Biegali na Wieżę (WIDEO!!!)

Biegali na Wieżę (WIDEO!!!)

11
3
PODZIEL SIĘ

Zachęcamy do obejrzenia materiału wideo z sobotniego biegu na wieżę kościoła pw. WNMP w Bielawie.

 

3 KOMENTARZE

  1. Świetna relacja! myślałem, że to będą jednorazowe strzały z ta telewizją dtp, a okazuje się, że jednak nie. Bardziej mi sie to podoba niż na dobie i sudeckiej

  2. Ostatni bieg na kościelną wieżę
    Tytuł tego felietonu można odczytać dwuznacznie, a mianowicie, że był to kolejny bieg z cyklu „do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej…” oraz, że był to faktycznie ostatni bieg na kościelną wieżę naszego kościoła i więcej już ich nie będzie. Ja jestem przekonany, co do tej drugiej wersji i ze swojej strony zrobię wszystko, żeby w przyszłym roku takiego profanacyjnego biegu nie było, choćbym miał położyć się przed schodami do naszego kościoła, żeby przy okazji był to również bieg z przeszkodami.
    Bieg ten odbył się wczoraj, w sobotę 26 lipca 2014 roku w uroczystość św. Anny, matki Matki Bożej. Relacje z tego biegu już są zamieszczone na Dobie i Sudeckiej, choć entuzjazmu w nich nie zauważyłem. Z mojej strony relacji nie będzie, choć gdyby była, zapewne inaczej wyglądałaby niż te w oficjalnych, „niezależnych” naszych środkach masowego przekazu.
    Bieg miał się zacząć o godzinie 10:00, właśnie o tym samym czasie, gdy zaczynamy swoje rowerowe spotkanie. Mimo to podszedłem przed umówionym czasem, żeby popatrzeć na bezpośrednie przygotowanie do tego cudacznego widowiska, oczywiście z zamiarem zrobienia choć kilku fotek. Już z daleka na ul. Wolności można było zauważyć rozgrzewających się zawodników. Biegali we wszystkich możliwych kierunkach, realizując sobie tylko znane formy przygotowania. Biegali też po placu kościelnym. Z zainteresowaniem zaglądali do świątyni, gdzie właśnie była msza pogrzebowa.
    W ogóle to pan zapowiadacz, trochę jakby skrępowany, prosił o cierpliwość i wyrozumiałość, że tym razem będą przerwy w bieganiu, bo są msze pogrzebowe. A w tym okresie były aż trzy. I tak zastanawiam się, w związku ze zmianami w liturgii mszy św. pogrzebowej, cofając się do nieodległej wszak przeszłości, jakby to było, gdyby w czasie zawodów wynoszono trumny ze zmarłymi. Jak czułyby się rodziny zmarłych i pozostali żałobnicy, i jak czuliby się zawodnicy widzący wynoszone z kościoła trumny?
    W komentarzach internautów można przeczytać, jak to przed biegiem ładnie niektórzy zawodnicy się żegnali. Ja nawet widziałem zawodnika, jak w skupieniu modlił się przed pomnikiem św. Jana Pawła II. O co się modlił, nie będę dociekał. Brakowało mi trochę w tej religijnej imprezie naszego ks. proboszcza, który by pobłogosławił zawodnikom, a potem w spiekocie dnia pokropił ich święconą wodą. Również w dzisiejszych ogłoszeniach parafialnych brakowało mi informacji o tej imprezie i jej wynikach.
    więcej na http://boleslawstawicki.blogspot.com/2014/07/ostatni-bieg-na-koscielna-wieze.html#more

Comments are closed.