„I MARSZU CHROBREGO”

„I MARSZU CHROBREGO”

24
0
PODZIEL SIĘ

Za trzy lata obchodzić będziemy 1000. rocznicę słynnej obrony Niemczy. Jednak już w tym roku, 18 maja, (na 20-kilometrowej trasie, prowadzącej z Dzierżoniowa, przez Uciechów, Dobrocin, Roztocznik, Dobrocinek, Golę Dzierżoniowską do Niemczy)

5

Związek Strzelecki Rzeczypospolitej Podobwód Dzierżoniowsko-Świdnicki zorganizował I Marsz Chrobrego, mający przypomnieć o wydarzeniach sprzed prawie tysiąca lat i przypomnieć o polskiej, piastowskiej historii Dolnego Śląska.zorganizował I Marsz Chrobrego, mający przypomnieć o wydarzeniach sprzed prawie tysiąca lat oraz o polskiej, piastowskiej historii Dolnego Śląska. 58 pułku piechoty, 18 maja (na 20-kilometrowej trasie Dzierżoniów – Niemcza) zorganizował I Marsz Chrobrego, mający przypomnieć o wydarzeniach sprzed prawie tysięca lat i przypomnieć o polskiej, piastowskiej historii Dolnego Śląska. „Obrona grodu w Niemczy miała miejsce w sierpniu 1017 roku, za panowania Bolesława Chrobrego. 997 lat temu Niemczę oblegały niemieckie oddziały zbrojne Henryka II, w sile około 12 tysięcy zbrojnych. Dosyć prawdopodobne jest, że Niemcza nie obroniłaby się, gdyby do grodu nie nadeszło wsparcie oddziału wysłanego przez Bolesława Chrobrego z Wrocławia. Posiłki przedostały się do grodu pod osłoną nocy i grzmotów wielkiej burzy. Obrońcy odparli ataki przeciwnika. Niemiecki kronikarz, Thietmar pisał:

Obrona Niemczy miała miejsce w sierpniu 1017 roku, za panowania Bolesława Chrobrego. 997 lat temu Niemczę oblegały niemieckie oddziały zbrojne Henryka II, wspierane przez oddziały czeskie, w łącznej sile około 12 tysięcy zbrojnych. Dosyć prawdopodobne jest, że Niemcza nie obroniłaby się, gdyby do grodu nie nadeszło wsparcie oddziału wysłanego przez Bolesława Chrobrego z Wrocławia. Posiłki przedostały się do grodu pod osłoną nocy i grzmotów wielkiej burzy. Obrońcy odparli ataki przeciwnika. Niemiecki kronikarz, Thietmar pisał: „Nigdy nie słyszałem o oblężonych, którzy by z większą od nich wytrwałością i bardziej przezorną zaradnością zabiegali o swoją obronę. (…) Gdy zdarzyło im się coś pomyślnego, nie wykrzykiwali nigdy radości, ale i niepowodzenia również nie ujawniali przez wylewne skargi”.”

KK

BRAK KOMENTARZY