Integracja mieszkańców na pierwszym miejscu

Integracja mieszkańców na pierwszym miejscu

20
2
PODZIEL SIĘ
Sołtys, Marzena Jankowska

Mieliśmy okazję gościć już w Sienicach, przyszedł więc czas na kolejną miejscowość leżącą w powiecie dzierżoniowskim, w gminie Łagiewniki, a na myśli mamy Słupice. Jest to niewielka wieś, bo licząca zaledwie 450 mieszkańców, jednak w tych ludziach drzemie ogromny potencjał. To właśnie wybrana przed trzema laty Sołtys, Marzena Jankowska wraz z Radą Sołecką prężnie działa na rzecz wszystkich ludzi, bo jak sama mówi, zależy jej na integracji.

Sołtys, Marzena Jankowska
Sołtys, Marzena Jankowska

Katarzyna Krzak: Dlaczego zdecydowała się Pani wziąć udział w wyborach na Sołtysa Słupic?

Marzena Jankowska: Powiem szczerze, że namówił mnie do tego prezes klubu sportowego Delta Słupice, Bogdan Najman, który to stwierdził, że dobrze by było, aby w naszej miejscowości nareszcie zaczęło się coś dziać. Słupice potrzebowały radykalnych zmian. Było to trzy lata temu.

K.K.: Jakie uczucia towarzyszyły Pani po wygranej wyborów?

M.J.: W sumie jednogłośnie zwyciężyłam, tylko jedna osoba postanowiła wstrzymać się od głosu podczas wyborów. Muszę przyznać, że w danym momencie nie czułam strachu. Na dzień dzisiejszy, myślę że zdania mieszkańców na temat mojej osoby i działalności są podzielone, jednak ja uważam, że dzięki Radzie Sołeckiej zaczęło się coś dziać.

K.K.: Co takiego zatem się zmieniło?

M.J.: Zrobiliśmy i w zasadzie nadal robimy ogrodzenie wokół placu zabaw, bo wcześniej było to miejsce raczej zarośnięte. Razem z Bogdanem Najmanem zrobiliśmy dolne boisko, którego przed laty nie było, a na jego miejscu znajdowała się łąka, nadające się idealnie do wypasu zwierząt domowych. Są to nasze wspólne działania w tzw. czynie społecznym.

K.K.: Czy Sołectwo może liczyć na wsparcie finansowe?

M.J.: Pieniądze otrzymujemy od władz Gminy Łagiewniki z Funduszu Sołeckiego, zawsze przeznaczamy je na zadania upiększające wieś. Kwota jaką dostajemy uzależniona jest od liczby mieszkańców naszej miejscowości, także oscyluje ona w granicach 11, a nawet 12 tysięcy złotych. Mogę powiedzieć, że właśnie od wójta otrzymaliśmy także okna na Świetlicę Wiejską, jednak montażem musieliśmy zająć się sami, ze względu na to, że chcieliśmy mieć wymienione wszystkie okna, a nie jedno czy dwa. Natomiast za pieniądze z sołectwa w jednym roku mogliśmy zakupić ogrodzenie na słupki, w innym piłko chwyty.

K.K.: Z tego co Pani mówi bardzo dużo działacie na rzecz rozwoju fizycznego dzieci i młodzieży?

M.J.: Tak. Zależy nam na tym, by dzieci chętnie trenowały w miejscowym klubie piłkarskim Delta Słupice. Nie uciekały do domów i nie spędzały całego dnia przed komputerem. Delta słupice w turnieju organizowanym przez nasz klub zajęła drugie miejsce. Wzięły w nim udział drużyny z Jaszowic, Roztocznika, Jordanowa i oczywiście Delta słupice. Drużyny zostały podzielone na dwa półfinały, a następnie rozgrywany był mecz o 3 miejsce i finał. Dzięki takim turniejom i dobrym wynikom, tym bardziej zależy nam na tym, by dzieci i młodzież mogła trenować w dogodnych warunkach.

K.K.: Widzę, że mogą Państwo pochwalić się także całkiem sporą Świetlicą Wiejską?

M.J.: Nie ukrywam, że często organizowaliśmy imprezy typu Andrzejki, czy Sylwester. Dzięki temu pozyskiwaliśmy kolejne środki na działalność klubu, dla dzieci i młodzieży zakupiliśmy chociażby stroje sportowe, by odciążyć finansowo ich rodziców. W przyszłości marzy nam się postawienie tuż przy sali siłowni. Dobrym pomysłem jest stworzenie Koła Gospodyń Wiejskich, czyli czegoś dla każdej pani domu. Chodzi nam o to, by ludzie w każdym wieku chcieli się spotykać i korzystać z tego co mamy do zaoferowania.

K.K.: Czy są osoby, które w szczególny sposób działają na rzecz Sołectwa?

M.J.: Myślę, że na wyróżnienie, zwłaszcza w ostatnim czasie zasługuje Daniel i Monika Handzlik , ja jako sołtys i prezes klubu działamy bardziej na boisku, promując sport. Poza tym nigdy nie odmówili mi pomocy Krzysztof Jankowski, Artur i Magdalena Barcikowska, Piotr Pawłowski, Adam Bagiński i Bogdan i Katarzyna Najman. Są to osoby dzięki którym udało mi się ogrodzić plac zabaw, wstawić okna na naszą salę, jak również zorganizować wiele imprez.

K.K.: Widzę, że duży nacisk kładą Państwo na integrację młodzieży, a co z ludźmi starszymi?

M.J.: Szczerze, chyba chęć spotkań ludzi starszych wygasły. Towarzyszą mi dziwne uczucia, bo od samego początku miałam nadzieję, że uda mi się zintegrować mieszkańców. Chciałam działać i nie patrzeć na bariery wiekowe. Jednak docierają do nas głosy, że są młodzi niech się spotykają, integrują i niech się bawią.

K.K.: Czy nie ma organizowanych zebrań, aby móc się spotkać i porozmawiać?

M.J.: Owszem są, jednak frekwencja na nich jest przerażająco niska i w zasadzie ciągle spotykają się te same osoby.

K.K.: Pani kadencja kończy się w marcu, jakie ma Pani zatem plany na najbliższe miesiące?

M.J.: Tak naprawdę moje plany wybiegają nieco dalej, ze względu na organizację przyszłorocznych Dożynek Gminnych. Zobaczymy czy będzie mi to dane.

K.K.: Czego zatem mogę Pani Sołtys życzyć, na te kolejne tygodnie pracy?

M.J.: Wytrwałości i aby udało mi się wreszcie zintegrować mieszkańców do działania, bo przecież to co tworzymy, robimy z myślą o wszystkich, nie tylko o sobie.

Katarzyna Krzak, fot. Katarzyna Krzak

katarzyna.krzak@tygodnik.info.pl

2 KOMENTARZE

Comments are closed.