Paweł Kowalski szkoli seniorów

Paweł Kowalski szkoli seniorów

22
2
PODZIEL SIĘ

W środę 9 kwietnia o godzinie 12:00, w siedzibie Dzierżoniowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku przy ul. Batalionów Chłopskich 19 odbyło się kolejne szkolenie w zakresie udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej.

P1010692

Wykład poprowadził Paweł Kowalski, specjalista pielęgniarz pracujący w Pogotowiu Ratunkowym w Dzierżoniowie i przychodni NZOZ SAL-MED.

W trakcie spotkania poruszone zostały następujące tematy: nadciśnienie tętnicze, zasada prawidłowego pomiaru ciśnienia krwi. Pomiar ciśnienia tętniczego wydaje się może bardzo prostą czynnością. Ludzie borykający się z nadciśnieniem tętniczym wykonują go każdego dnia. Jednak wiele osób wykonuje tę czynność nieprawidłowo, otrzymując w efekcie wynik zafałszowany. Częstym problemem jest wybór ręki, na której dokonujemy pomiaru.

P1010698

Na samym początku (przez kilka pierwszych dni) ciśnienie musimy mierzyć na obu rękach,

a następnie wykonywać go na tej, na której było ono wyższe. Ważne jest też, aby w trakcie pomiaru nie rozmawiać, nie ruszać się, ponieważ może to wpłynąć na wynik.

W trakcie szkolenia słuchacze dowiedzieli się również co to jest udar mózgu, jakie są objawy oraz jak udzielać pierwszej pomocy przedmedycznej.

P1010694 (1080x1280)

Wykłady będą prowadzone cyklicznie, raz w miesiącu. Następne spotkanie odbędzie się 14.05.2014 r. o godzinie 12:00 w siedzibie Dzierżoniowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Kolejne szkolenie poświęcone będzie opiece nad przewlekle chorą osobą w domu.. Tematyka i forma prowadzonego kursu cieszyła się dużym zainteresowanie wśród osób uczestniczących w szkoleniu. Słuchacze chętnie zadawali pytania i dyskutowali na temat funkcjonowania służby zdrowia w naszym powiecie.

 GN

2 KOMENTARZE

    • Potwierdzam, jest OK. Ma świetny kontakt z ludźmi. Co prawda przepowiedział mi śmierć w ciągu 1-2 dni, ale miał prawo, bo nie chciałem z nim iść do karetki, gdy powinienem znaleźć się szybko w szpitalu. Dzięki jego przepowiedni dotarłem tam dwie godziny później i jakoś wyżyłem. Żałuję, że z nim nie pojechałem, bo kolejny sanitariusz tak mi zakładał wenflon, że podziabał mi obie ręce, chociaż mam je żylaste.

Comments are closed.