Czas na JOW!

Czas na JOW!

18
27
PODZIEL SIĘ

PatrykHalaczkiewicz

Polska kasta polityczna raz jeszcze udowodniła, że działa przede wszystkim we własnym interesie. Tymczasem 28 proc. Polaków nadal chce głosować na PO, prezes Kaczyński jakby nie do końca wiedział co teraz, a Korwin-Mikke mówi: W normalnym państwie policja – słysząc, że pismo chce opublikować dane z nielegalnego podsłuchu – wkracza natychmiast. Zaopatruje się przed tym w postanowienie właściwego sądu. Sądy to nie zaopatrzeniowcy, panie prezesie. Nawet w europejskich monarchiach. Zmiana jednej ekipy na drugą to dla nas nie jest żadne rozwiązanie. Nawet w tak dramatycznej sytuacji, gdy gwałcona jest konstytucja, wolność słowa, niezależność mediów i prawo dziennikarzy do ochrony swojego źródła informacji.

W redakcji Wprost miały wczoraj miejsce sceny dantejskie. Na nic nie zdała się asysta kilkudziesięciu dziennikarzy, którzy się w niej pojawili. Co bardziej złośliwi zauważyli, że nie ma wśród nikogo, kto z okazji 25-lecia wolności został odznaczony przez prezydenta orderem Orła Białego za zasługi dla wolności. Tomasz Lis, Jarosław Gugała, Edward Miszczak i Jarosław Kurski nie poczuwali się do dziennikarskiego obowiązku w momencie, gdy wolność słowa i niezależność prasy zostaje sprowadzona do parteru i nam, obywatelom wyrwana – tak jak położono Sylwestra Latkowskiego i próbowano wyrwać mu jego osobisty laptop.

Czwarta władza to część systemu dlatego musimy jej strzec jak oka w głowie. Bez jej wolnościowego funkcjonowania nie ma co zastanawiać się, czy mamy demokrację, czy jej nie mamy – ona po prostu bezwarunkowo nie ma szans na istnienie. Zwłaszcza w społeczeństwie, które, generalizując, nie kupuje gazet. Wczoraj ten bezpiecznik został usunięty, zastąpiony został prowizorycznym drutem, który gwarantuje pożar. Skoro Monika Olejnik krzyczy po trzykroć „skandal!” to znaczy, że iskry już poszły. Po wczorajszych wydarzeniach nawet premier mówi, że możliwe są wcześniejsze wybory. Akurat wtedy, gdy pojawiły się pierwsze sondaże pokazujące, że 66 proc. ankietowanych nie widzi na stanowisku premiera szefa tej partii Jarosława Kaczyńskiego.

Pat? Nie, szansa na realną zmianę. Nie pozorną, malowaną, tymczasową. Konkretną. Zgodnie z wolą 71 proc. społeczeństwa. Czas na Jednomandatowe Okręgi Wyborcze, na wybranie takich przedstawicieli, którzy będą odpowiedzialni przed wyborcami. Zmarnowaliśmy już wystarczająco dużo czasu, energii, potencjału Polaków. Za dużo dramatów, ucieczek z kraju o podłożu ekonomicznym, kompromitacji, współczesnych karier a la Nikodem Dyzma. I dla wszystkich równe szanse na nowy start, dla każdego- o ile będzie w stanie przekonać do siebie wyborców w małym, ok 70. tys. okręgu. Bez korzystania z partyjnych przywilejów finansowych, bez stawiania kandydatów partyjnych w uprzywilejowanej pozycji, bez gier o miejsce na liście i bez serwerów leśnych dziadków z PKW.

Jeśli nie teraz, to kiedy?

 

Artur Heliak

Patryk Hałaczkiewicz

jow

27 KOMENTARZE

  1. JOW’y w Polsce= Liczy się tylko PiS i PO.
    Korwin-Mikke mówi: W normalnym państwie policja – słysząc, że pismo chce opublikować dane z nielegalnego podsłuchu – wkracza natychmiast. Zaopatruje się przed tym w postanowienie właściwego sądu. Sądy to nie zaopatrzeniowcy, panie prezesie. Nawet w europejskich monarchiach.
    Czyli nie szanujmy prawa, ok!

  2. Jeżeli tak piszesz, to znaczy, że nie masz pojęcia co to są JOW-y, więc trudno z dyletantem dyskutować. Powiem zatem krótko, przy jednomandatowych okręgach wyborczych (JOW), takie partie jak PO czy PiS nie maja racji bytu. Koniec i kropka

    • Wspaniała odpowiedź piewco JOW-ów i do tego taka kulturalna. Proponuję kurs pijaru – szybko i w pełnym wymiarze, z dużą dawką savoir-vivru. Buta…ale rozumiem rozgoryczenie…

      • Nie tylko himenie nie rozumiesz idei JOW-ów, ale przeraźliwie boisz się przegranej. Co ma PR i kultura do idei proponowanej w tekście powyżej??? I jakie rozgoryczenie??? Sam sie pogrążasz i nawet o tym nie wiesz

    • Tak? Ludzie i tak będą głosować na partię, nawet jeśli startowałby kot ( tak chodzi mi o zwierzę ) i byłby on z Platformy to i tak go wybiorą tylko dlatego, że jest z PO. Proszę się lepiej zająć koleją do bielawy, bo przecież tysiące turystów z Wrocławia chce dojechać do B-WA.

  3. „Ten naród istnieje tylko teoretycznie …

    Po ostatnich wydarzeniach dochodzę do konkluzji, że jesteśmy świadkami upadku Rzeczpospolitej. Ten kraj jest chory na raka do tego stopnia, że nie działa w nim absolutnie nic.
    Uwaga: Ten tekst nie spodoba się redaktorowi Warzesze, bo nie jest pogłębioną analizą w stylu Staniszkis.

    Media

    To co się dzieje na naszych oczach to upadek Rzeczpospolitej. Politycy kradną, kłamią i niszczą ten kraj. Rozprzedają co się da w zamian za unijne i ruskie srebrniki. Media nie rozumieją co jest racją stanu i jaka jest ich rola, a te nieliczne, które to rozumieją biegną jak ostatni głupi na ratunek jakiemuś tam Latkowskiemu. A kim jest ten Latkowski? Dlaczego te nagrania trafiły właśnie do niego? Dobrze, że je ujawnił ale gdzie był przez ostatnie lata on i jego koledzy z „Wprost” mieniący się obrońcami słowa, gdy Niesiołowski z pianą na pysku szarpał Ewę Stankiewicz? „Wprost” to tygodnik, który przez lata utrwalał tą władzę ludową. „Dziennikarze” tego „pisma” przez lata przyzwalali na to co robiła postkomuna, bezczelnie przy tym atakując opozycję, która jest dziś słaba i apatyczna. To oni, „dziennikarze” „Wprost” współtworzyli ten system i to oni są odpowiedzialni, że ten system ich teraz pogryzł.

    Kto nie wierzy niech wygoogluje sobie w grafice „Wprost”.

    Odruch prawicowych dziennikarzy broniących Latkowskiego był wprawdzie szlachetny, ale ja bym nie liczył na to, że ktoś z „Wprostu”, „Polityki” czy jakiegoś innego szmatławca przyjdzie do redakcji „Gazety Polskiej” czy „W sieci” gdy tam będzie się działo coś złego. W mediach mainstreamu nie ma szlachetności. Tam się liczy tylko doraźna korzyść. Funkcjonariusze medialni nie umieją myśleć w kategoriach długiego trwania narodu, w kategoriach rzeczywistej wolności i tolerancji. Oni tylko umieją liczyć pieniądze. Może gdyby”dziennikarze” „Wprost” w sytuacji zagrożenia jaką mieli przed tygodniem zostali sami, tak jak na co dzień są sami dziennikarze prawicowych mediów – w swojej walce o bodaj jednego reklamodawcę,o wolność słowa i o wolną Polskę – czegoś by się nauczyli.

    Kościół

    Kościół zawala na całej linii. Hierarchowie nie robią kompletnie nic, gdy w Polsce złowrogie siły szykują wystawienie bandyckiej pseudosztuki „Golgota Picnic”. Znam taką jedną sejmową komunistkę, która jednego dnia głosuje przeciwko upamiętnieniu Jana Pawła II, drugiego uczestniczy w nadaniu szkole im. ks. Popiełuszki, trzeciego idzie na pogrzeb Jaruzelskiego, czwartego do kościoła gdzie przyjmuje komunię, a piątego pisze antykatolickie ustawy. Ta osóbka ma na koncie głosowania za aborcją i eutanazją a okoliczni księża wiedząc o tym, udzielają jej komunii. Gdzie jest ekskomunika Drodzy Hierarchowie? Co którąś niedzielę w kościołach odczytywane są jakieś listy od biskupów o mniejszym lub większym znaczeniu, ale one nic tak naprawdę nie zmieniają. Jesteśmy pouczani, że coś nam wolno a czegoś nam niewolno, ale to co robi dzisiejszy kościół katolicki w Polsce nazywa się: „grzechem zaniechania”.

    Żyjemy w schizofrenii.
    Bez nazwania zła złem, zdrajcy zdrajcą a złodziejstwa złodziejstwem, żaden kraj nie ma szans na przetrwanie. Na naszych oczach upada islamizowany Zachód. Na naszych oczach upada Polska.
    Przewrót
    Tzw. „afera taśmowa” pokazała dobitnie, że Polski nie ma. Tutaj nic nie działa. Rząd kradnie, dopuszcza się bezprawnych działań a ludzie wrzucający do koszyka w Tesco czy jakimś innym supermarkecie coraz mniej zakupów, nie widzą związku obecnej polityki z ich przyspieszającą pauperyzacją. W najbliższy weekend mają się odbyć demonstracje. Przyjdzie 2 do 10 tys. ludzi. Później będzie następna a potem jeszcze następna. Gdy przyjdzie za dużo osób, gdy rząd Tuska zauważy zagrożenie w takich manifestacjach, to je brutalnie rozpędzi. Potem służby zinfiltrują prawicowe środowiska i wszystko szlag trafi, ale jest nadzieja. W czym? A no w tym, że w Polsce wybuchnie jakiś mega kryzys finansowy. Jak Kowalski z Nowakiem dostaną odpowiednio zamiast 10 tys. 3 tys. na rękę i zamiast 3 tys. 800 zł, to wtedy wyjdą na ulicę w sile 500 – 800 tys. i rząd upadnie. Tusk to wie i dlatego drukuje pieniądze, żeby swoje „rządzenie” bodaj rok, dwa, siedem przedłużyć. Rząd upadnie wtedy gdy ludzie nie będą mieli co włożyć do przysłowiowego gara.

    Dlaczego?

    Bo ten naród istnieje tylko teoretycznie. 70% społeczeństwa myśli tylko w kategorii pełnej michy. Jak się micha skończy wyjdą na ulicę. Obracam się w przeróżnych środowiskach, mam wielu znajomych ale prawdziwych patriotów wśród nich, mogę policzyć na palcach.

    P.S. Na wybory już nie liczę.

  4. JOW to nie jest czarodziejskie słowo spełniające życzenia. Złote rybki wymarły dawno temu, a na pewno nie wyewoluowały w złote JOWy. Uczciwie trzeba sobie powiedzieć, że pomimo ewidentnych zalet, ten system rozciągnięty na sejm ma poważne wady i niesie ze sobą nowe niebezpieczeństwa. Primo jest to system niereprezentatywny dla społeczeństwa. Jednomandatowy senat w żaden sposób nie odzwierciedla rozkładu poparcia w głosowaniu. Due, JOWy zabetonują w korytkach gwiazdy polityki i celebrytów wycinając możliwość wymiany twarzy i nie dopuszczą młodych. Nie ma niezależnych kandydatów, demokracja wypacza się jeszcze bardziej, rośnie autorytaryzm. Nie powiem, może to być pociągające 😉
    Ale bywają czasy, kiedy ludzie zamieniają chętnie demokrację na dyktaturę. W czasach zagrożenia i walki potrzebny jest jeden ośrodek władzy, w czasach spokoju i rozwoju władza rozmydla się i idzie w dół. To jest całkiem naturalne i zdrowe zjawisko, testowane wielokroć w realu na różnych grupach społecznych. Pytanie zatem jak widzimy ogólną sytuację: jest źle, idzie rewolucja, przyjdzie Ruski (Niemiec, Żyd, Eskimos) i zaora – jesteśmy za JOWami w sejmie i silną włądzą. A jak jest znośnie, raz lepiej, raz gorzej, ale ogólnie idzie ku lepszemu – JOWy to zaburzą.
    Gdyby JOWy były, to w sejmie byłyby tylko dwie partie: PO i PIS. Na dodatek któraś z nich miałaby pełnie władzy. Bez żadnej realnej kontroli. I byłoby tak na zmianę co kadencja, hop siup, teraz my bijemy, a wy uciekacie.
    Brrr, nie chcę takiego scenariusza.

    A tymczasem, na dole, wystarczy jedna drobna korekta wyborcza: kadencyjność rady miasta i burmistrza.

    • TA, zadaj sobie odrobinę trudu i przeanalizuj system jednomandatowych okręgów wyborczych. Piszesz bzdury z przekory bo wyłazi z ciebie nasza narodowa cecha czyli zawiść wobec tych którzy wychodzą przed szereg. Jeżeli jesteś leniwy, powiem ci pokrótce na czy to polega. Otóż nie wybierasz w tym systemie partii ale konkretnych ludzi, których w małym okręgu wyborczym łatwo rozliczyć z obietnic składanych przed wyborami. Poseł, nie odpowiada przed szefem partii w Warszawie ale przed wyborcą! Bzurą jest, że rządzą tylko dwa ugrupowania. W obecnym systemie, żadna inicjatywa nie ma racji bytu, jeżeli koalicja nie chce poprzeć pomysłu, i żaden poseł się nie wyłamie z dyscypliny partyjnej. Tacy jak ty, którzy nie rozumieją i jak rzep trzymają się starych utartych ścieżek, powinni zając się wędkowaniem albo uprawą rzodkiewki a nie komentowaniem sceny politycznej. Jeżeli człowieku, nic przez całe swoje życie nie osiągnąłeś, to nie wcinaj się i daj szanse młodym, którzy coś mogą zdziałać. Skoro nie chcesz pomóc to nie przeszkadzaj!

      • Weź sobie stany przed oczy i policz ile partii naprodukowały tam JOWy. Podpowiadam, że do liczenia wystarczą dwa palce.

        Potem pomyśl po co, jak i za co się robi kampanię wyborczą i porównaj budżety kandydatów z ramienia i kandydatów niezależnych. Czy widzisz różnicę? Nie pytam o związek kampanii z wynikami, bo zakładam inteligencję u adwersarza 😉

        Na koniec nie przekładaj własnych emocji na rozmówcę i oszczędź epitetów. Nie rusza mnie to zupełnie, a ciebie stawia w niezręcznej sytuacji. Jakieś 70% twojego postu to ocena mojej skromnej osoby, a 30% niesie jakąś treść. Zapewniam cię, że nie masz zielonego pojęcia jakie jest moje zdanie na temat JOW, czy jestem za, czy przeciw. Czemu warczysz? Widzisz to inaczej to gadaj, ale o konkretach. Gryzienie rozmówcy po kostkach to deczko poniżające zajęcie 😉

        • „…Gdyby JOWy były, to w sejmie byłyby tylko dwie partie: PO i PIS. Na dodatek któraś z nich miałaby pełnie władzy. Bez żadnej realnej kontroli. I byłoby tak na zmianę co kadencja, hop siup, teraz my bijemy, a wy uciekacie…” specjalnie skopiowałem twój poprzedni wpis, ponieważ moja wypowiedź dotyczy tego właśnie fragmentu a nie twojej osoby. Stwierdzasz autorytatywnie fakt który jest nieprawdą! Dlaczego piszesz, że przy JOW-ach rządziłoby albo PO albo PiS??? jeszcze raz cierpliwie tłumaczę. W tym systemie nie głosujesz na partię tylko na człowieka a nazwiska na liście ułożone są alfabetycznie a nie z nadania i zasług partyjnych. Nie ma rozdawnictwa „jedynek” za szczególne zasługi! Nie idź tą drogą TA 🙂

          • Jowka, teoria świetna, ale praktyka druzgoce teorię. Mamy JOWy w senacie. Na 100 senatorów jest 63 PO i 31 PIS. Gdzie te ludzie nie z nadania i zasług partyjnych?

            To tak nie działa w skali makro, w samorządach to cud i nie ma nic lepszego, ale w skali kraju za duże pieniądze wchodzą w grę, aby zwykły uczciwy człowiek, nawet i święty, sobie sam jeden poradził.

            • No i znów krótkowzroczność TA. Wtedy kiedy byli wybierani senatorowie dokładnie w takiej kolejności czyli partie PO i PiS były na fali więc nie mogło być inaczej. W sytuacji kompromitacji partii rządzącej i opozycji wybierani są ludzie bez nadania partyjnego. A jakie korzyści ma wyborca? Bardzo duże, bo zna posła czy senatora i on o tym wie więc się stara bo nie szef partii go rozlicza a własnie wyborca itd. PO raz drugi wzywam, TA nie idź tą drogą 🙂

            • E tam. Wyniki wyborów [%] do sejmu PO 39, PIS 29, Palikot 10, PSL 8, SLD 8. Senat JOW PO 63, PIS 31, reszta niema, niema, niema (no, prawie). Tu jest właśnie ten problem, to nie moja złośliwość, ale samo życie.

      • Boją się, że im sie koryto urwie dlatego tak atakują tych którzy chcą im władzę odebrać

  5. TA potwierdzasz to co napisałem wcześniej, gdyby system był ujednolicony to partie polityczne poszłyby w rozsypkę i nie byłoby dyscypliny partyjnej przy głosowaniach tylko interes wyborców. Podział na JOW-y do Senatu i wielomandatowe okręgi wyborcze do sejmu wypaczają tą mądrą ideę. Zadaj sobie też troszke trudu i znajdź ile Polskę kosztuje utrzymanie partii politycznych

    • Jowka, system partyjny to nie jest samo zło. Likwidując partie wchodzimy w anarchię, a to niekoniecznie jest dobry czas na takie działania. Mamy bogate doświadczenie w decentralizacji władzy przy silnych sąsiadach i robieniu na przekór. Przypomnij sobie okoliczności elekcji Wiśniowieckiego i czym to ogólnie się skończyło.

  6. TA, czasy liberum veto minęły i to se ne wrati. Strach przed nowym blokuje dobre inicjatywy, więc powtarzam, dajcie szansę młodym z pomysłami i dobrymi chęciami. A anarchia Polsce nie grozi, o to możesz być zupełnie spokojny

Comments are closed.