Dźwiniel odpuścił! Wycofał pozew!

Dźwiniel odpuścił! Wycofał pozew!

10
13
PODZIEL SIĘ
Fot. UM Bielawa

Dziś wydaliśmy gazetę, a docierają do nas kolejne informacje, które pozwalają stwierdzić, że szanse na odzyskanie zbiornika drogą prawną są zerowe.

Nie toczy się już żadna sprawa o odzyskanie zbiornika OWW Sudety przez żaden sąd. Pozew, który hucznie w świetle fleszy składano 30 grudnia w Sądzie Okręgowym w Świdnicy został przez Ryszarda Dźwiniela wycofany. Wpłacone wadium w wysokości 75 tysięcy złotych – zwrócone na konto gminy Bielawa.

Burmistrz

Sędzia Agnieszka Połyniak z Sądu Okręgowego w Świdnicy dziś potwierdziła te informacje:  – Sprawa wg właściwości została przekazana do rozpoznania do Sądu Rejonowego w Dzierżoniowie. 16 kwietnia zostało wydane postanowienie o umorzeniu, a  3 maja uprawomocniło się, w uzasadnieniu zawarto też zwrot wpłaconego wadium w wysokości 75 tysięcy złotych.

Oznacza to, że burmistrz Bielawy odpuścił walkę o zbiornik.

W sądach toczą się dwie sprawy karne: o bezprawne spuszczanie wody ze zbiornika przez Grażynę Buczek – 29 maja zostanie wydany wyrok w tej sprawie oraz przeciwko Andrzejowi Buczkowi o dewastację urządzeń wodnych – żadna z tych spraw nie jest rozpatrywana jednak w celu odebrania właścicielom nieruchomości. Są to tylko sprawy karne.

Ponieważ burmistrz do prowadzenia sprawy wynajął zespół prawników z Wrocławia (o czym sam informował) pozostaje zapytać – jakie koszty zostały przez to poniesione przez podatników? Ile Kancelaria prawna z Wrocławia policzyła sobie za prowadzenie sprawy? Dlaczego wycofał pozew?

Czekamy na odpowiedź UM w Bielawie.

 

Fot. UM Bielawa
Fot. UM Bielawa

Komunikat UM Bielawa w dniu składania pozwu:

„Bielawa wykonała kolejny krok w kierunku przejęcia kontroli nad jeziorem. 30 grudnia 2013 roku burmistrz Ryszard Dźwiniel złożył zapowiadany wcześniej pozew do Sądu Okręgowego w Świdnicy, który pozwoli miastu stać się właścicielem urządzeń decydujących o gospodarce wodnej bielawskiego jeziora, będących obecnie w posiadaniu Grażyny Buczek.

Dokument wnosi również o zabezpieczenie przedmiotu sporu, czyli wydanie postanowienia przez sąd o napuszczeniu wody do zbiornika. Pozwoli to uniknąć degradacji jeziora w czasie trwania procesu sądowego.
Pozew złożony został w cztery miesiące po podpisaniu aktu notarialnego przez burmistrza Bielawy i starostę dzierżoniowskiego, na podstawie którego gmina stała się właścicielem terenu pod Zbiornikiem Sudety. Jak powiedział dziennikarzom podczas spotkania pod świdnickim sądem burmistrz Bielawy Ryszard Dźwiniel – miasto wykorzystało ten czas na bardzo dokładne skompletowanie dokumentów świadczących o działaniu na szkodę bielawskiego zbiornika przez państwa Buczek. Pozew, który przygotowaliśmy wspólnie z wrocławską kancelarią prawną posiada istotny element zaskoczenia, ale ze względu na dobro sprawy szczegółów na razie zdradzić nie mogę. „

13 KOMENTARZE

  1. Co ten burmistrz wyczynia?! Najpierw walczy na ostro z właścicelami zbiornika a teraz idzie im na rękę. Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o … o grubą kasę !

  2. Jak wyjdzie ile Dźwiniel zapłacił za wyimaginowany proces tej kancelarii adwokackiej to dopiero będzie skandal.

    • Tym powinna zajac sie komisja rewizyjna Rady Miejskiej Bielawy. Ile wydał I z jakim skutkiem. Sa to publiczne pieniadze.

  3. Jeszcze troche i wybory a potem pozew do sądu na niego nic go nie uratuje za to co zrobil

  4. Słyszałem, że zespół rzeczoznawców zakończył pracę i jest znana wartość jeziora. Ktoś coś więcej wie? Ile im wyszło?

    • To zależy od wyników wyborów. Bo na pewno pojawi się kilka ekspertyz. Polska nie jest krajem odpowiedzialnym, a Bielawa nie jest miastem odpowiedzialnym, w kraju nieodpowiedzialnym. Niestety, wbrew logice, dwa minusy nie produhkują w tym wypadku plusa.

  5. Dźiwniel chce zbiornik wydzierżawić na pół roku od Buczków, bo boi się, że przegra wybory jesienne z kretesem.

  6. powinien zostać ukarany za inwestowanie przy jeziorze – który nie jest własnością miasta, to tak jakby zbudował teren rekreacyjny z fontanną przy nieruchomości innego jakiegoś kowalskiego,

Comments are closed.