Strona główna Bielawa Rachunki wyrównane – wicelider pokonany i to zdecydowanie

Rachunki wyrównane – wicelider pokonany i to zdecydowanie

138
0
UDOSTĘPNIJ

Trochę nieco ponad rok temu, 5 listopada 2016, to właśnie SPS Chrobry Głogów przerwał zwycięską passę piętnastu wygranych z rzędu u siebie w hali zespołu KS Bielawianka Bester Bielawa. Tak, tak, tego właśnie dnia Twierdza Bielawa została „zburzona” i to od razu wynikiem 0:3, mimo że wówczas otwarcie sezonu w wykonaniu Bielawian było znakomite (pięć pierwszych spotkań wygrane w stosunku 3:1 i ex-quo foteli lidera). W rundzie rewanżowej Chrobry w Głogowie po raz drugi pokonał Bielawiankę, tym razem w stosunku 3:1, ale mimo tego obie te ekipy znajdowały się w czubie ligowej tabeli. W tym sezonie sytuacja jest zgoła nieco odmienna, bowiem to Chrobry przed spotkaniem w Bielawie wydawał się być zdecydowanym faworytem z racji zajmowanej drugiej pozycji w tabeli. Gospodarze natomiast po serii siedmiu przegranych w ostatnich ośmiu meczach okupowali trzecią pozycję od końca w tabeli grupy 4, licząc w końcu na przełamanie.

Na szczęście tabela nie zawsze odzwierciedla tego, jaka siła drzemie w danym zespole. Po niespodziewanej serii porażek BBB zwycięstwo nad wiceliderem potrzebne było temu zespołowi, niczym rybom woda. Nasi siatkarze „spięli więc pośladki” i wzięli się w ten sobotni styczniowy wieczór ostro do roboty, odprawiając z kwitkiem gości z Głogowa. Wygrywając dzisiejsze spotkanie dodatkowo przerwali także pasmo trzech z rzędu przegranych meczów z tym przeciwnikiem (0:3 i 1:3 w sezonie 2016/2017 oraz 0:3 z pierwszej rundy obecnego sezonu).

Na to zwycięstwo złożyło się wiele czynników o czym za chwilę. Ale najważniejszy był chyba team spirit, którego być może nieco brakowało w ostatnich dwóch meczach przed własną publicznością. A że wygrana to była przekonująca świadczą wyniki poszczególnych setów. Wygrane sety, trzeci i czwarty, odpowiednio do 16 i 18 mówią o tym, że to raczej nie był przypadek. Jeśli byśmy dodali do tego seta otwierającego, w którym setbola mieliśmy przy stanie 24:16 (ostatecznie zakończyliśmy go dopiero przy piątej próbie) możemy powiedzieć bez żadnej przesady, że tego dnia dominowaliśmy nad rywalem. Co prawda set drugi był nieco gorszy w naszym wykonaniu, albo lepszy w poczynaniach gości i dlatego też, ten mecz nie zakończył się wynikiem 3:0 a 3:1.

Ogólnie należy zacząć od tego, że nie mamy już widocznej dziury na środku bloku, bowiem w Bielawie od początku 2018 roku jest nowy środkowy, który ostatnie trzy sezony spędził na parkietach pierwszoligowych w zespole Victorii PWSZ Wałbrzych. Mowa tu o wychowanku tego klubu, 28-letnim Pawle Olszewskim. Kilkakrotnie w tym meczu był ścianą nie do przejścia dla przeciwników. Widać też gołym okiem, ze grając w pierwszym składzie w Wałbrzychu nabrał sporo doświadczenia a dodatkowo ma on spory potencjał jeśli chodzi o zasięg i skoczność.

Kolejny czynnikiem, który pozwolił rozwinąć skrzydła siatkarzom Bielawianki w ataku, był w tym meczu rozgrywający Mateusz Kamiński, za co zresztą otrzymał MVP spotkania. Kamyk można powiedzieć, że w końcu się przełamał i od samego początku do końca spotkania zagrał na bardzo wysokim poziomie. Statuetka MVP zdobyta w meczu, w którym przeciwnikami byli jego koledzy z poprzedniego sezonu, gdzie głównie „grzał ławę”, zmotywuje tego siatkarza do co najmniej utrzymania takiego samego poziomu w kolejnych spotkaniach.

Przyjęcie, zagrywka, blok oraz atak to elementy siatkarskiego rzemiosła, które dzisiaj zagrały fajnie. Nawet jeśli zdarzały się nam krótkie przestoje, czy to w przyjęciu czy w ataku, to nie powielaliśmy tych błędów seriami, tak jak miało to miejsce w kilku poprzednich pojedynkach. Obaj przyjmujący, libero i atakujący tak więc także na plus. W bloku sporo dołożyli nasi obaj środkowi. Nieco mniej w ataku, ale myślimy, że to tylko kwestia czasu potrzebna na zgranie się i gry przez środek zobaczymy znacznie więcej w wykonaniu BBB.

Na koniec dodamy, bo także mogło to mieć wpływ na dyspozycję naszych siatkarzy, że z wysokości trybun mecz ten oglądał trzykrotny wicemistrz Europy w siatkówce Pan Maciej Jarosz (prywatnie ojciec naszego trenera Marcina).

KS Bielawianka Bester BielawaSPS Chrobry Głogów 3:1 (20,-21,16,18)
BBB: Strubbe, Borkowski (K), Kamiński, Olszewski, Pruchniewski, Adamski, Byczek (libero) oraz Greś, Grabowski
SPS: Mizera, Kokociński, Sadowski, Jurkojć (K), Siemiątkowski, D.Brzeziński, Mucha (libero ) oraz Łucki (libero ), Sobota, Fortuna, Trzeciak, Kucharski

MVP: Mateusz Kamiński (BBB)

Następny mecz zagramy za tydzień 27 stycznia o 18:00 we Wrocławiu w hali przy ul. Krupniczej z zespołem KS Gwardia Wrocław. Natomiast kolejne spotkanie w Bielawie rozegrane zostanie 10 lutego a przeciwnikiem Bielawianki Bester będzie MKST Astra Nowa Sól. Zapraszamy zarówno do Wrocławia jaki i do Bielawy.

źródło: Łukasz Gryś – FB Bielawianka Bester Bielawa