JA WAM RADZĘ KUPCIE SOBIE BRYLE.

JA WAM RADZĘ KUPCIE SOBIE BRYLE.

15
9
PODZIEL SIĘ
Karol Praski
Karol Praski
Karol Praski

Przed sklepem w Katowicach spotkały się dwie sąsiadki. Truda – pyta Helga – co będziesz kupować? Chcę sobie kupić ładną sukienkę – odpowiada Truda. Ty nie kupuj sukienki, tylko lepiej kup sobie zasłony do okien.

A po co mi zasłony? Dziwi się Truda. Bo chodząc ze swoim chłopem nago po mieszkaniu siejesz zgorszenie na całym osiedlu. Helga – mówi Truda – ty sobie musisz kupić bryle. A po co mi bryle? Przecież ja dobrze widzę. Ja ci mówię ty kup sobie bryle. Zobaczysz, że chłop z którym ja chodzę nago po mieszkaniu to nie mój, a twój chłop. Ta opowiastka pasuje do moich – internetowych – adwersarzy. Nie jestem zdziwiony, że są takie osoby, które nie podzielają mojego poglądu w ocenie tego co się dzieje w naszej Piławie Górnej. To jest normalne. Myślę jednak, że skoro ja się podpisuję pod moimi wypowiedziami, to i moi przeciwnicy powinni mieć odwagę ujawniać swoje nazwisko. Wówczas moglibyśmy podyskutować na argumenty.

Może nawet spotkalibyśmy się w kawiarni. A może dałbym się przekonać, że to ja nie mam racji? Jestem otwarty na wymianę poglądów. Ale nie w takim stylu jak to robi np. PATRIOTA. I nie przez Internet, bo ja jestem starej daty i rzadko zaglądam do Internetu. Żeby się przekonać, czy moi adwersarze reagują na treść tego co ja piszę, czy tylko mają uczulenie na moje nazwisko, zastosowałem wybieg w postaci podmiany jednego słowa. W artykule „Chcecie znać prawdziwą prawdę? Czytajcie tylko Wieści z Piławy Górnej”, w punkcie 3 o prawdzie podanej w Wieściach nr 11(47)/2010, jako przykład „prawdziwości” informacji o rewitalizacji Placu Piastów Śląskich zamieściłem dwa zdjęcia budynków stojących przy tymże placu. Na jednym z nich zamiast słowa Piastów podałem Powstańców. I co? Jakoś moje anonimy tego nie zauważyły.

A przecież w całym artykule nie było nic na temat Placu Powstańców Śląskich. Z tego wynika jasno, że moi oponenci nie analizują treści zawartej w artykule, lecz z góry są na nie, ze względu na moje nazwisko. Jestem przekonany, że moi adwersarze cierpią na niemoc samodzielnego myślenia. W końcówce tzw. PRL-u funkcjonowało hasło : „Program partii programem narodu”. Z przyjemnością mogę powiedzieć, że znalazła się mieszkanka naszego miasta (nie mam upoważnienia do podawania Jej nazwiska), która publicznie z mównicy na spotkaniu poważnych i wówczas znaczących osób, zaproponowała zmianę tego hasła na : „program narodu programem partii”. Dzisiaj, po wielu latach transformacji w Piławie Górnej obowiązuje hasło; „ program pani Burmistrz programem mieszkańców Piławy Górnej”. Moi adwersarze są wyznawcami tego hasła. Ja też uznałbym takie działanie za racjonalne i godne poparcia gdyby realizowany obecnie program miał coś wspólnego z programem wyborczym głoszonym przez kandydatkę, a obecnie panią Burmistrz. Świadczyłoby to o świadomym wyborze Pani Bielawskiej jako deklarującej realizację zadań jakie chcieli (przynajmniej w większości) wyborcy. Niestety działania wyraźnie odbiegają od deklaracji składanych wyborcom. Tak zwana samorządność wyraźnie poszła w złym kierunku. Stworzono prawo które z góry zakłada, że każdy samorządowiec będzie działał tylko dla dobra ogółu mieszkańców. Bez forsowania swojego widzimisię. Życie pokazuje, że ludzie są różni.

Różnie podchodzą do swoich –bądź co bądź społecznych- obowiązków. Coraz częściej, tak w prasie jak i telewizji, podawane są przykłady wykorzystywania przez burmistrza (wójta) zależności służbowych dla realizowania swoich własnych pomysłów, bez społecznych konsultacji. A jak to działa w naszym mieście?

Nie słyszałem żeby jacyś mieszkańcy upominali się o budowę nowego urzędu miasta dla poprawy obsługi petentów. Nie było takiego postulatu zgłaszanego przez wyborców. Nie było go także w programie kandydatki. A tu proszę. Najważniejsza i najdroższa inwestycja w mieście to budowa nowych pomieszczeń urzędniczych. W jaki sposób ma to poprawić warunki bytowe mieszkańców? A czy ktoś słyszał jak zostanie wykorzystany dotychczasowy obiekt urzędu miasta? Podobno na ten temat jeszcze nie ma pomysłu. Ciekawe, prawda ? To się nazywa logika w wydawaniu społecznych pieniędzy i zarządzaniu miejskim majątkiem! Znamiennym przykładem wysokich kwalifikacji naszych władz, tak wykonawczych jak i uchwałodawczych, jest uzasadnienie do uchwały nr 118/XXVII/2012 (tzw. uchwały śmieciowej)gdzie napisano, że „szacuje się, że w 2013 r. do budżetu wpłynie ok. 50 000,00 zł z tytułu opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi od właścicieli nieruchomości……..” Piramidalną nielogiczność tego zapisu opisałem szczegółowo w DTP nr 17(105)/2013 w art. „Pozostało tylko 65 dni do GODZINY ZERO”.

Z perspektywy czasu i kolejnych poczynań naszej pani Burmistrz odnoszę wrażenie, że to nie był błąd, a test na spostrzegawczość i przyzwolenie społeczne na samowolę urzędniczą w dalszych działaniach. Ponieważ nikt z mieszkańców, ani radnych, nie zwrócił uwagi na ten bzdurny zapis wyszło, że istnieje pełne przyzwolenie mieszkańców na dowolne poczynania pani Burmistrz. Nie będę tu przytaczał innych genialnych posunięć, których negatywne efekty odczują wszyscy, albo znaczna część, mieszkańców. Dlatego proponuje moim adwersarzom i wszystkim biernym obserwatorom, aby kupili sobie „bryle” dla lepszego przyjrzenia się poczynaniom naszych aktualnych władz. I zaczęli wreszcie myśleć o skutkach, które także i ich mogą dotknąć w bliższej lub dalszej przyszłości.

Karol Praski

9 KOMENTARZE

    • Szkoda, że na wiosnę nie wszystkie bałwany topnieją – dotyczy to Ciebie – zalecenie lekarskie.

        • Twój operator sieci wprowadził nowe taryfy. Twoja taryfa zależy od wielkości Twojej inteligencji. Im mniejsza tym taniej. Od dzisiaj możesz, więc dzwonić gratis!!!

  1. Pozdrawiam pana Praskiego / Postarzal sie, wyglada inaczej anizeli w 1975. Ja takze. Polecam panie Praski kupno mego zbioru opowiadan ‚fabryki dymu” z czasow PRL. Jest tam opowiadanie „Budynek prezesa’ czyli rzecz o budynku ktorym na polecenie wladz musialo zajac sie dawne BOBO.
    Praski byl dyrektorem technicznym BOBO a ja jego podwladnym. Tyle ze on byl partyjny a ja wkrotce zostalem dzialaczem „Solidarnosci” w MKK Dzierzoniow.
    W nastepnej mej ksiazce „Klasa robotnicza rzadzi” bedzie opowiadanie „Kabel” takze o BOBO.
    Fabryki dymu sa do nabycia w ksiegarnaich Dzierzoniowa i Bielawy. Prosze jedynie nie kupowac w ksiegarni u Ireny Golik w Dzierzoniowie, bo ksiazki sprzedaje a forsy nie przelewa na moje konto!Kupujcie w sasiedniej ksiegarni.
    Walerian Domanski

    • I dlatego czepia się P. Bielawską Burmistrz Piławy Górnej bo nie może pogodzić się ze zmianami jakie nastąpiły w Polsce.

Comments are closed.