Strona główna Bielawa Przed nami ostatnia prosta -wywiad z Martą Masyk Przewodniczącą Klubu Radnych Niezależnych

Przed nami ostatnia prosta -wywiad z Martą Masyk Przewodniczącą Klubu Radnych Niezależnych

320
0
UDOSTĘPNIJ

Za nami trzeci rok pracy bielawskiego samorządu. Jak by go Pani oceniła?

2017 rok był dla Bielawy całkiem dobry. Wybudowano pierwsze od dwudziestu lat mieszkania komunalne, wymianie na nowe uległy wszystkie autobusy komunikacji miejskiej ZKM Bielawa, pozyskano środki zewnętrzne między innymi na modernizację targowiska oraz pozyskano kilku inwestorów. Mocno inwestowano także w turystykę, czego efekt było widać szczególnie latem. To należy zaliczyć na plus. Poprawie natomiast musi ulec sposób prowadzenia inwestycji – terminowość realizacji zadań, posiadanie niezbędnych pozwoleń czy braki w dokumentacji. Chodzi o to, żeby w przyszłości uniknąć sytuacji, w których krytyka spada na samorząd za brak przejrzystości działań. Oczywiście  poprawić należy również skuteczność sięgania po pieniądze ze źródeł zewnętrznych. Uważam, że jak najszybciej należy poprawić uchwałę określającą sieć szkół w ten sposób, aby w niedalekiej przyszłości uniknąć niekorzystnych jej skutków.

Czym podyktowana była Pani rezygnacja z przewodniczenia komisji rewizyjnej?

Przewodniczyłam Komisji Rewizyjnej od początku kadencji. Starałam się swoje obowiązki wykonywać sumiennie i w oparciu o dostarczone dokumenty. Każda sprawa została rzetelnie skontrolowana co ma odzwierciedlenie w protokołach. Wiele osób, w tym radnych, namawiało mnie do pozostania na stanowisku. Doszłam jednak do wniosku, że chcę jeszcze mocniej skoncentrować się na nowych wyzwaniach a przede wszystkim na sprawach mieszkańców. Uważam ponadto, że warto dać szansę wykazać się na stanowisku przewodniczącego radnym, którzy do tej pory koncentrowali się na krytykowaniu, a nie na pracy w komisji  – stąd ta decyzja. Niemniej nadal pracuję w Komisji Rewizyjnej jako jej członek.

Co Pani sądzi o odwołaniu zastępcy burmistrza Małgorzaty Greiner?

Jako Klub Radnych Niezależnych nie mamy wpływu na decyzje personalne burmistrza, uważam że nie leży to w kompetencji radnych. Moim zdaniem burmistrz, jako bezpośredni przełożony, podejmując decyzje o odwołaniu  dokonał  oceny kompetencji, a przede wszystkim efektów pracy swojego zastępcy. Ja ocenę pracy Pani wiceburmistrz pozostawiam mieszkańcom.

Jak w obecnej sytuacji widzi pani współpracę radnych?

W bielawskiej Radzie Miejskiej nastroje zmieniają się bardzo szybko. Za jednym razem z trudem akceptowane są projekty uchwał, dotyczące mniej istotnych spraw. Innym razem, tak jak to miało miejsce podczas ostatniej sesji, Rada bez głosu sprzeciwu przyjmuje uchwałę budżetową na 2018 rok. Widać więc, że można się porozumieć w ważnych dla miasta kwestiach. Jako radna wraz z Klubem Radnych Niezależnych nadal będę działać na rzecz mieszkańców bez względu na nastroje w Radzie. Nieporozumienia wewnątrz innych klubów nas nie interesują, dlatego też staramy się współpracować z radnymi reprezentującymi wszystkie opcje polityczne. Spór o sprawy drugorzędne uznajemy bowiem za niepotrzebną stratę czasu, który można spożytkować w inny, lepszy sposób.

Co Pani sądzi o zmianie nazewnictwa ulic narzuconej przez wojewodę?

Propozycje nazw ulic przedłożone przez burmistrza Radzie Miejskiej nie uzyskały poparcia. Z tego względu to wojewoda dolnośląski zadecyduje, jakie nowe nazwy ulic będą obowiązywać. Wojewoda do tej pory wskazał nazwy dla trzech ulic. Obecnie czekamy więc na nowe nazwy dla czterech ulic i osiedla. Z oceną decyzji wojewody należy moim zdaniem zaczekać do czasu, kiedy poznamy wszystkie nowe nazwy.

Jaki będzie ostatni rok kadencji?

Będzie to rok wyborczy, a więc w samorządzie bardzo trudny. Mam przy tym nadzieję, że walka o poparcie mieszkańców nie przesłoni samorządowcom pracy na rzecz miasta. Chciałabym abyśmy ostatni rok tej kadencji wspólnie i solidnie pracowali dla mieszkańców. Wszystko po to aby na końcu powiedzieć sobie, że zrobiliśmy wszystko co było możliwe aby dobrze i skutecznie działać na rzecz mieszkańców Bielawy w ramach danego przez bielawian mandatu.

Co pani sądzi o zmianach w kodeksie wyborczym?

Dobrą praktyką było, iż zmiany wprowadzane w kodeksie wyborczym obowiązywały dopiero od następnych, a nie najbliższych wyborów. Dzięki temu rządzący nie narażali się na zarzut ustawiania przepisów wyborczych pod siebie. Tym razem jednak większość parlamentarna odeszła od tej dobrej zasady. Likwidację jednomandatowych okręgów wyborczych w gminach powyżej 20 tysięcy mieszkańców, czyli także w Bielawie, można odczytywać jako danie większych szans wyborczych dużym partiom politycznym. Bardzo źle się stało, że zniesiono możliwość głosowania korespondencyjnego. Przecież jest to niemal odebranie możliwości zagłosowania kilku milionom niepełnosprawnych obywateli. Zaskakująca jest także zmiana sposobu głosowania na karcie wyborczej.Niemniej, to jak sprawnie zostaną przeprowadzone wybory ocenimy już jesienią 2018 roku.

Boi się pani konsekwencji zmian w ordynacji wyborczej?

Nie boję się. Jednak jak wielu Polaków zastanawia mnie sposób i szybkość wprowadzania tych zmian. Moim zdaniem, ale przede wszystkim zdaniem wielu ekspertów, może mieć to niekorzystny wpływ dla funkcjonowania przyszłego samorządu.
Mam nadzieję, że bez względu na zmieniające się przepisy, mieszkańcy Bielawy wybiorą nie politycznych karierowiczów lecz lokalnych działaczy pracujących na rzecz miasta.