Jurcewicz zostanie Ministrem Sportu?

Jurcewicz zostanie Ministrem Sportu?

15
21
PODZIEL SIĘ

Sytuacja w Rządzie może okazać się łaskawa dla lokalnych polityków. Afera podsłuchowa ma bowiem doprowadzić do rekonstrukcji Rządu. Fakty” TVN podały, że jedną z rozważanych możliwości jest wymiana wszystkich ministrów, a z dotychczasowego składu pozostałby tylko premier Donald Tusk i wicepremier Janusz Piechociński.

Dziś w porannym programie Polsat News podczas relacji na temat możliwej rekonstrukcji Rządu Donalda Tuska, dziennikarka podając możliwe zmiany na kluczowych stanowiskach poinformowała, że najprawdopodobniej Stanisław Jurcewicz (PO) zostanie nowym Ministrem Sportu. 

Sam zainteresowany na razie nie potwierdza tych informacji.

JurcewiczDSCF4333-crop

 

 

21 KOMENTARZE

  1. Jakiś urodzaj w tym Dzierżoniowie najpierw Smolarz wojewodą a teraz senatorek zostaje ministrem sportu.

  2. A ja uważam, że to bardzo dobra kandydatura. Senator ma doświadczenie i wiedzę więc nie widzę żadnych przeciwwskazań aby nie został ministrem w rządzie Donalda Tuska.

    • Przed kilku dniami poseł Jarosław Gowin, jako wieloletni kolega partyjny Tuska, dziś szef nowego ugrupowania Polska Razem, napisał do swych byłych współtowarzyszy odezwę pod hasłem: do uczciwych ludzi Platformy.
      Wzywał w niej do przyjrzenia się sytuacji państwa pod rządami Tuska, wymienił wszystkie ostatnie afery i zaproponował udział w sanacji:
      Na Was, uczciwych ludziach Platformy, spoczywa duża część odpowiedzialności za rozwiązanie tego kryzysu, odsunięcie od władzy ludzi skompromitowanych, zadbanie o interesy państwa, troska o bezpieczeństwo obywateli i doprowadzenie do demokratycznych wyborów. Życzę Wam odwagi, dzięki której będziecie mogli ze spokojem patrzeć w oczy wyborcom.
      Dziś wieczorem uczciwi posłowie Platformy sami się policzyli. Jarosław Gowin napisał list do nikogo. Ich nie trzeba już podsłuchiwać. Wystarczy policzyć podniesione ręce. Cuchnące nie od dorsza za parę złotych.

  3. ja też uważam że kandydatura ok. Senator działa w dzpn, pzpn, jest przewodniczącym LZS, a poza tym mieć swojego ministra w rządzie to zaszczyt

    • To jest świetny pomysł a sekretarzem może zrobić swojego syna. Jego żona dalej pracuje w UM Niemcza po tym jak zwolniono ją z magistratu Piławskiego?

  4. Komu potrzebne Ministerstwo Sporu skoro jest bieda? Bezrobocie itd W USA nie ma takiego Ministerstwa, podobnie jak nie ma Ministerstwa Kultury. I jest OK (w miare.)Czytajcie moj zbior opowiadan „Fabryki dymu” w ksiegarniach Bielawy i Dzierzoniowa.Akcja w naszym powiecie. We wrzesniu kolejna moja ksiazka
    „Klasa robotnicza rzadzi”. Humor, satyra.
    Walerian Domanski
    waleriandom@gmail.com
    Dzialacz „Solidarnosci” z 1980-81.

  5. Oraz wersja angielska, ale to nie na Polske, jedynie USA i Anglia, Irlandia.
    Walerian Domanski

  6. Jakby został ministrem to może coś skapnie naszemu regionowi. mamy już wojewodę to może i ministra będziemy mieli.

  7. „DZięki mobilizacji w koalicji PO – PSL i paru przedstawicielom sejmowego planktonu, premier Tusk panuje nadal w atmosferze pełnego zaufania.
    Ci którzy zostali podsłuchani i dziś ekscytujemy się tym co, kto, o kim i przy jakim menu powiedział, to jakby nie patrzeć elita naszej klasy władającej „murzyńskością”. W tym kontekście oczekiwanie na jakiekolwiek objawy porządności ze strony szeregowych posłów koalicji jest oznaką zwykłej naiwności.
    Człowiek się jednak łudzi, a może, a jednak… nie mogą być wszyscy ślepi, nie mogą być zwykłymi sprzedawczykami.
    Nie widzą co tu się dzieje? Polska chemia jest przetracana na rzecz rosyjsko – żydowskich oligarchów przy ogromnym udziale wiceministra Skarbu Państwa a my uwikłani w jakąś aferę podsłuchową jesteśmy wciągani w tandetny spektakl na sali sejmowej.
    Dlaczego nikt łącznie z opozycją nie bije na alarm. Bodajże jedno pytanie w debacie dotyczyło sprzedaży Azotów, ale zniknęło w harmidrze. O przejęciu „Ciechu” przez Jana Kulczyka, i to symbolicznie 4 czerwca, w myśl zasady, że duże pieniądze lubią ciszę, praktycznie nie wspominano.
    W przeddzień rozbiorów też mieliśmy Sejm. Kupiony przez Rosję, ale był, przyklepywał rozpad Polski. Obradom sejmu zwołanego w 1773 przewodniczył Adam Poniński, który otrzymywał z ambasady rosyjskiej stałą roczną pensję w wysokości 24 000 dukatów.
    Przed Sejmem Grodzieńskim (1793) przekupywano szlachtę za 10, 20 lub 30 złotych polskich na głowę, by wybierała posłów wskazanych przez rosyjskich agentów.
    Dzisiaj zapewne jest zupełnie inaczej.
    Wielu posłów opozycji też najprawdopodobniej odetchnęło z ulgą, że był taki a nie inny wynik glosowania.
    Plany wakacyjne porobione. Teneryfa, Lazurowe Wybrzeże, słońce Hiszpanii czekają, a tu jakieś zamieszanie polityczne, całkiem niepotrzebne.
    Polska jest zakładniczką drobnych interesików małych ludzi mających głos w Sejmie i wielkich gescheftów międzynarodowej finansjery.
    Naród skłócony i podzielony. Część patrzy na to z odrazą, a część zachwyca się europejskością i władzą podobną charakterologicznie do nich samych.
    Co z tego zostanie po wakacjach zobaczymy. Może dzieci pójdą do szkoły”.

Comments are closed.