Pieniądze wróciły do Bielawy

Pieniądze wróciły do Bielawy

16
17
PODZIEL SIĘ

Jesienią minionego roku zakończyła się w Bielawie modernizacja Szkoły Podstawowej nr 10 z Oddziałami Sportowymi. Budynek wówczas nie tylko nabrał pięknych barw, ale dzięki termomodernizacji, wymianie oświetlenia, instalacji centralnego ogrzewania i pomp obiegowych oraz zamontowaniu termostatów, stał się również znacznie tańszy w utrzymaniu.

 sp10_koniec_3

Inwestycja kosztowała 2,5 mln złotych, a jedyną dotacją jaką miastu udało się wtedy zdobyć, były pieniądze z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska w wysokości 650 tys. złotych. Pozostała część została sfinansowana z budżetu Bielawy.

 sp10_koniec_4

Jednak w styczniu 2014 roku Urząd Marszałkowski ogłosił nabór w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego, który dawał możliwość ubiegania się dolnośląskim gminom o refundację środków przeznaczonych na inwestycje w oświacie. Bielawa jako jedno z 63. miast złożyła wniosek i w lipcu zarząd województwa dolnośląskiego wybrał projekty do dofinansowania. Wniosek złożony przez Bielawę został wysoko oceniony i uzyskał 4 miejsce w rankingu RPO.

 sp10_koniec_1

Dzięki temu nasze miasto pozyskało w ramach refundacji 1,35 mln złotych, stanowiących wkład własny do projektu składanego w ramach Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Kwota, która powróci na rachunek gminy będzie mogła zostać wykorzystana między innymi na kolejne inwestycje w oświacie.

sp10_koniec_2

Rzecznik – Łukasz Masyk

17 KOMENTARZE

  1. Natomiast wskaźnik zmarnowanych publicznych pieniędzy (głównie dotacji z UE) jest dla Bielawy przerażający. Jak można w rok czasu wydawać ponad 100 mln zł i nie stworzyć ani jednego nowego miejsca pracy w Bielawie?!

  2. Do aurora „TEN”

    Jak można pisać, że w rok wydano 100 mln złotych? To nie prawda. Po drugie żadne miasto nie „tworzy” miejsc pracy, ale STWARZA WARUNKI dla inwestorów, żeby „tworzyli” miejsca pracy.
    Mam więc nadzieję, że skorzystasz z przygotowanych terenów do inwestowania w Bielawskim Parku Przemysłowym lub w Podstrefie Ekonomicznej, wybudujesz tam swoją firmę i „stworzysz” nawet 300 miejsc pracy.

    • Kto jest odpowiedzialny za przyciąganie inwestorów do miasta (na podstrefę i do BPP), czyli za tworzenie nowych miejsc pracy? Gospodarz miasta czyli burmistrz! Wystarczy by Twój przełożony podpatrzył jak to się robi w pobliskim Dzierżoniowie.

      • Jak to jest możliwe, że Dźwiniel rządzi już 16 lat w Bielawie. Nie powstają żadne zakłady ludzie wyjeżdzają a ten facet cały czas jest burmistrzem.

  3. Miejsc pracy nie stworzy nikt, obojętnie czy to będzie prawica czy lewica. Koszty utrzymania firmy są tak duże, że żadna lokalna forma, oprócz samozatrudnienia nikogo nie zatrudni. Ten system jest niekorzystny dla prywatnych, małych firm dlatego nie ma co liczyć na cud i eldorado

    • Spójrz na Dzierżoniów – utworzyli podstrefę zaraz po upadku Diory i Silesiany oraz ściągnęli tam kilkadziesiąt firm i stworzyli przz to ponad tysiąc nowych miejsc. A w Bielawie dopiero 7 lat po upadku Bielteksu i Bielbawu zaczęto tworzyć podstrefę, gdzie jest od roku tylko 1 firma i to z wszystkimi starymi pracownikami. Zapytaj swego wodza ile nowych pracowników z Bielawy tam przyjęto (nie licząc 2 pracujących tam wcześniej) ?!

  4. Jak się chce widzieć same złe i nieodpowiedzialne działania to nie ma sensu przekonywać, że jest inaczej. Bielawa była w zupełnie innej sytuacji niż Dzierżoniów – miasto powiatowe. Na te warunki jakie panowały w tym mieście, to i tak całkiem dobrze sobie władze radziły. Nie zapominaj, że ostatnie dwa lata to niż gospodarczy a z pustego to i salomon nie naleje….

    • W taki sposób to ty możesz dzieciom w przedszkolu tłumaczyć. W Bielawie nie ma inwestycji powodujących wzrost miejsc pracy. Z budowania fontan i siłowni również ich nie przybędzie.

      • Jestem ciekaw czy można policzyć ile miejsc pracy ubyło w trakcie 16 letnich rządów tego byrmistrza.

        • Można policzyć to ilu bielawian za rządów R. Dźwiniela musiało szukać pracy za granicą oraz ile musi dojeżdżać ponad godzinę do np. Wrocławia lub Kobierzyc. Pierwsza liczba to 8 tys. mieszkańców, druga 7 tys. Tylko 3 tys. bielawian pracuje w naszym powiecie, z czego ok. 2 tys. w Bielawie.

            • To dane wynikające m.in. z połączenia wyników ankiet jakie Spółdzielnia Mieszkaniowa przeprowadziła na potrzeby ustawy o wywozie nieczystości w każdej rodzinie zamieszkującą w zasobach SM oraz z informacji zebranych podczas kolendy bielawskich księży. Dochodzą jeszcze obserwacje z wpłat i wypłat na Poczcie Polskiej i inne analizy, w tym przelewów bankowych.

  5. Do TEN

    Szanowny autorze, przykład dzierżoniowa jest bardzo nie trafiony. Poziom bezrobocia jest taki sam jak w bielawie. Przypomnę jeszcze jedno, że do strefy sam dzierżoniów nie ściągnął nikogo tylko same władze strefy

    • Tylko dlaczego Dz-ów otrzymuje subwencję wyrównawczą za niskie dochody mieszkańców w kwocie kilku milionów, Bielawa w kwocie kilkunastu milionów? Zgadnij które z tych miast jest 3-krotnie biedniejsze?

  6. Jakoś miasta niepowiatowe jak Strzegom potrafią przyciągać inwestorów tylko w Bielawie ryś bez matury jak zwykle rozkłada ręce.

  7. Dźwiniel musi odejść. Nie jest on rozwiązaniem dla Bielawy, a problemem żeby nie wiem jak ładnie się uśmiechał i robił ładne miny.

Comments are closed.