Honorowi Obywatele Dzierżoniowa

Honorowi Obywatele Dzierżoniowa

22
29
PODZIEL SIĘ

Jan Lityński, Marian Kowal i ksiądz Stanisław Araszczuk są od dzisiaj Honorowymi Obywateli Dzierżoniowa. Uchwały w tej sprawie podjęli dziś dzierżoniowscy radni, którzy zajmowali się także mieszkalnictwem, pomocą społeczną i współpracą w Dzierżoniowa z miastami partnerskimi i zmianami w budżecie miasta.

 DSC_0149

Obrady rozpoczęło wręczenie szóstce mieszkańców odznaczeń Zasłużonych dla Polskiego Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych. Otrzymali je: radna Wanda Kunecka, kierownik DOK-u Renata Łazor, kierownik Kancelarii Rady Miejskiej Agnieszka Janas, członek wspierający działalność związku Jarosław Dąbrowski, członek koła związku Jan Jeleń i dyrektor DOK-u Krzysztof Tokarski.

Radni rozpatrzyli także projekty uchwał związane z zmianami w budżecie i wieloletniej prognozie finansowej. Przyjęli także sprawozdania z realizacji Wieloletniego Programu Gospodarowania Mieszkaniowym Zasobem Gminy w 2013 r., z realizacji Programu Współpracy z Miastami Partnerskimi w 2013 r. oraz Ocenę Zasobów Pomocy Społecznej w Gminie Miejskiej Dzierżoniów za 2013 r.

DSCF5110

Wniosek o nadanie Obywatelstwa Dzierżoniowa ks. prof. dr hab. Stanisławowi Araszczukowi

Ksiądz Stanisław Araszczuk urodził się 8 maja 1958 r. w Strzegomiu, gdzie uczęszczał do szkoły podstawowej i Liceum Ogólnokształcącego. Po maturze w 1977 r. rozpoczął studia w Akademii Rolniczej we Wrocławiu. Po pierwszym roku wstąpił do Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu, które ukończył w 1984 r., a 26 maja 1984 r. przyjął w archikatedrze wrocławskiej święcenia prezbiteratu.

Został skierowany do pracy duszpasterskiej w parafii NMP Matki Kościoła w Dzierżoniowie. Na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu napisał pracę magisterską pt. „Konflikt pokoleń we współczesnej rodzinie wobec nakazu oddawania czci rodzicom” pod kierunkiem ks. prof. dr. hab. Jana Kruciny, a w 1988 r. uzyskał stopień licencjata. W tym samym roku został skierowany na studia specjalistyczne na Katolicki Uniwersytet Lubelski. W 1989 r. zdał egzamin magisterski z organizacji duszpasterstwa i napisał pracę magisterską pod kierunkiem ks. prof. dr. hab. Ryszarda Kamińskiego, gdyż w tamtym czasie państwo nie uznawało stopni naukowych zdobywanych na kościelnych uczelniach. W roku 1990 uzyskał stopień licencjata z liturgiki, a w 1992 r. na podstawie przedstawionej rozprawy doktorskiej pt. „Kult świętej Jadwigi na Śląsku w świetle przedtrydenckich wrocławskich ksiąg liturgicznych. Studium liturgiczno-historyczne” oraz po złożeniu przepisanych egzaminów uzyskał stopień doktora nauk teologicznych w zakresie teologii pastoralnej.

W 1992 r. otrzymał stypendium naukowe na pogłębianie studiów z zakresu liturgii w Papieskim Instytucie Liturgicznym Anselmianum w Rzymie. Po roku pobytu w Rzymie biskup legnicki Tadeusz Rybak polecił mu organizację Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Legnickiej i powierzył funkcję wicerektora tego Seminarium oraz zlecił wykłady z liturgiki w Seminarium Duchownym i legnickiej filii Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu. Nowym zadaniem, które zlecił mu biskup legnicki była organizacja parafii pw. św. Tadeusza Apostoła w Legnicy. W 1998 r. został proboszczem tej parafii i w ciągu 4 lat wybudował z wiernymi kościół parafialny. W 2003 r. został dziekanem dekanatu Legnica Zachód.

Od 1993 r. prowadzi zajęcia dydaktyczne z liturgiki w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Legnickiej i na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu. Od 14 marca 2001 r. pracuje jako adiunkt w Instytucie Teologii Pastoralnej przy Katedrze Liturgiki, Homiletyki i Kultury Muzycznej Kościoła, a od 2005 r. wykłada także w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Świdnickiej. 6 marca 2008 r. uzyskał stopień doktora habilitowanego nauk teologicznych w zakresie liturgiki na Wydziale Teologicznym

Uniwersytetu Opolskiego w Opolu na podstawie oceny ogólnego dorobku naukowego i przedstawionej rozprawy habilitacyjnej pt. „Obrzędy poświęcenia kościoła i ołtarza w odnowionej liturgii Soboru Watykańskiego II”.

Od kwietnia 2008 r. jest kierownikiem Katedry Liturgiki, Homiletyki i Kultury Muzycznej Kościoła. Od 1 września 2010 r. jest prorektorem ds. studenckich. 26 września 2013 r. otrzymał tytuł naukowy profesora nauk teologicznych. Z Dzierżoniowem ks. Stanisław Araszczuk związany jest od 1984 roku, kiedy to w parafii pw. Maryi Matki Kościoła rozpoczął swoją pracę duszpasterską. Ks. Stanisław Araszczuk był współzałożycielem, opiekunem i duchowym przewodnikiem Duszpasterstwa Ludzi Pracy w Dzierżoniowie. Ośrodkiem duszpasterstwa była parafia p.w. Maryi Matki Kościoła. W tym kościele oraz innych świątyniach dzierżoniowskich ks. Araszczuk wygłaszał kazania i prelekcje głównie na tematy historyczne i ideologiczne. Otwarcie krytykował obecny w latach 80.tych system polityczny. A po obradach Okrągłego Stołu wystąpienia te były połączone z agitacją wyborczą na rzecz programu i kandydatów Komitetu

Obywatelskiego NSZZ „Solidarność”. Chcąc pielęgnować pamięć o czasach walki z komunizmem, a także zaznaczyć obecność Ks. Stanisława w Dzierżoniowie, przygotowując się do obchodów 25. rocznicy triumfu obozu „Solidarności” w wyborach 4 czerwca 1989 roku wnioskujemy o nadanie – ks. Stanisławowi Araszczukowi Honorowego Obywatelstwa Dzierżoniowa.

Wniosek o nadanie Honorowego Obywatelstwa Janowi Lityńskiemu

Jan Lityński, ur. 18 stycznia 1946 w Warszawie. Ukończył Uniwersytet Warszawski, Wydz. Matematyczno-Fizyczny. Polski polityk, działacz opozycyjny w czasach PRL, poseł na Sejm X, I, II i III kadencji. Od 1962 jako uczeń szkoły średniej uczestnik spotkań dyskusyjnego Klubu Poszukiwaczy Sprzeczności (założonego przez Adama Michnika, Jana Grossa i Jana Kofmana). W 1967 współorganizator zbierania wśród studentów podpisów pod listem w obronie zagrożonego relegowaniem z Uniwersytetu Warszawskiego Adama Michnika. W 1968 uczestnik akcji protestacyjnych po zdjęciu Dziadów Adama Mickiewicza w reżyserii Kazimierza Dejmka z repertuaru Teatru Narodowego, m.in. zbierania podpisów pod petycją do Sejmu PRL o przywrócenie przedstawienia, 30 stycznia 1968 uczestnik manifestacji w Warszawie; 8 marca 1968 uczestnik wiecu na Uniwersytecie Warszawskim. 12 marca 1968 aresztowany i skazany wyrokiem Sądu Wojewódzkiego dla m.st. Warszawy na 2,5 roku więzienia, po czym osadzony w Areszcie Śledczym Warszawa-Mokotów, następnie Zakładzie Karnym w Strzelcach Opolskich. 30 lipca 1969 zwolniony na mocy amnestii.

W 1976 był uczestnikiem akcji pomocy dla represjonowanych robotników Ursusa i Radomia. Współzałożyciel, autor i redaktor niezależnych pism: „Biuletynu Informacyjnego” Komitetu Obrony Robotników, „Robotnika” i kwartalnika politycznego „Krytyka”. W maju 1977 aresztowany i przetrzymywany w AŚ Warszawa-Mokotów, 24 lipca 1977 zwolniony na mocy amnestii. W 1978 uczestnik spotkania z czołowymi działaczami czechosłowackiej Karty 77 (m.in. z Václavem Havlem) w Karkonoszach na granicy polsko-czechosłowackiej. W 1979 współautor Karty Praw Robotniczych. W 1980 współorganizator sieci informacyjnej o strajkach w Polsce. 14 sierpnia 1980 po raz kolejny zatrzymany, 28 sierpnia 1980 aresztowany i zwolniony 1 września 1980 na mocy Porozumień Sierpniowych.

Od września 1980 doradca MKZ (Miejsko zakładowy Komitet Założycielski) Wałbrzych, MKZ Mazowsze i w Hucie im. Lenina. W 1981 współinicjator Klubów Rzeczypospolitej Samorządnej Wolność-Sprawiedliwość-Niepodległość. 13 grudnia 1981 internowany w Ośr. Odosobnienia w Warszawie-Białołęce, 3 września 1982 aresztowany, przewieziony do AŚ Warszawa-Mokotów, 1 czerwca 1983 zwolniony na przepustkę na Pierwszą Komunię św. swojej córki, nie powrócił do aresztu; pozostał w ukryciu. W 1987 sygnatariusz

deklaracji Kręgu Przyjaciół Solidarności Polsko-Czechosłowackiej. W sierpniu 1988 uczestnik strajku w KWK Manifest Lipcowy w Jastrzębiu-Zdroju. W latach 1988 – 1990 członek Komitetu Obywatelskiego przy Przewodniczącym „S” Lechu Wałęsie. W1989 uczestnik obrad Okrągłego Stołu w zespole ds. górnictwa. 1989-2001 poseł RP z list KO „S”; przewodniczący Komisji Polityki Społecznej (1991-1993 i 1997-2001), w Komisji Służb Specjalnych (1998-2001). 12 października 2010 został doradcą Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego ds. kontaktów z partiami i środowiskami politycznymi. Odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski i Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą.

Wniosek nadanie Honorowego Obywatelstwa Marianowi Kowalowi

Marian Kowal, ur.30 października1946 r. w Sieniawie, powiat Nowy Targ. W latach 1974 – 1979 ukończył Wydział Gospodarki Narodowej Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu.

W 1982 roku rozpoczął pracę w Spółdzielni Mieszkaniowej w Bielawie jako Główny Księgowy. W 1984 uzyskał dyplom biegłego księgowego na dwuletnim Studium Dyplomowanych Biegłych Księgowych przy Ministerstwie Finansów. Rozpoczął pracę w Zakładach Przemysłu Odzieżowego „BOBO” w Piławie Górnej jako główny księgowy i główny ekonomista. W okresie od 12.1983r do 02.1984 jako więzień polityczny skazany został wyrokiem Sądu Rejonowego w Dzierżoniowie na 1 rok i 2 miesiące więzienia.

Był posłem na Sejm X Kadencji (1989 – 1991) z ramienia Komitetu Obywatelskiego „Solidarność”. W sejmie pracował w Obywatelskim Klubie Parlamentarnym oraz w komisjach: Budżetowej w Podkomisji ds. Bankowości i Komisji Zdrowia oraz jako Przewodniczący Podkomisji ds. Budżetu i Inwestycji. W latach 1990 – 1995 był Dyrektorem Zespołu Opieki Zdrowotnej w Dzierżoniowie. W latach 1991- 1994 był członkiem Rady Krajowej Izby Gospodarczej w Warszawie, a także przewodniczącym Regionalnej

Rady Gospodarczej „Fundacji Rozwoju Województwa Wałbrzyskiego”. W 1995 ukończył studia podyplomowe – Szkoła Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie – kierunek Zarządzanie Szpitalem, a w 1993 –1994 Kurs menedżerski – Zarządzanie Zakładem Opieki Zdrowotnej – systemy, strategie, metody – prowadzony przez Centrum Edukacji i Doradztwa Służby Zdrowia. W 1991 roku Pan Marian Kowal ukończył kurs przy Ministerstwie Przekształceń Własnościowych dla członków Rad Nadzorczych spółek Skarbu Państwa. W latach 1993 – 1997 członek Prezydium Sudeckiej Izby

 Przemysłowo Handlowej w Świdnicy. 1994 – 1998 Członek Zarządu Głównego Stowarzyszenia Menedżerów Opieki Zdrowotnej w Warszawie. Od 10.2000 do 12.2001 dyrektor Powiatowego Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Ząbkowicach Śląskich. A w 2003 roku likwidator Powiatowego Samodzielnego Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Dzierżoniowie. W 2006 uzyskał mandat radnego gminy Dzierżoniów.

Z funkcji tej zrezygnował w 2007, gdy przez kilka miesięcy pełnił obowiązki wójta tej gminy. W 2010 wybrano go do Rady Powiatu Dzierżoniowskiego, gdzie pełni również funkcję nieetatowego członka Zarządu Powiatu. 30 sierpnia 2013 r. – za zasługi dla przemian demokratycznych w Polsce, za osiągnięcia w działalności państwowej i publicznej, odznaczony został przez Prezydenta Bronisława Komorowskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

UM Dzierżoniów

29 KOMENTARZE

  1. Lityński honorowym obywatelem Dzierżoniowa. A co on takiego dokonał dla tego miasta? Może ktoś mi powie bo tego nie napisali.

  2. Lityński: to ten który przyczynił się do likwidacji kopalń w byłym województwie Wałbrzyskim, brawo panie Piotr
    z „S” Jakie miasto tacy honorowi obywatele.

    • Śmiech zeby Lityńskiemu przyznać honorowe obywatelstwo , wysmiewaja go wszędzie n.p.
      pod koniec Mszy św. koncelebrowanej przez JE bpa Piotra Jareckiego wygłoszonych zostało kilka przemówień. Między innymi Jan Lityński, obecnie będący na posadzie w Kancelarii Prezydenta, próbował odczytać pismo o przyznaniu Józefowi Szaniawskiemu państwowego odznaczenia. Jednak część uczestników nabożeństwa zaczęła wznosić okrzyki: „hańba! hańba!”, a następnie z całej siły klaskać, w związku z czym Jan Lityński miał ogromne trudności z wypełnieniem swojej misji. Oklaski nie ustały mimo wezwań proboszcza archikatedry warszawskiej do zachowaniu spokoju i powagi.

      Najwyraźniej obecność Jana Lityńskiego podczas pogrzebowego nabożeństwa, a zwłaszcza próba odczytania przezeń pisma prezydenta Komorowskiego o przyznaniu Zmarłemu państwowego odznaczenia, została uznana przez znaczna część uczestników uroczystości za skandal i prowokację. Uprzedzając nieco wypadki muszę odnotować, że większość protestujących poczuła się dotknięta faktem obecności wysłannika prezydenta Komorowskiego, ale byli również i tacy, których dotknęło żydowskie pochodzenie Jana Lityńskiego. Mimo oklasków odczytał on pismo prezydenta, po czym w archikatedrze ponownie zapanował spokój, aż do momentu, kiedy przed rozpoczęciem egzekwii JE bp Piotr Jarecki delikatnie skrytykował zachowanie protestujących, wyrażając na koniec przekonanie, że Józef Szaniawski akurat w tej sprawie na pewno by się z nim zgodził. Na to co bardziej energiczne kobiety zaczęły z nim głośno dyskutować i kto wie, czym by się to wszystko skończyło, gdyby Jego Ekscelencja, widząc, że atmosfera robi się coraz bardziej wiecowa, skwapliwie rozpoczął modlitwy.

      • J. Lityński to czołowy opozycjonista i takim jak ona zawdzięczasz Isia, że możesz swobodnie pisać co chcesz. Że go wygwizdali gdzieś tam PIS-owcy to tylko dlatego, że obecnie doradza prezydentowi Komorowskiemu. Nie powinno to mieć znaczenie w zestawieniu z jego osiągnięciami.

        • Pis owcy też byli opozycjonistami z tą różnicą zę nie zaprzedali sie komunie. Nic lityńskiemu nie zawedzieczmy chyba tylko to że POpiera dawna komunę sprzedal Polskę przy okrąglym stole i dziala jako doradca prezydenta na szkode Polski . Prezydent Podpisuje antypolskie ustawy godzace w polska racje stanu.

    • I całe szczęście, że kopalnie wałbrzyskie zlikwidowali, przynosiły zawsze straty i byłoby z nimi teraz to samo co z Kompania Węglową na Śląsku.
      P. premier W. Brytanii M. Thatcher też zlikwidowała nie dochodowe kopalnie i kraje Albionu dobrze funkcjonują. Tylko za komuny wbrew rachunkowi finansowemu utrzymywano górnictwo dotując je z kasy państwowej !!!

      • ben stuknij się – jakie straty przynosily i komu. Tu chodzilo o wyciecie konkurencji węglowej w Polsce.Teraz sprowadzamy wegiel z Chin,spiac na węglu. Mysl a nie ogladaj TVN i gazety Wymiotnej

        • Nie będę się stukał bo mam racje a Pan/Pani jest niedouczona. Jakby były dochodowe to premier Buzek by nie zamknął kilku kopalni i zmniejszył zatrudnienie w kopalniach o 100 tys. górników. Węgiel z Chin jest znacznie tańszy i sprowadzają go prywatne firmy. Nasz węgiel jest drogi bo za komuny było niegospodarne wydobycie, bito rekordy wydobycia dla propagandy zostawiając węgiel w pokładach a teraz trzeba go wydobywać na dużych głębokościach co podraża koszty eksploatacji. Te informacje mam z TVN-u i Gazety Wyborczej i są one prawdziwe !!!!

          • tak najbardziej prawdziwe info sa z TVN I g…o wartej
            Otrzymaliśmy alarmującą – ale niestety niczym nie zaskakującą nas – informację o planowanej „prywatyzacji” dobrze działających kopalni: Oto jej treść po nieznacznym przeredagowaniu.

            Kopalnie zatrudniające 5 tyś osób ( KWB Aadamów i KWB Kleczew) które przynoszą olbrzymie zyski skarbowi państwa, mają być sprywatyzowane.

            Najpierw chcą je złączyć z PAK Serwisem, a później sprzedać przedsiębiorstwu Vattenfalo za śmieszne pieniądze, oczywiście już podzielone pod stołem. [Vattenfall jest przedsiębiorstwem państwowym, będącym własnością państwa szwedzkiego – a wię cmamy wspaniały przykład „prywatyzacji”… a zarazem policzek dla idiotów, uważających że to, co państwowe, nie może dobrze działać – admin]

            Po prywatyzacji ogłosili 50% redukcje zatrudnienia, czyli ok 2,5 tyś ludzi na bruk z okolic Konina i Turka!

            Pomóżcie, bo nawet regionalna prasa milczy, gdyż jest opłacana przez te spółki.

            Po tej sprzedaży druga największa energetyczna spółka państwowa przejdzie w ręce obcego kraju!

            Przyklejajcie to proszę na różne fora, nagłaśniajcie , może GP się zajmie tematem, bo my nie rozumiemy, dlaczego sprzedawać firmy dające nie tylko całym rodzinom pracę, ale i potężne zyski skarbowi państwa Roczny przychód obu kopalni to 700 milionów złotych !
            Za to my rozumiemy, dlaczego sprzedaje się dochodowe zakłady w obce ręce. Po prostu za łapówki. innym sie oplaca nam nie, bo mamy cwaniakow zlodziei w bialych rekawiczkach i uzytecznych idiotow w ktorzy w to wierza i POwtarzaja bzdury. Buzek TW to nie zaden autorytet to zdrajca

        • Z Chin węgla się nie sprowadza, Chiny same importują. Coraz mniej, więc ceny światowe spadają. Polski węgiel jest drogi, bo wydobywa się go z dużych głębokości i wysokie są koszty bezpieczeństwa. Najtańszy jest australijski, bo leży na wierzchu i można wydobywać metodą odkrywkową. To tak na temat obywateli honorowych Dzierżoniowa.

  3. Im chodzi o to żeby z naszego okręgu startować w wyborach przecież wiadomo że nic dla miasta nie dokonali nasi radni mogli by na poważnie zająć się mieszkalnictwem bo przecież ilu ludzi mieszka w warunkach niegodnych dwudziestego pierwszego wieku.

    • Lityński doradza \Komorowskiemu a

      Pan prezydent próbuje lansować datę 4 czerwca na święto wolności. Mamy świętować to, że zostaliśmy oszukani, że pomiędzy I-szą a II-ga turą wyborów 1989r zmieniono ordynację tak, żeby do sejmu weszli komuniści? A może świętować to, że zbrodniarz Jaruzelski został I-szym prezydentem rzekomo wolnego kraju? Amoże to, że komuniści uwłaszczyli sie na majatku narodowym?
      Najgorsze jest to, że obecny prezydent, próbuje tą upokarzajacą datą zastąpić nielubiane dziś przez elity (świadczą o tym liczne prowokacje policyjne na Marszu niepodkegłości i coroczna nagonka medialna) święto Niepodległości 11 listopada. Kidyś komuniści tez na siłę lansowali nowe swięto 22 lipca zamiast 11 listopada. Ja mam pytanie do pana Komorowskiego: jak można krew wielu pokoleń Polaków zrównywać z wódką przelaną przez przyjaciół Kiszczaka w Magdalence?
      i za tym wszystkim jest Lityński, ktory ma byc wedlug pana Pioruna honorowym obywatelem, cos sie wlodarzom Dzierzoniowa POprzekrecalo w glówkach?????????????

  4. a co tam robią w kolejce po zaszczyty pracownicy DOK-u,to żenujące co oni takiego zrobili, lub jak bardzo się narobili?

  5. Zostawmy Litynskiego, bo przeciez i ksiadz Araszczuk byl krotko w Dzierzoniowie. Ja dzialacz „S” z 1980-81, delegat na Zjazd i czlonek Zarzadu Mariana Kowala nie bardzo pamietam jako dzialacza ‚Solidarnosci” legalnej. Nie wyroznial sie, nie slyszalem o nim. Tak wiec do kazdego mkozna sie przyczepic. Litynski byl oddelegowany przez Kuronia do gorniczego regionu Walbrzycha jako przedstawiciel KOR-u gdy KOR byl przesladowany.Odsiedzial swoje, podczas gdy ci co go krytykuja nie siedzieli w wiezieniach komunistycznych. Ale to nie jest az tak bardzo wazne. wazniejsze sa glosy ktore krytykuja prywatyzacje walbrzyskich kopaln. Byly niedochodowe, tak jak PGR-y i wiele innych fabryk. Wiec z jakiej racji podatnicy maja do nich doplacac?Upadly niestety z tego samego powodu DIORA, BIELTEX, BIELBAW i SILESIANA S. Marzenia o powrocie panstwowej wlasnosci sa mrzonka, sa marzeniem powrotu komunizmu. czyli wysokich cen na towary, niskich plac, po to aby utrzymac sztucznie zatrudnienie. czytajcie moj zbior opowiadan ‚Fabryki dymu” wksiegarnaich dzierzoniowa i Bielawy.HUmor, satyra, dramaty. Najlepszy debiut 2013 roku.
    Walerian Domanski

    • Ciekawe panie Domanski,ze z PGR w Czechach nie tak sie tamtejsze wladze obeszly podobnie z zakladami ktore za bezcen w Polsce sprzedano róznym ciemnym typkom. Ale cóz swoj swojego broni

    • Posiadam książeczkę „15 lat NSZZ Solidarność…w rejonie wałbrzyskim”. Na str.60 napisano: W końcu 1983r aresztowano za działalność w „Solidarności” J. Woźniaka z DFK, Mariana Kowala ze Spółdzielni Mieszkaniowej i A. Bartoszyńskiego z ZR Diora.

  6. Bo w Czechach klasa robolska nie kombinowała co by tu ukraść jak w komuszym nowotworze zwanym PRL.

  7. Albo albo, albo komunizm albo kapitalizm czyli wlasnosc prywatna.Jak sprzedano i komu, to nie jest az takie wazne.Przecietny Polak nie mial pieniedzy na kupno upadajacej fabryki DIORA czy tez Bielbaw, Bieltex. To mogl kupic tylko kapitalista z zachodu i to jedynie duze korporacje. Nie sprzedano, wiec upadlo.A PGR-y to juz byl najlepszy dowod jak komunizm doprowadzal do strat w rolnictwie.Radio Maryja i TV Trwam forsuja z kolei …spoldzielcza wlasnosc produkcji, tyle tylko z e taki system nie istnieje w swiecie i i nigdzie nie zdal egzaminu.
    Tak wiec rozgoryczenie Polakow jest zrozumiale skoro jest 13 i wiecej % bezrobocia. Tyle tylko ze nikt nie podaje jak temu zaradzic,( chyba ze zamkniemy granice na obce towary i na ruch ludnosci) zadna partia polityczna. Wiec mlodzi i odwazni ludzie ratuja sie wyjazdem na Zachod za praca. Ale chwalenie czasow komunizmu to zwykla propaganda.

    • panie Domanski jest jeszcze 3 droga o ktorej pan nie ma pojecia to jest solidaryzm spoleczny i nauka spoleczna Kosciola. Pana slowa ” jak sprzedano i komu to nie jest takie wazne” – PRZERAZAJA, bo to jest meritum sprawy.Niedlugo za grosz sprzedadza nie Polakom tylko innym ciemnym typkom i pan uwaza ze to jest o.k. Dlaczego za te same pieniądze nasze wladze nie sprzedaja ziemi Polakom tylko POdstawianym slupom. To w.g pana siedzacego za morzami jest sprawiedliwe?????????????????????/

      • Nie chodzi o to komu sprzedano, bo wazne jest to zeby zaklady pracy ocalaly i produkowaly.Aby dawaly prace i placily podatki do kasy panstwa.
        Za ile sprzedano, to powinny byc przetargi jawne.
        Sprzedano Zaklady Porcelany Stolowe Krzysztofw Walbrzychu i dzieki temu ocalaly. Robotnicy byli niezadowoleni, bo zarobki spadly. Ale praca jest, zaklad jest w ruchu.I tak w tysiacach zakladow.W USA mamy fabryki Toyota,Honda itd Chinczycy wykupuja wiezowce i sieci kin itp Z Chinami to jest inny problem bo oni placa pracownikom kilka dolarow na dzien, z nimi nie mozna wygrac. Nie maja ochrony srodowiska, stad produkuja tanio.Winno sie ich bojkotowac. dzieki Chinom padl przemysl bawelniany w Polsce.Ktos podpisany Dziw gledzi mi o trzeciej drodze, solidaryzm spoleczny i nauka spoleczna Kosciola. Przeczytalem dziesiatki ksiazek na ten temat lacznie z encyklika „Rerum Nowarum”. Nie ma wskazowek Kosciola jak rozwiazac problem nierownosci ludzi. Co papiez to inny poglad, kazdy biskup ma inne zdanie. Zreszta Kosciol nie jest od ekonomii, kaplani nie ucza sie w seminariach ekonomii politycznej. Ekonomia to twarda walka na rynkach swiatowych,walka o zbyt, wsparta czasami przez polityke mocarstwowa , militarna wladz duzych panstw. Wygrywa wyzsza technologia, oraz tanszy towar i to dobrej jakosci. Co do sprzedazy ziemi obcym, ilez jej sprzedano na przyklad w Powiecie Dzierzoniow? Znam jedno gospodarstwo Zarzyckiego w Pieszycach Dolnych sprzedane Holendrowi. Holender sie nie utrzymal, pewnie nie umial pic wodki z kim trzeba. Bielbaw produkuje? Ale w jakich iosciach? To juz nie jest Bielbaw.
        Czytajcie moj zbior opowiadan „Fabryki dymu” -ksiegarnie Dzierzoniowa i Bielawy, to zrozumiecie dlaczego tak sprawiedliwy spoleczny (w zasadach)system jak komunizm upadl. Nie ma trzeciej drogi, jest twarda walka o byt polskich kapitalistow z towarami z obcych panstw. Jak oni upadna, to i robotnik padnie, zostanie bez pracy. Mlodsi wyjada za praca na zachod, ale starsi zostana na lodzie W USA bezrobocie wynosi 6.7%, w Polsce 13% i duzo wiecej. Znajomy Polak robotnik pracuje w USA 6 dni po 12 godzin dziennie obecnie, jest zbyt na auta. Jutro ..nie wiadomo, moze bedzie bezrobotny? Co mu wowczas pomoze nauka spoleczna Kosciola? Dostanie zasilek dla bezrobotnych i to bedzie pomoc.

Comments are closed.