SHATA QS – zwycięzcy Must Be The Music 6

SHATA QS – zwycięzcy Must Be The Music 6

33
0
PODZIEL SIĘ

Dama pokoju i jej akompaniament

Kiedy ostatnim razem rozmawiałam z Małgorzatą Kuś, była na kilka dni przed finałem talent show Must Be The Music. Program wygrała, ona i jej zespół. Od czasu wręczenia im czeku na 100 000 złotych minęło pięć miesięcy. Miesiące pełne zmian i wyzwań.

 Shata (2)

Zmieniły się z pewnością – miejsca zamieszkania, plany na przyszłość, ewentualne wakacje. Zmianom z pewnością nie uległy – życiowe zasady, zespół związał się ze sobą jeszcze mocniej czego efektem będzie płyta, która jesienią tego roku trafi do sprzedaży.

Z SHATAQS niejednokrotnie możecie się spotkać na koncertach. Od wygranej w Polsacie zespół zagrał już wielokrotnie zarówno na dużych estradach jak i w mniejszym, kameralnym gronie. Ich ajbliższy występ we wrocławskim klubie „Alibi” 25 kwietnia, odbędzie się pod szyldem Przystanku Woodstock – zespół bowiem dostał się do półfinałowych rozgrywek – prawdopodobnie zagra na największym tego typu festiwalu w Polsce.

SHATA QS to Małgorzata Kuś, Łukasz Damrych, Kamil Pełka, Wojciech Orszewski, Łukasz Sobolak, Magdalena Kuś, Agnieszka Damrych i Maciej Prokopowicz.

Z frontmenką zespołu rozmawia Marzena Zdolska

Czy czujesz się już zmęczona, przytłoczona hierarchią i przykazaniami, które panują w tym biznesie?

Show biznes nie jest łatwy, trzeba czasami zatrzymać się i dobrze porozglądać. Jesteś jakby ofiarą albo wygranym. Jest to filozofia, której strasznie nie lubię i co do której wciąż nie mogę się dostosować. Chcąc mieć kontakt z ludźmi i wydawać płytę z przesłaniem trzeba przejść przez filtr show biznesu. Miałam wizję życia w pokoju, delektowania się muzyką jednak ktoś te niewdzięczną pracę złożoną z terminów, przykazów i innych mniej przyjemnych rzeczy musi wykonać oraz poddać się pewnym zasadom, z pewnością nie wszystkim. To nie jest łatwy świat.

Shata (1)

Jakie największe trudności Cię spotkały. Z czym musiałaś się zmierzyć.

Musiałam rozstać się z moim życiem, które planowałam m.in. z życiem w Tajlandii. To nie były łatwe wybory i łatwe rozstania. Poza tym tu, w Polsce mam myśli zajęte, dużo się dzieje czas goni, są pewne terminy, z których musimy się wywiązać. Przyznaję, że to wszystko wydarzyło się piekielnie szybko, nieoczekiwanie. Były momenty w których czułam się zagubiona. Znalazłam wtedy karty do medytacji, które kiedyś przywiozłam z Nowego Jorku, nigdy nie miałam w sobie na tyle dyscypliny żeby zacząć z nich korzystać. Kiedy przyszedł najgorszy czas rozterek życiowych, kiedy musiałam podjąć jakieś słuszne decyzje, skorzystałam z nich.

Dla Ciebie odnalezienie spokoju nie powinno być trudne, masz w sobie wiele pokory, znasz mnóstwo teorii, które powinny Cie prowadzić.

Zabłądzenie w tych kwestiach nie jest wykluczone. Jesteśmy ludźmi, ja też się mylę. Jednak za każdym razem kiedy pojawia się coś nowego pojawia się też nowa nauka. Wtedy przypominam sobie o tych kartach. „Jesteś tym co wybierasz”. I w ślad za ta myślą dokonuje tych wyborów i staję się nimi. Zaczęłam podejmować trudne decyzje i nagle wszystko się zmieniło.

Jesteś silniejsza?

Tak, czuje się znacznie lepiej. Wiem, że mogę kreować swój świat zgodnie z zasadami, w które wierzę.

Chciałaś wygrać ten program, dlatego wzięłaś w nim udział. Dlaczego tak wiele komplikacji pojawiło się chwile po jego zakończeniu? Kiedy ostatni raz rozmawiałyśmy tuż przed finałowym odcinkiem, w zasadzie nie wiedziałaś jak dalej potoczy się twoje życie. Mogło być jak zawsze a mogło się wszystko zmienić. Stało się to drugie.

Od czasu wygranej dużo się wydarzyło, utrzymanie się w pewności i w dobrych decyzjach było niezwykle trudne. Im więcej teraz wiem, tym łatwiej mi funkcjonować. Dla mnie Polska i świat kariery był trochę jak inna planeta, ona może być łagodna, ale ponieważ jest mi obca czułam strach. Niezbadany grunt, nie wiedziałam co mnie czeka. To nowy świat, człowiek zachowuje się jak zwierzę, włącza się mu system obronny. Teraz jest w porządku choć czuję się wciąż bardzo zmieszana. Z dnia na dzień jest lepiej. Mój zespół – to ludzie, rodzina, niesamowite spełnienie. To w nich znajduję oparcie, kiedy pojawia się jakakolwiek przeszkoda to nas coraz bardziej zacieśnia. Jesteśmy jedną komórka działającą wspólnie. Dlatego płyta, która pojawi się jesienią jest tak dobrze wypracowana. To projekt oparty na emocjach. Aranżacje są niezwykle ciekawe, nowe, niepozbawione tematów takich jak miłość, oraz aktualnych wydarzeń.

Planem było rozszerzenie EP- ki, kiedy to się zmieniło?

Nagle podczas pracy do przygotowań kiedy mieliśmy cały gotowy materiał na płytę wokół nas działo się tak strasznie dużo rzeczy, że powstała nowa płyta. Był taki miesiąc kiedy pisałam utwór za utworem. W zasadzie byliśmy trochę zmieszani, w która stronę iść, mamy dobra płytę do dopracowania, a tu taka masa nowych aranżacji. Zdecydowaliśmy wspólnie że będziemy pracować nad aktualnymi rzeczami, nowym projektem.

Co będzie w takim razie na tej nowej płycie, bo oczekiwaliśmy utworów nawiązujących do Die Free czy też You’re beautiful.

Trzynaście nowych utworów. Weszliśmy z tym do studia i temu materiałowi towarzyszyły wszystkie emocje, których doświadczyliśmy po wygraniu programu plus ewentualny konflikt zbrojny. To nas poruszyło, spowodowało, że wręcz w ekspresowym tempie nagrywaliśmy nowe projekty. Nie chwalę się, ale ta płyta będzie niezwykle ciekawa dotykająca prawdziwych emocji.

Życzę Wam siły i dystansu, wiem, że sobie poradzicie.

RAMKA: DIE FREE singiel zwiastujący płytę SHATA QS jest już dostępny w Internecie. Szukajcie go na Youtube i Facebooku zespołu

BRAK KOMENTARZY