Prawym okiem – Papierowe tygrysy

Prawym okiem – Papierowe tygrysy

9
4
PODZIEL SIĘ

Od razu widać, że rozpoczęła się przedwyborcza wiosna, namnożyło się bowiem w mediach „papierowych tygrysów”. Szczególnie z politycznych ugrupowań niestety nadal sprawujących władzę w kraju.maciecki

Twitterowy minister spraw zagranicznych pytany ostatnio przez dziennikarzy o możliwość rozmieszczenia sił NATO w Polsce stwierdził, że „żąda stacjonowania wojska wraz z wyposażeniem  i bardzo by się cieszył gdyby były to dwie brygady – 10 tysięcy żołnierzy”. Kwadrans wcześniej ten sam minister ale w obecności kolegów z Niemiec i Francji powiedział „ że nie ma różnic zdań odnośnie polskich oczekiwań zwiększenia sił sojuszniczych we wschodniej Europie”. Nie mógł inaczej, bo od zachodnich partnerów usłyszał twarde „ to nie pora na eskalowanie sytuacji”. Krajowe media pokazały jednak tylko komiczne „prężenie muskułów” Pana Ministra…Kropkę nad „i” postawił niemiecki minister Steinmeier mówiąc „ …nie sądzę by minister Sikorski rzeczywiście mówił o tym, że możliwe jest stacjonowanie w Polsce wojsk NATO.  Sądzę, że wie, że stoi to w sprzeczności z porozumieniami zawartymi przez NATO z Rosją”.

Zdaje się Drogi Czytelniku, że mamy tu do czynienia z podwójna narracją – międzynarodową, czyli taką gdzie aktualnie jeszcze rządzący w kraj nie są, najdelikatniej mówiąc, podmiotami kreującymi rzeczywistość polityczną i krajową gdzie usłużne media pokazują panów – Tuska, Komorowskiego czy Sikorskiego jako „politycznych graczy”.

Inny przykład – od kilku lat krajowe media przedstawiały serial pt. „Premier Tusk szefem Komisji Europejskiej w 2014 roku”. I co ? Ano jak zwykle…nikt w Europie poważnie nie rozważał kandydatury pana Tuska na tę funkcję. I oto w tym tygodniu wiceprzewodniczący PE Lewandowski powiedział „ Polska nie powinna szukać prestiżu ale skuteczności w strukturach europejskich. Powinna więc obstawiać realne strefy wpływów, które czasem kryją się w sekretariatach i na zapleczu…” Nie twierdzę ,że skromne zaplecze to nie jest właściwe miejsce dla obecnego jeszcze szefa rządu, ale jak to się ma do kilkuletniej kampanii kreowania „papierowego tygrysa” UE ?

I rzecz ostatnia – zagadka Drogi Czytelniku…Kto jest autorem słów także z tego tygodnia ?

„Raport Anodiny zaprezentowany wówczas / w styczniu 2011 roku – p.m./ był raportem politycznym, jego celem była kompromitacja Polski, poprzez pokazanie jako pijanego jednego z dowódców polskich Sił Zbrojnych, raport MAK to było uderzenie w naszych pilotów…” Nie, to nie Antoni Macierewicz, nikt z tyle razy wyszydzanej „smoleńskiej sekty”.

To słowa z telewizyjnego wywiadu z Bogdanem Klichem, senatorem PO, w 2010 roku ministrem obrony narodowej. No, jeżeli Pan Minister od kilku lat trwa przy swojej opinii o „politycznym” charakterze raportu MAK to znów cos zgrzyta w narracji rządzącej koalicji…Znaki powyższe pokazują niezbicie, że proces „pompowania” medialnych „papierowych tygrysów” już trwa. Na ile ta medialna operacja okaże się skuteczna zobaczymy w końcu maja, warto jednak pamiętać, że tygrysy papierowe w odróżnieniu od prawdziwych są tylko wystrzyżonymi z papieru atrapami i dlatego realne możliwości ich działania ograniczają się tylko do wyglądu i niewiele wspólnego mają z prawdziwymi postaciami.

Janusz Maniecki

4 KOMENTARZE

Comments are closed.