Strona główna Dzierżoniów Lechia: Wysoka przegrana JS

Lechia: Wysoka przegrana JS [17 foto]

74
0
UDOSTĘPNIJ

Juniorzy starsi ulegli dziś na swoim boisku rówieśnikom z WKSu Śląska Wrocław 1:6, a honorowe trafienie na 1:1 zaliczył Ernest Terpiłowski. Wbrew osiągniętemu rezultatowi, zespół nie rozegrał najgorszego meczu. Gra była w miarę wyrównana, ale kolosalne błędy popełniła defensywa, a prezenty zostały wykorzystane przez wicelidera rozgrywek.

To, że pojedynek z wrocławskim Śląskiem będzie ciężką przeprawą dla podopiecznych Marcina Raka, wiedzieliśmy od początku. Zespół gości mocno walczy o awans, zajmując drugą lokatę w tabeli. Pierwszy gong następuje w trzeciej minucie, gdy po stałym fragmencie i biernej postawie defensywy, jeden z rywali pakuje piłkę do siatki z bliskiej odległości. Nadzieję w uzyskanie korzystnego rezultatu dał Terpiłowski, który po solowej akcji, mając na plecach rywala, doprowadził do remisu już w siódmej minucie. Jednak w 25 minucie goście ponownie wychodzą na prowadzenie i ponownie po stałym fragmencie, a gdy cztery minuty później po akcji w bocznym sektorze i wycofaniu na 14 metr przy braku powrotu do rywala Muszyńskiego oraz celnym strzale robi się 3:1 dla wrocławian, staje się jasne, że o jakiekolwiek punkty w tym meczu będzie niezmiernie ciężko. Po przerwie plac gry musi opuścić Terpiłowski i przestajemy mieć argumenty w przedniej formacji. Dwie minuty po rozpoczęciu ponownie gry Śląsk podwyższa na 4:1, wychodząc z zabójczą kontrą, która w żadnej fazie jej istnienia nie została przerwana, a były ku temu okazje. Bramki numer 5 i 6 dla Śląska to prezenty od golkipera Lechii, który najpierw wypuszcza futbolówkę z rękawic, a następnie zbyt późno wychodzi do rywala, który strzela obok niego. Ostatecznie wrocławska drużyna wygrywa 6:1, choć z przebiegu meczu nie miała aż tak dużej przewagi, owszem, rywale byli lepszym i przede wszystkim skuteczniejszym zespołem, ale końcowy rezultat jest nieco za wysoki i nie do końca oddaje wydarzenia mające miejsce na boisku. Porażka jest jednak porażką i trzeba teraz zastanowić się co dalej, bowiem sytuacja w tabeli robi się powoli nieciekawa.

Lechia: Malec – Sztuka, Aksamit, Morawski, Stawiarz, Drąg, D.Wasilewski, Muszyński, Terpiłowski (43′ Rudnicki), Gacek (75′ Wilkoszyński), Ziółkowski

źródło: http://lechia.infoddz.pl/