Policjant zakochał się w malarstwie

Policjant zakochał się w malarstwie

36
13
PODZIEL SIĘ

Po wieloletniej karierze w Policji Jan Zięba, mieszkaniec Dzierżoniowa, emerytowany funkcjonariusz zdecydował się złapać za pędzel i stanąć przy sztaludze. Zainspirowany pracami takich malarzy jak Podkowiński, Malczewski czy Kossak zaczął pracować nad swoim własnym stylem. Zachwycił najpierw rodzinę, potem znajomych, by wreszcie swoim talentem pochwalić się każdemu.

Artysta (1)

Jego prace nawiązujące do czasów XIX wiecznych są esencją stylu i smaku, elegancji oraz pieczołowitej pracy.

Jak sam artysta przyznaje swoją pasję zakopaną gdzieś daleko odkrył ponownie, przechodząc na emeryturę. Wcześniej brak czasu i skupienie się na karierze zawodowej pozwoliły odejść na bok pasji. Dwójka synów, żona i wydawałoby się – odkryte wszystkie karty, nagle z choleryka Jan lub Janusz – dla przyjaciół, stal się koneserem sztuki.

DSCF4897

Rozstawia sztalugi w kuchni i maluje, jeden obraz nawet kilka miesięcy. Każdy uważa za nie dość perfekcyjny. Nie wierzy w komplementy, bo jak mówi – chwalą go, bo go znają. Tymczasem obrazy Janusza Zięby są naprawdę fantastyczne, światło i barwy na tych dziełach są połączone w doskonałym zestawieniu. Odbiorcy mogą śmiało wpatrzyć się w obraz, by za chwilę poczuć przekaz i emocje, które towarzyszyły artyście przy tworzeniu go.

DSCF4892

– Żona któregoś dnia kupiła mi nowelę, na jej okładce był Malczewski. Postanowiłem namalować ten sam obraz, każdy do mojego pomysłu podchodził z dystansem. Kilka tygodni później powstał obraz, który przekonał wszystkich nieprzekonanych co do mojego talentu – opowiada malarz.

Artysta (2)

Pracując jako funkcjonariusz policji, a w pewnym czasie dzielnicowy, Jan Zięba wielokrotnie słyszał, że nie nadaje się do pracy w tym miejscu, bo ceni sobie kulturę osobistą, nonszalancję i dobre maniery.

Artysta mówi, że nie lubi publiki, dlatego do tej pory nikt nie widział jego prac. Dostał już natomiast propozycję ich. Proboszcz z Parafii Chrystusa Króla w Dzierżoniowie zobaczył podczas wizyty u Państwa Ziębów obrazy i zaproponował swojemu parafianinowi namalowanie portretu Jana Pawła II. Obraz trafił na ołtarz kościoła i była to pierwsza oficjalna prezentacja talentu emerytowanego policjanta.

Obrazy Jana Zięby nie są na sprzedaż, choć sam zainteresowany zastanawia się nad ta możliwością.

Marzena Zdolska

13 KOMENTARZE

  1. Pozdrowienia swiateczne z Kanady.Dziekujemy za obraz Ojca Swietego,który można oglądać w domu polskim w Vancouver.

  2. Na szczęście młodzież jest mądra i wybywa z tego ubekistanu. Ciekawe za co przyszli młodzi emeryci będa realizowali swoje pasje malarskie.

    • Na boga, to nie „pana obraz” tylko pana kopia obrazu Władysława Podkowińskiego „Szał” (znany tez jako „Szał uniesień”) z 1894 roku, a więc sprzed 120 lat!

      • PS. Pozostałe obrazy też są kopiami, fajnymi, znamionującymi talent i pracowitość, ale kopiami, nie własnymi pomysłami.

  3. To nie są w 100% kopie,to jest zabawa obrazem mistrzów. Widzę po raz pierwszy tak ładną kopie.Wł.Podkowiński przyznał by mi rację i życzył by sobie takich naśladowców.Park z powozem jest przepiękny.Paleta kolorów i zachowanie proporcji.Ma pan talent.Chciałbym zobaczyć inne pana prace.

    • Zgadzam się, malarz jest super. Widać talent. Dlatego prowokuję, by namalował coś całkiem własnego…

  4. Myślę, że Dzierżoniowski Ośrodek Kultury powinien się Panem zainteresować i sam zaproponować Panu wystawę. Ja również chętnie zobaczyłabym wszystkie Pana prace. Zachwycający talent!

Comments are closed.