Referendum

Referendum

14
6
PODZIEL SIĘ

Jak już władza sama chce referendum, to musi być coś na rzeczy. Bo przecież władzy do rządzenia referendum nie jest potrzebne. Może robić co chce, aż do następnych wyborów, albo do referendum, które zorganizuje opozycja.

na stronę DTP WASDlaczego więc Prezydent Krakowa chce referendum w sprawie zorganizowania przez miasto Zimowych Igrzysk Olimpijskich? To proste! Wie, że wygra, bo dziś sondaże pokazują poparcie ok. 3/4 krakowian dla tej idei. Chce uzyskać przyzwolenie społeczne dla projektu typu “MIŚ”. I wtedy jak wyda 80 baniek na logo albo stronę internetową to opozycja może go za przeproszeniem w tylną część ciała pocałować.

Bielawianie powinni pamiętać jak 11 lat temu urodził się pomysł wybudowania hali sportowej przy “Aquariusie” w latach 2004-2005. Miała być nawet z hotelem i restauracją. Typowy projekt “MIŚ”, na który miasta absolutnie nie było stać. Wtedy jeszcze rozsądna Rada Miasta podeszła do tematu bardzo sceptycznie odrzucając projekt uchwały.

Kluby PFS i Samoobrony wskazywały pilniejsze potrzeby jak m.in. hala sportowa przy G2 lub wnioskowały o odsunięcie inwestycji w czasie o 5 lat do zakończenia budowy obwodnicy i przemyślenia sprawy. Wtedy też włodarz miasta, ochoczo przystał na propozycję lokalnego referendum, które w końcu okazało się konsultacjami społecznymi.

Jak łatwo się domyślić bielawianie w zdecydowanej większości opowiedzieli się za budową owej hali. I zapewne nie inaczej będzie w Krakowie z igrzyskami. No bo kto byłby przeciw? Skoro władza chce budować nowe obiekty sportowe to ludzie to popierają! Wtedy mają namacalnie jakiś efekt działania władzy. Czasem mogą nawet z niego skorzystać. Bo przecież inwestycji w uzbrajanie terenów, kanalizację, sieć ciepłowniczą nie widać gołym okiem. Choć takie inwestycje służą niemal WSZYSTKIM, to jednak społeczeństwo woli halę czy stadion. Można się poczuć dumnym, że to nasze i to nie jest nasze ostatnie słowo…

Hala w Bielawie nie powstała ani w 2005 ani w 2009 roku. Energia poszła w centrum poszanowania energii, inkubator, artinkubator, szkołę leśną itd. O te inwestycje nikt w referendum nie pytał. Zapewne nie byłoby tak spektakularnego sukcesu jak w sprawie hali, której społeczeństwo chciało, ale nie dostało. Podobnie będzie w Krakowie. Nawet jeśli krakowianie opowiedzą się za organizacją Igrzysk, to miasto ma marne szanse aby je dostać. Ale ileż można żyć samym sukcesem referendum! Przecież za chwilę wybory samorządowe. Jakby to referendum urządzić razem z nimi, toż to będzie zwykły plebiscyt. Prosty przekaz dla wyborcy: Majchrowski to Igrzyska, inni – nie.

I tak to właśnie z instytucją referendum bywa. Raz władza pragnie usłyszeć demokratyczny głos ludu, a raz zachęca lud, aby absolutnie się nie wypowiadał. Zależy co władza spodziewa się usłyszeć…

 

Sławomir Waś

 

 

 

6 KOMENTARZE

  1. Już wystarczająco popłynęliśmy przy EURO, dosyć wyrzucania pieniędzy. A prezydent Krakowa nie chce brać na siebie odpowiedzialności, bo to doświadczony polityk i samorządowiec i wie, że to będzie kolejna bardzo droga klapa

  2. Dla rodziców dzieci niepełnosprawnych pieniędzy Państwo nie ma. Ale na organizowanie olimpiady, euro2012 pieniądze się znajdują. Paradoks?…

    • Syty nigdy głodnego nie zrozumie. Proszę przypomnieć sobie koncert i ile ówczesna ministra przeznaczyła na to pieniędzy. ZGROZA

Comments are closed.