecznej! A kolejnym paradoksem było i w niektórych krajach jeszcze jest przypisywanie boskiej mocy i nieomylności przywódcom partyjnym.
              Jednak proszę zauważyć, że Komuna Paryska i komunardzi, pomimo, że ich zryw spowodował dziesiątki tysięcy ofiar bratobójczej walki (a właściwie rzezi), jednak przez Francuzów ich zryw oceniany jest pozytywnie. Trudno powiedzieć jak potoczyłaby się historia i w jakiej rzeczywistości byśmy dziś żyli gdyby nie te robotnicze zrywy, socjaliści i komuniści. Trudno mierzyć ofiary, ludzkie tragedie z zastosowaniem zaproponowanej przez Ciebie miary. Życie ludzkie i osobiste tragedie to nie worki ziemniaków, które można zważyć, zmierzyć i policzyć. Czy zwiększająca się rokrocznie ilość samobójstw w Polsce to nie są przynajmniej częściowo ofiary obecnego systemu? Czy w wielu przypadkach niesprawiedliwość społeczna, opuszczenie i brak nadziei nie doprowadza do targnięcia się na swoje lub cudze życie? Czy ingerencje polskich polityków w sprawy wewnętrzne Gruzji, a obecnie Ukrainy nie doprowadziły do walk i ofiar? Na te i inne pytania powinniśmy odpowiedzieć w swoim sumieniu – podobnież myślenie nie boli, a może uchronić od bólu innych.
              Na szczęście żyjemy w czasach, że nie musimy rozlewać krwi, a wystarczy karta do głosowania i długopis. Tylko trzeba tych dostępnych narzędzi (tzn. myślenia i karty wyborczej) odpowiednio użyć.
              A dla wierzących sentencja „wola ludu jest głosem Boga”!

            • Zbitka “komunizm chrześcijański” to nadużycie. Takie uogólnienie pewnych aspektów obecnych w doktrynie komunistycznej na zjawiska społeczne oparte na uwspólnotowieniu własności prywatnej jak w izraelskich kibucach czy “komunach” hippisowskich. Podobnie można by mówić, że spółki akcyjne są komunistyczne bo własność prywatna (akcja) została oddana do dyspozycji własności kolektywnej (zarząd spółki). A jeszcze wyraźniej widać to w przypadku spółdzielni pracy. Ale nikt normalny na rozumie nie powie, że spółka czy spółdzielnia to wcielenie idei komunizmu. Myślałem, że to oczywiste i nie wymaga dodatkowych wyjaśnień.

              I nie, nie sądzę, aby “ingerencje” naszych władz w historię Gruzji czy Ukrainy spowodowały cokolwiek poza układaniem sobie polityki w kraju. Skąd pomysł, że wizyta Lecha Kaczyńskiego w Tibilisi lub machnięcie sobie selfie przez Kurskiego na Majdanie sprokurowały ofiary śmiertelne???

              Na koniec rzecz najważniejsza: to nie spartolenie najlepszej idei, to idea kosza warta, idea, którą należało zadeptać na śmietniku histori. Marks nigdy nie przewidział rewolucji w Rosji, w/g niego nie miała szans na powodzenie, gdyż w Rosji nie istniał kapitalizm, niezbędny do przejścia w komunizm. Rewolucje miały się odbyć w Prusach, we Francji, nigdy w Rosji. Choćby ten detal pokazuje, że komunizm to czysta utopia od początku do końca.

    • A tak na marginesie TA to takie wulgarne określenie naszych braci o innym kolorze skóry nie przystoi politykowi. Zdecydowany w tej sprawie głos zabrał przewodniczący Parlamentu Europejskiego socjalista Martin Schulz, zabierając za takie sformułowanie jednemu z polskich parlamentarzystów kilku dniową dietę. Kara wydaje się błaha, ale w przeliczeniu na złotówki…

        • Źle określiłem, nie wulgarne, a obraźliwe!
          Wprawdzie mnie nie dotyczy, ale jeśli jest odbierane przez pewną grupę ludzi, jako obraźliwe, więc po co je stosować?

          • Myślałem, że ten kawał jest tak znany i oklepany, że zwrot “a u was biją Murzynów” nie wymaga tłumaczenia. Wymaga?

            • Nie wymaga, lecz obecnie lepiej użyć sformułowania: “obywateli o ciemniejszej karnacji lub Afro-Amerykanów” 😉

            • Afroamerykanie – Termin spopularyzowany przez Malcolma X (radykalnego przywódcy ruchu afroamerykańskiego w Stanach Zjednoczonych) w latach 60. XX wieku, który wybrał ten właśnie sposób mówienia o czarnoskórych mieszkańcach Ameryki Północnej, aby zastąpić nim popularne Negro (czarny) oraz kilka innych określeń o nacechowaniu pejoratywnym.

            • Potomków historycznych Burów i ich krewnych nazywa się powszechnie Afrykanerami. Nazwa ta pochodzi od języka afrikaans, który jest pierwszym językiem tej ludności.

            • Afroamerykanin to potoczni mieszkaniec Afryki przybyły do Ameryki. O Burze osiadłym w Stanach jako Afroamerykanianie pisał u nas Konrad T.Lewandowski 😛

Comments are closed.