O naiwni!

    17
    18
    UDOSTĘPNIJ

    Pewnie myślicie, że to co usłyszeliście na tzw. taśmach PSL, to wyjątek, który należy z całą mocą napiętnować. Pewnie sądzicie, że zdziwiony i oburzony premier sam obejmując tekę ministra rolnictwa rozmontuje PSL-owski układ w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Agencji Rynku Rolnego, Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Elewarze i innych jednostkach. Pewnie macie nadzieję, że organy kontroli i wymiar sprawiedliwości rozprawią się z “niemoralnymi” zachowaniami, jak określił je Waldemar Pawlak.

    Jesteście w błędzie!

    Po prostu komuś było potrzebne, żeby nagłośnić akurat tę sprawę. Przecież to nagranie Serafina jest sprzed kilku miesięcy. Pytanie jest tylko jedno – komu? Raczej nie Pawlakowi, bo ten i tak wygrałby z każdym na kongresie PSLu. Może Tuskowi? Bo przecież PSL ostatnio skutecznie blokuje reformę sądów rejonowych i stawiało się trochę w sprawie reformy emerytalnej. Raczej nie Serafinowi, bo teraz nikt nie będzie chciał z tym panem rozmawiać. A może jest ktoś komu po prostu Sawicki zaszedł za skórę brakiem jakiejś decyzji lub nominacji? Może był zbyt łaskawy dla nominatów poprzedniego rządu w agencjach?

    Raczej nie poznamy tego drugiego lub trzeciego dna afery taśmowej. Dlatego warto skupić się na tym jak zareagował świat polityki na ten przeciek z tego co dzieje się na codzień na każdym poziomie władzy. Ludzie PSLu wola mówić o niestandardowej postawie Sawickiego niż o tym co w układzie “ligi peeselowskich rodzin” uchodzi za standardowe. A przecież taka dymisja właśnie powinna być standardem! Pawlak nie odbiera telefonów od Serafina, bo jest obrażony za nagrania, a godne potępienia postępowanie swoich działaczy zamiast bezprawnym nazywa niemoralnym. Niesiołowski oczywiście uważa, że “nic się nie stało, CHŁOPaki nic się nie stało” i już kombinuje jakby tu oskarżyć PIS o to co robi PSL. Miller jest ostrożny, oczekuje reakcji premiera. On wie, że kiedy był premierem, nie takie kwiatki sadziło jego SLD. Za to PiS strzela w kierunku PSL i rządu ostrymi nabojami, zapominając, że ma za uszami nie mniejszą aferę taśmową w wykonaniu Adama Lipińskiego, który bezczelnie przekupywał Renatę Beger.

    Najbardziej przytomnie analizuje sytuację Palikot. Uważa, że Serafin z premedytacja wykonał to nagranie, a potem wbrew jego woli wyciekło ono do mediów. Co innego mieć takie taśmy w zanadrzu, a co innego je ujawnić… Ale jednocześnie Palikot kompromituje się wnioskiem o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu Tuska. Przypominam, że ten mechanizm konstytucyjny wymaga wskazania nowego kandydata na premiera. To co panie Januszu? Anna Grodzka, Leszek Miller czy Jarosław Kaczyński? A może Grzegorz Lato, jeśli straci dotychczasową posadę? No bo chyba nie Śmietanko. On nie zechciałby podlegać ustawie “kominowej”…

    Niewielu zauważyło, że właśnie poseł PO Aleksamder Grad, były minister rządu Tuska, przeniósł się z funkcji szeregowego posła do spółki skarbu państwa związanej z energią jądrową. Media jakoś to przemilczały. Czy objął nowe stanowisko z konkursu? O naiwni…

    Sławomir Waś

    Comments are closed.