Prawym okiem – A jeżeli jednak wejdą…?

Prawym okiem – A jeżeli jednak wejdą…?

14
UDOSTĘPNIJ

macieckiListopadowe wybory samorządowe zainaugurowane w ubiegłą sobotę przez konwencje trzech największych partii politycznych w kraju zaprzątać zaczęły myśli wielu rodaków, spychając na dalszy plan sprawy międzynarodowe. Nawet te, które rozgrywają się tuz przy polskich granicach.

Do tematów wyborczych przyjdzie mi pewnie jeszcze często wracać w najbliższych tygodniach, ale dziś skupię się na sytuacji międzynarodowej Polski, bo jakoś dziwnie przypominać zaczyna ostatnie przedwojenne miesiące 1939 roku. Dlaczego tak uważam ? Ano popatrzmy….

Na wschodzie zdaje się, że Ukraina rozpadła się już na stałe na „Noworosję” i resztę środkowo-zachodnią z Kijowem. Dawno już zachodni świat wymazał z pamięci aneksję Krymu przez Rosję. Ba, nawet jeden z francuskim miliarderów rozpoczął na półwyspie budowę nowoczesnego centrum rozrywki i za nic ma jakieś sankcje ekonomiczne czy ciche popiskiwania zachodnich polityków. Rosja rozbudowuje szybko port wojenny w Kaliningradzie, wsparła Białoruś wielomiliardowym kredytem w dolarach, dotuje prorosyjskie partie w krajach bałtyckich. W ostatnią niedzielę prorosyjskie ugrupowanie wygrało wybory parlamentarne i samorządowe na Łotwie. Na marginesie wspomnieć wypada, że wyśmiewana w polskich mediach jako komunistyczny skansen Białoruś ma 440 tys. żołnierzy pod bronią. O sile rosyjskiej armii nie wspomnę przez litość do rządzących od 7 lat w Polsce ugrupowań, które na trwałe rozłożyły i pozwoliły zniweczyć potencjał militarny naszego wojska. Czy wiesz Szanowny Czytelniku, że w tym tygodniu w Estonii rozpoczęto ćwiczenia 17 tys. ochotników, którzy ćwiczą metody i sposoby walki…partyzanckiej. Podobnie dzieje się na Łotwie, niewiele pomoże śladowa obecność amerykańskich żołnierzy u naszych północno- wschodnich sąsiadów.

Litwa, tradycyjnie wroga Polakom, w sytuacji zagrożenia naszego państwa w najlepszym wypadku zachowa milczącą neutralność.

Na południu jest podobnie, Polityka władz Czech i Węgier jest coraz bardziej życzliwa Rosji. Myślę, że nie wynika to z jakichś specjalnych prorosyjskich sympatii / bo przecież mają w pamięci 1956 i 1968 rok/ ale z poczucia odpowiedzialności za swych obywateli. Władze tych państw nie mają też złudzeń jak w razie trudnych chwil dla tej części Europy zachowają się UE i NATO. Zapewne tak jak Liga Narodów i zachodnie potęgi w 1938 i 1939 roku. Zresztą niemiecka kanclerz nie zostawia tu wątpliwości – znana jest jej wypowiedź o tym, że niemieckie wojska nie wesprą żadnego z NATO-wskich sojuszników na wschodzie. Jakimś przypadkiem informacja ta umknęła naszym krajowym mediom. A więc Niemcy, Francja, Anglia itd. nie pomogą. Amerykanie…? Dla nich „tematami frontowymi” są – Izrael, Syria, „wyhodowane” przez nich jak nowotwór państwo islamskie w Iraku i Syrii.

A przecież jest jeszcze wrogi Iran, rozchwiany Pakistan, niekończąca się wojna w Afganistanie, zbrojące się na potęgę Chiny. No i Rosja wyszydzanego w Polsce Putina. Zajrzyj Szanowny Czytelniku do anglojęzycznych czy niemieckich opracowań o ostatnim dziesięcioleciu w Rosji. A potem się uszczypnij i przeczytaj – w ciągu 15 lat PKB Rosji wzrósł z 1320 mld $ do 14800 mld $, inflacja z 36,5% spadła do 6,5%, rezerwy złota wynoszą tam dziś 511 mld $, dług narodowy spadł z 78% do 8 %, średnia emerytura wzrosła z 500 rubli/m-c w 1999 roku do ok. 10 tys. rubli/m-c dziś, a płaca średnia w tym samym czasie z ok. 1500 rubli/m-c do pk.29 tys. rubli/ m-c w 2014 roku. A teraz proszę porównać to z sytuacją Polaków po 7 latach afer i skrajnie nieudolnych rządów koalicji niestety jeszcze sprawującej władzę.

Poza słabą gospodarczo i jeszcze słabszą militarnie Słowacją żaden z sąsiadów nie patrzy przychylnie na Warszawę. Niemcy nawet oficjalnie poparły samorządowych kandydatów „autonomicznego” RAŚ na Śląsku. Jakiż wrzask by się podniósł gdyby polskie władze nawet minimalnie wsparły rodaków mieszkających w Niemczech w jakichkolwiek wyborach. A tu proszę – obce państwo wspiera oficjalnie jedno z ugrupowań walczących o władzę w samorządach a w mediach cisza….

„Umiesz liczyć – licz na siebie” – tak brzmi stare polskie przysłowie.

Myślę, że tę sentencję zadedykować należy naszym władzom wszystkich szczebli, najlepiej aby wybrano do nich innych niż obecnie ludzi.

Janusz Maniecki.

14 KOMENTARZE

  1. już wytrzeźwiał ????? ….podobno jest kandydatem na radnego ten pan czy są jego felietony obiektywne ???? jak się zakończyła sprawa w prokuraturze ???

    • Gościu odnieś się merytorycznie do tekstu a nie uprawiaj prywatnych wycieczek. Masz coś do Manieckiego prywatnie to twoja sprawa. Co mnie obchodzi, jego życie prywatne i twoje boleści. Mnie interesuje to co pisze a pisze świetnie i podpisuje to swoim nazwiskiem a ty jak szczur kryjesz się pod anonimem. Brak odwagi strzel sobie setkę i wyluzuj.

  2. Putni nie musi się nikogo bać. W Europie nie ma męża stanu który swoim autorytetem mógłby przeciwstawić się agresywnemu związkowi putina. A szkoda bo jak uczy historia skonczy się to bardzo źle.

    • Szczerze? Dziwi mnie, że Putin jeszcze tutaj nie wjechał. Nawet nikt specjalnie by nie walczył. Ciekawe, czy powstałaby jakas partyzantka. Może w narodzie nastąpiłoby jakies przebudzenie. Myślę, że ta weryfikacja nastąpi – to tylko kwestia czasu. Długo ich nie było. Mam nadzieję, że się mylę…
      Ty Janusz masz szczegolny dar do pisania o rzeczach, o których mało kto chce czytać;) Powodzeniai życzę.

    • Anonimie widac ze na POwyzszy temat nic nie masz do POwiedzenia. Tekst przerasta twoja inteligencje i zdolnosc logicznego myslenia

  3. Ja zawsze czytam z wielkim przejęciem felietony pana Manieckiego. zawarta w niej autentyczna, choć zdawałoby się wizjonerska prawda pobudza do intensywnego myślenia, ale również obnaża naszą bezradność i zupełny brak patriotyzmu. Marzy mi się, po takim artykule, takie postawienie sprawy odnośnie obronności kraju, jak jest w Izraelu. Pełna gotowość i dobre wyszkolenie wszystkich obywateli. I nie zabawa w podchody, ale poważna „zabawa” w prawdziwą wojnę. Żartów nie ma. Żarty się skończyły.

    • Ma Pan rację Panie Bolesławie. Tutaj jest coś wiecej niż obnażenie braku patriotyzmu i bezradność. Widzę raczej zupełny brak świadomości, że isnieje bardzo realne zagrożenie dla Polski. Oby to się nie stało. Obawiam się jednak, że się stanie, no bo dlaczego nie? Nie odważy się? Bzdura.

  4. Polacy to też nieprzewidywalny naród. Nigdy nie wiadomo co zrobią. A zrobic mogą wiele. Dopóki jednak tutaj coś nie walnie, to sami się… i to we własnym sosie.

Comments are closed.