1 Maja w Bielawie

1 Maja w Bielawie

355
55
PODZIEL SIĘ

Tradycyjnie już w Bielawie Święto Ludzi Pracy obchodzimy podczas festynu. Tegoroczny Piknik Rekreacyjno – Sportowy dla Wszystkich zorganizowany przez Sojusz Lewicy Demokratyczny zgromadził tłumy. Organizatorzy zadbali o dobrą zabawę i pogodę!

dsc_6412

Dla wielu ten dzień był również dniem wytężonej pracy: Handlowcy sprzedawali i promowali swoje produkty, zawodnicy zdobywali trofea i podnosili kategorie, a twórcy i hobbyści chwalili się swoimi zbiorami i twórczą pracą. Uczestnicy mieli możliwość obejrzenia zbiorów, modeli, dzieł artystycznych itp. Jeśli Ten Piknik przyczyni się do podjęcia decyzji działania w wybranej dziedzinie, nawet jeśli będzie to polityka, będzie to niewątpliwy sukces organizatorów.

Wyniki zawodów:

Turniej w Warcabach:

W symultanie przeciwko Mistrzowi Światowej Federacji Warcabowej Oskarowi Budisowi grało 52 zawodników – niestety nikomu nie udało się wygrać, ale walka z MISTRZEM, to już sukces!

dsc00229

Rodzinny Turniej o Tytuł Mistrza Rodzinnego Majówki prowadził arcymistrz Krajowy Stanisław Urbanek sędzią rundowym był Witold Bajkowski

W RODZINNYM TURNIEJU O TYTUŁ MISTRZA RODZINNEGO MAJÓWKI

dsc00263

I miejsce zajęła rodzina Bury

II miejsce zajęła rodzina Jurcewiczów

III miejsce zajęła rodzina Bajkowskich

Wyniki rodzinne:

w kategorii dziadek

I miejsce – Szyszka Marek

II miejsce – Jurcewicz Marian

III miejsce – Bury Małgorzata

W kategorii rodzic

I miejsce – Olejnik Mariusz

II miejsce – Jurcewicz Robert

III miejsce – Bury Mirosław

W kategorii orlik

I miejsce – Jurcewicz Bartosz

II miejsce – Bury Nikola

III miejsce – Bury Wiktoria

W kategorii młodzik

I miejsce – Bejkowska Malwina

II miejsce – Jurcewicz Tomasz

III miejsce – Hołub Magdalena

W kategorii junior młodszy

I miejsce – Hołub Aleksandra

II miejsce – Sobczak Dawid

III miejsce – Czapla Karolina

Punkty uzyskane podczas rozgrywek zostały zaliczone Polski Związek Warcabowy do podniesienie kategorii zawodniczej i tak uzyskali kategorie:

IV kategorię – Hołub Aleksandra

V kategorię – Jurcewicz Robert

V kategorię – Olejnik Mariusz

V kategorię – Sobczuk Dawid

Koszykówka uliczna

dsc_6352

I miejsce – Nieuchwytni

II miejsce – ARK – MED

III miejsce – B-BALLKAIDA

IV miejsce – BIMBROWNICY

TURNIEJ PIŁKI SIATKOWEJ PLAŻOWEJ

dsc_6345

I miejsce – DEMONY WIEJSKA GÓRKA

II miejsce – SOWIE BROWARY

III miejsce – KOWCZE

IV miejsce – MIKST 1

TURNIEJ PIŁKI NOŻNEJ OLDBOJE

I miejsce – TBS BIELAWA

II miejsce – HARRIS

III miejsce – MŁODZI POLNA

Wyróżnienie (puchar) dla najstarszego zawodnika turnieju

Lecha Lawendowskiego

TURNIEJ PIŁKI NOŻNEJ DZIECI

I miejsce – UKS Szwecja

II miejsce – UKS Włochy

III miejsce – UKS Portugalia

Wyróżnienie (puchar) dla najlepszego zawodnika turnieju

Oskara Konpko

OTWARTE ZAWODY SPŁAWIKWE INDYWIDUALNE

I miejsce – Żyłka Piotr

II miejsce – Janus Jacek

III miejsce – Chorożyński Marcin

Puchar za największą złowioną rybę

Olszewski Ryszard

OTWARTE ZAWODY SPŁAWIKWE DRUŻYNOWE

I miejsce – BROWNING Dzierżoniów

II miejsce – Strzelin – Łagiewniki

III miejsce – Zieloni

KONKURS PLASTYCZNY „Moja rodzina i ja”

Kategoria do lat 7

I miejsce – Masyk Filip

II miejsce – Marczuk Aleksandrai

III miejsce – Kukuła Natalia

IV miejsce – Bajk Emanuel

Kategoria 8-10 lat

I miejsce – Olejnik Julia

II miejsce – Łojek Sebastian

III miejsce – Markek Krzysztof

Kategoria powyżej 10 lat

I miejsce – Łojek Natalia

II miejsce – Bobrowska Angelika

III miejsce – Olbińska Natalia

Zwycięzcom gratulujemy, a przegranym życzymy wytrwałości i lepszych wyników w przyszłości.

Za Zespół Organizacyjny

Jerzy Edmund Jankowski

zdjęcia Leszek Białek

55 KOMENTARZE

    • I znowu ta sama retoryka. Obrazić anonimowo i czekać aż ktoś to podchwyci. I widzisz anonimie nikt nie podchwytuje bo nie traktują cię poważnie. A te jak ich nazywasz czerwone ryje od 20 lat są wybierani przez wyborców którzy obdarzają ich zaufaniem.

  1. Ktoś używający nicku MhnDź zamieścił pod artykułem „Klasa Dźwiniela” analizę wyborców R. Dźwiniela z I tury wyborów 2010r. Jest ona ciekawa, pozwoliłem więc sobie na przekopiowanie i niewielką korektę wpisu.

    „Ponoć o faktach się nie dyskutuje a liczby nie kłamią. Mimo tego spróbuję przeanalizować te 3601 głosów oddanych w I turze w 2010r na R. Dźwiniela. Kim są wyborcy
    R. Dźwiniela ?

    1)Ci dla których R.Dźwiniel jest ich pracodawcą, a więc wiceburmistrzowie i pracownicy: Urzędu Miasta, szkół, przedszkoli, żłobków, MOKiS-u, OSiR-u, MZPO, Straży Miejskiej, OSP, ZOW, Miejskiej Biblioteki, BARL-u, MZBM-u i TBS-u;
    2)Radni koalicyjni;
    3)Środowisko sportowe a więc piłkarze, piłkarze futbolu amerykańskiego i zapaśnicy oraz stowarzyszenia sportowe;
    4)Członkowie partii i stowarzyszeń politycznych, czyli SLD i Stowarzyszenia Ponadpartyjnego Forum Samorządowego;
    5)Przedsiębiorcy, którym zależy na wygrywaniu przetargów, niskich podatkach i umorzeniach podatków oraz rozbudowie firm na preferencyjnych warunkach;
    6)Ci co chodzą na opłatek i spotkania noworoczne do R.Dźwiniela;
    7)Media (osoby mieszkające w Bielawie) – Doba, TV Sudecka, TD-24 i Wiadomości Bielawskie;
    8)Byli pracownicy Bielbawu, członkowie Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów, członkowie Bielawskiego Związku Kombatantów RP i BWP, członkowie Związku Zawodowego Byłych Pracowników Bielbawu i Bieltexu, Klub Seniora „Nestor”;
    9)Uczestnicy Majówek i Dni Działkowca.

    Oczywiście należy dodać rodziny tych wyborców, czyli przemnożyć wyborców przez co najmniej 2. Podsumowując na R.Dźwiniela głosują:
    – ci co muszą z obowiązku i zależności służbowych,
    – ci z nieświadomości i niewiedzy.
    Z nieświadomości bo co taki wyborca może wiedzieć, który czyta tylko Wiadomości Bielawskie i chodzi na spędy typu Majówka 20XX i/lub Dni Działkowca. Może widzieć tylko o pozytywnej działalności R. Dźwiniela, że jest on dobrym gospodarzem, bo już tyle lat rządzi. A jak tak długo rządzi to chyba dobrze rządzi. A to zafunduje występ zespołu „Marysie” a to wnuczkowie potencjalnych wyborców mogą potrzymać sikawkę strażacką. I to wszystko za frico (oczywiście, że za pieniądze podatników)i w plenerze.
    Co więcej imprezy typu „Majówka 20XX” i „Dzień Działkowca 20XX” uważam za zbiorowe kupowanie głosów przez R. Dźwiniela.

  2. Co do zawodów spławikowych, to odbyły sie one na Cegielni, a nie jak w poprzednich latach na zbiorniku „Sudety”. W jaki sposób zawodnicy z odległej Cegielni dostali sie na zbiornik po nagrody, to nie wiem i nie chcę nic sugerować, żeby nie zostać posądzonym…

    • Może o zbiorniku powie coś były starosta Skowroński który tak dumnie prezentuje się na tych zdjęciach.

    • W poprzednim roku zawody wędkarskie też odbywały się na Cegielni.
      Cegielnia znajduje się ok. 2,5 km od OWW „Sudety”, nie będę oceniał czy jest to duża odległość i ile zajmuje spacer na tej odległości, aby nie zostać posądzonym.
      Uważam jednak, że wędkarze są raczej zmotoryzowani lub zmechanizowani (rower), więc raczej nie mieli kłopotu z pokonaniem tak zawrotnej odległości. Widać na fotografiach, że są to zawodnicy sprawni fizycznie, a świadomość od kogo otrzymają nagrody zapewne dodała im sił i motywacji.

  3. Pan Dyduch zaczyna się lansować więc warto przypomnieć ile kosztowało to Bielawian przez ostatnie lata jego doradzanie Burmistrzowi Dźwinielowi. A czy doradza dalej i bierze za to kasę tego nie wiem.
    WUJEK DOBRA KASA
    Jeśli widzisz człowieka idącego po schodach i nie jesteś w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy właśnie wchodzi, czy schodzi, to człowiekiem tym jest na pewno zawodowy rzecznik. Niektórzy z rzeczników swymi talentami zbliżają się nawet do dyplomatów, a tych ostatnich poznaje się po tym, że kopnięci w tyłek podczas rozmowy nie zmieniają wyrazu twarzy. Generalnie w fachu rzecznika chodzi chyba o to, żeby mówiąc dużo nie powiedzieć nic i jeszcze wykręcić kota ogonem.
    Tydzień temu napisałem tekst o zaangażowaniu byłego dolnośląskiego barona SLD a obecnego radnego Sejmiku, Marka Dyducha, na stanowisko doradcy Burmistrza Bielawy. Wyszło na to, że kosztowny „wujek dobra rada” jest niezbędny, bo urzędnicy miejscy nie potrafią m.in. wskazać na co można dostać dotacje, a Dyduch potrafi. Sprawa wywołała półtora roku temu smród większy niż stado stepujących skunksów cierpiących na niestrawność, zwłaszcza, że w sąsiednim Dzierżoniowie, a nawet w maleńkich Łagiewnikach, dają radę ściągnąć porównywalne dotacje bez płatnych porad.
    Niedawno chciałem sprawdzić, czy po kilkunastu miesiącach bielawscy urzędnicy trochę się poduczyli w temacie dotacji, czy nadal ich wyręcza „Dobry Duch Dyduch”. Konkretnie, czy Urząd zatrudnia doradców, jeśli tak, to w jakim celu, za ile, oraz w jakiej formie (etat, umowa o dzieło, zlecenie itd.). Dodatkowo sprecyzowałem:
    – Ilu doradców zatrudnia UM w Bielawie?
    – Ustawa o pracownikach samorządowych stwarza możliwość zatrudniania doradców, jednak Urząd Miejski w Bielawie nie korzysta z tej możliwości – brzmiała odpowiedź Łukasza Masyka, rzecznika tej zacnej instytucji.
    To tak, jakbym zapytał, czy dzisiaj świeci słońce i otrzymał odpowiedź typu „instytut meteorologiczny nie przewiduje w dniu dzisiejszym gwałtowniejszych opadów, jednak o tej porze roku nie można wykluczyć takiej możliwości”.
    – Jaki był roczny koszt korzystania z doradców w 2012 r. i jak się to przełożyło na korzyści miasta? – drążyłem nie otrzymawszy odpowiedzi na pierwsze pytanie.
    – Urząd Miejski nie zatrudniał doradcy w 2012 roku – usłyszałem.
    Przyjąłem to za konkret, ale by nie było żadnych wątpliwości, rzuciłem z głupia frant:
    – Czy wśród doradców jest Marek Dyduch?
    – Marek Dyduch nie był zatrudniony w Urzędzie Miejskim na etacie doradcy w 2012 roku – zapewnił rzecznik z przekonaniem mocnym, jak uścisk Pudzianowskiego.
    Tymczasem na początku czerwca ukazało się w internecie podpisane pod koniec maja przez Marka Dyducha oświadczenie majątkowe za 2012 rok, w którym jak byk stoi, że zarobił on w tym czasie około 155 000 złotówek. W tym tylko 5 200 zł jako właściciel Biura Prawnego PRAMAR we Wrocławiu, czyli niezależnie od układów, własną pracą. To strasznie cienko, jak na firmowane znanym nazwiskiem biuro prawne w dużym mieście. Zwłaszcza, że trzeba spłacać 650-tysięczne zadłużenie i raty leasingowe samochodu wartego ponad 100 tysięcy. Więc oprócz dochodów z klasycznej pracy są jeszcze pieniądze „za zasiadanie”. Z tego tytułu Dyduch odebrał 47 666 zł jako członek rady nadzorczej Walcowni Metali Nieżelaznych w Gliwicach, 17 888 zł jako członek rady nadzorczej wrocławskiej spółki deweloperskiej RAFIN, 31 335 zł jako radny Sejmiku Dolnośląskiego, 6 543 zł jako członek zarządu SLD, 2 453 zł z Kancelarii Sejmu RP (nie wiadomo, z jakiego tytułu, bo posłem od dawna nie jest) i… 44 928 zł jako Doradca Burmistrza Bielawy.
    Jeśli tak, to albo burmistrz musiał się ustami swego rzecznika minąć z prawdą, albo minął się z nią swoim długopisem Marek Dyduch. Nie żeby zaraz kłamali. Po prostu pierwszy mógł nie wiedzieć, kogo zatrudnia, a drugi nie miał pojęcia, dla kogo pracuje. To możliwe, bo jak się jest jednocześnie wybitnym specjalistą od metali nieżelaznych, budowy i sprzedaży domów, polityki lokalnej i krajowej, oraz prowadzi biuro prawne, można się w tym pogubić. A i trudno, żeby burmistrz pamiętał wszystkich podpisujących listę płac, zwłaszcza, że mnożą się szybciej niż muchy w latrynie.
    Lekko zdezorientowany napisałem do Łukasza Masyka:
    Panie Łukaszu, nie wierzę, że mnie Pan okłamał i jestem pewien, że znajdzie się jakieś racjonalne wytłumaczenie Pańskiej odpowiedzi w świetle tego, co mówi oświadczenie Marka Dyducha, za rok 2012. Przypominam fragment naszej korespondencji i przesyłam w załączniku oświadczenie Marka Dyducha, z którego wynika, że zarobił on jako doradca Burmistrza Bielawy niemal 45 tysięcy złotych.
    Odpowiedź przyszła szybko:
    Panie Piotrze!
    Podtrzymuję, że Pan Marek Dyduch nie jest zatrudniony w Urzędzie Miejskim w Bielawie na stanowisku doradcy w myśl ustawy o pracownikach samorządowych. Tak też odpowiedziałem w pierwszym punkcie mojej korespondencji. Przecież pytania i jednocześnie wstęp do nich w jasny sposób dotyczyły etatu doradcy w oparciu o wymienioną ustawę. W związku z zaistniałym nieporozumieniem, proszę o bardziej czytelne formułowanie pytań.
    Najczytelniej, jak tylko się da, zapytałem:
    Jeśli Pan Marek Dyduch nie jest zatrudniony w Urzędzie Miejskim w Bielawie na stanowisku doradcy w myśl ustawy o pracownikach samorządowych, to na jakiej podstawie otrzymał w 2012 roku 44 928 złotych, jako doradca Burmistrza Bielawy?
    Pan Łukasz zaczął jakby lekko wątpić, że przestanę się zachowywać jak rzep u psiego ogona i odpowiedział:
    Panie Piotrze – sprawdzę i odpiszę.
    Istotnie, słowa dotrzymał, odpisując:
    Pan Marek Dyduch otrzymał wynagrodzenie wyszczególnione w oświadczeniu majątkowym na podstawie umowy zlecenia.
    I wszystko jasne. Za pieniądze bielawian (po półtorej złotówki na głowę mieszkańca) Marek Dyduch nie jest doradcą Burmistrza, tylko jest… doradcą Burmistrza.
    Piotr Laskowski

    • Nigdy nikomu nie liczyłem kasy i nie zamierzam tego robić. Jestem szczęśliwy gdy nie muszę liczyć też swojej kasy i zastanawiać się czy mi wystarczy do wypłaty. Marzę o Świecie bez pieniędzy, pracy dla przyjemności i wzajemnej miłości i przyjaźni – czyli o raju utraconym – komunizmie!
      Lecz póki co to niestety, za darmo nie płacą, aby zarobić trzeba się napracować, a wiedza kosztuje. Mój kolega prawnik (który nawiasem mówiąc wiele mi zawdzięcza), gdy zapytałem o opinię w sprawie prawnej odpowiedział: „po przyjacielsku udzielę bezpłatnej porady, chociaż nie zwykłem tego robić – oto moja rada, wynajmij prawnika. W pierwszej chwili poczułem się urażony, ale po zastanowieniu przyznałem rację. Jego wiedza to jego praca! Nie wymagamy od górnika, aby z przyjaźni wykopał nam tonę węgla, od rolnika, aby posadził pielęgnował, wykopał i nam podarował metr ziemniaków, dlaczego więc mamy wymagać aby ktoś za darmo ofiarował nam swoją wiedzę? Zauważ Historyku, że wiedza jest coraz cenniejsza, nie tylko jest nagradzana np. nagrodą Nobla, profitami z praw autorskich, patentów, lecz profitami w wielu różnych dziedzinach. Niezależnie od opcji politycznej, kręgu znajomych itp. dobrzy eksperci i doradcy mają się zawsze dobrze. Więc nie zazdrość Historyku, że ktoś, za coś dostaje pieniądze, lecz jeśli masz możliwość zdobywaj umiejętności, uprawnienia, wiedzę, aby to tobie za tą wiedzę i umiejętności płacili.

      • Z tą pracą dla przyjemności to jest pan bardzo blisko do komunizmu. „Na mieście” mówią, że jest pan jednym z największych leserów w MZBM-ie. Jeśli to nie prawda to sorry.

  4. te same twarze, ludzie obudźcie się, co taki pajda czy laskowski ma do zaprezentowania mieszkańcom Bielawy, czy skowroński czymś zasłużył jako radny miasta?, co robi tam pani zalewska dyrektor osiru pracuje tam na zlecenie czerwonego rysia bez matury, to jest niesmaczne i żenumące

  5. Z tego co wiem, to raczej nie startuję w wyścigu do fotela burmistrza Bielawy… Więc nie muszę im prezentować programu. Nie oznacza to jednak, że nie wyczuwam fałszu albo pustki w programach innych. Podobnie jak krytyk muzyczny. Nie jest wirtuozem i sam koncertu perfekcyjnie nie zagra, ale fałsz wyłapie.

  6. Przyjmuję zakłady, czy baron dolnośląskiej lewicy, fundator pucharu w zawodach spławikowych na Majówce 2014 p. M. Dyduch był na liście płac w bielawskim ratuszu w 2013r ?
    W 2012r burmistrz R. Dźwiniel pytany na sesji rady Miejskiej przez radnego opozycyjnego czy p. M. Dyduch jest jego doradcą zaprzeczał w żywe oczy, że nie. Potem okazało się, że baron wyhaczył z kasy miejskiej Bielawy za doradzanie burmistrzowi w 2012r ca 44 tys. zł.
    Wiadomo baron musi zarabiać. Wziął sobie młodą żonę dla spełnienia zachcianek której kupił luksusowe mieszkanie za 650 tys. zł w ekskluzywnej dzielnicy Wrocławia (na lewo od Karkonoskiej)i nabył samochód o wartości 100 tys. zł. Chłopisko nie ma lekko.
    Musiał również zasiąść w radzie nadzorczej Walcowni Metali Nieżelaznych w Gliwicach o czym pisał niezrównany red. P. Laskowski. Ciekawe czy baron zna się na metalach ? Ale w razie czego wszystkowiedzący inż. J. Jankowski mu pomoże.
    Wydaje mi się, że przyjazd barona do Bielawy okazał się nie udany. W Bielawie jest już stracony, może liczyć tyko na parę głosów towarzyszy. Właśnie, kto wie gdzie baron ma zamiar zastartować ?

    • Oczywiście, że znam się na metalach, a zwłaszcza tych nieżelaznych.
      Wprawdzie wolę tytan od złota i miedzi ale to szczegół.
      Nie wiem, czy jak piszecie Baron uzna przyjazd do Bielawy za udany, lecz dla Bielawy był ten przyjazd bardzo korzystny, a udzielone rady bezcenne.
      Chciałem dodać, że ja wiem gdzie Baron zamierza startować!

          • A czy wie Pan, że z kasy miasta M. Dyduch od 2010r. wziął przez te 4 lata dorzadzania burmistrzowi ok. 200 tys. zł?! I Pan na to, Panie JJ?

      • Wiem ale nie powiem ?
        Proszę powiedzieć, to ocenimy czy ma szansę się dostać a w związku z tym czy młoda żona pogoni
        p. Marka czy nie.
        Najgorzej będzie jak powie: Marek, dochód też masz mały. He, he.

            • Jak na mój nos to mój w zupełności wystarczy, oczywiście dochód. He, he
              Tak, że żyję na stopie powyżej średniej (nr 46).

    • Ale dostał się do Sejmiku Województwa Dolnośląskiego.
      Czy Dociekliwy masz większe osiągnięcia?

  7. Byłem na majówce, nawet dwa razy, było OK. Dzieciar się wyszalał, spotkałem kilku znajomych, pogadałem, pobujałem się przy muzyce, róbcie to częściej, nieważne SLD, PIS czy PO, takich podziałów w takiej pipidówce nie powinno być.

    • Zgadzam się z postawioną tezą. Ale nie jest to możliwe bo wszędzie wdarła się polityka. Gościowi o nicku „mario 1″1, który na Dobie wpisał się w podobnym tonie odpowiedziałem j/n. Przekopiowałem te wpisy aby nie produkować się drugi raz.
      Mario napisał:

      „Przynajmniej dzieci miały zabawę, a jak nie którzy są tacy mądrzy to gdzie są imprezy organizowane przez PO-wców, szkoda kasy co? A i PIS czy kiedykolwiek w naszej Bielawie coś zorganizował? Wszyscy tacy mili i obiecują przed wyborami (szczaw i mirabelki) dbają tylko o swoje interesy. Nie jestem SLD-owcem ale przynajmniej coś robią i to dla ludzi (dzieci) a reszta tych PARTYJNIAKOW BIELAWSKICH niech się uczą i niech ich krew zalewa z ZAZDROŚCI.
      A teraz moja odpowiedź:

      Oj „mario 11”, aleś naknocił.
      Majówki i Dni Działkowca to są SLD-owskie imprezy finansowane z kasy miejskiej. Pomijam, że jest to nie zgodne z prawem. PO i PiS nie dostałyby ani grosza i żadnego wsparcia ze strony służb miejskich w sprawie zabezpieczenia imprezy.
      Przed referendum w sprawie odwołania burmistrza w 2012r Porozumienie dla Bielawy (PO, PiS i OBS) zorganizowało imprezę na Osiedlu 25-lecia ze swoich środków podczas gdy burmistrz nawet wszystkie swoje materiały informacyjne wydał za pieniądze z kasy miejskiej czyli nas podatników. I tu jest istotna różnica.
      Organizowanie Majówek i Dni Działkowca ma określony cel – ZŁAPAĆ WYBORCÓW !!!!
      Tak, krew zalewa sympatyków Porozumienia dla Bielawy nie z zazdrości lecz dlatego, że burmistrz R. Dźwiniel traktuje Bielawę jak swoje prywatne rancho. Ale, tym razem nie wygra wyborów. Ma za silnego kontrkandydata, a właściwie kontrkandydatkę p. Joannę Mesjasz.

      (2014-05-04 22:19:36 autor: MhnDź)
      ip: 178.36.203.94
      odpo

      (2014-05-04 18:19:34 autor: mario11)
      ip: 83.27.78.4

      • Ja wiem, tak się robi polityczkę, władza legalnie podkorumpuje organizację, bo a nuż jak się ludzie pobawią to pomyślą sobie, że ta władza to swoje chłopy som, może nie debeściaki, ale sympatyczni kolesie. I może pójdzie w miasto i na wynik wyborczy się przełoży.
        I teraz kwestia etyki, władza owszem może to robić, ale nie powinna rozróżniać organizacji, jeśli daje, to wszystkim po równo – przynajmniej w naszej pipidóweczce nie powinny być takie podziały hodowane. Jestem pod wrażeniem, że zrozumiała to strona popisowa, działają razem, jakoś się dogadali mając pewnie na wylocie jelita grubego co sądzi na ten temat spółka Tusk&Kaczynski and co.,

        • Pytanie do T.A. czy władza powinna dawać po równo?
          Tym co coś robią działają, angażują swoje środki i pracę
          I tym co wypisują komentarze?
          Nie przypuszczam, aby strona jak piszesz „popisowa” coś zorganizowała złożyła wniosek i nic nie dostała! Jeśli by tak było to komentarze nie byłyby, że powinno się dzielić po równo. A wielkimi czcionkami by napisano że o czymś tam w „popisie” pomyślano i na sfinansowanie tego nie dostano!
          Więc najpierw postarajcie się coś zorganizować dla społeczeństwa, włóżcie swój trud i pieniądze, a może Urząd was wspomoże i jakiś pucharek ufunduje i nie pobierze opłaty za miejsce, zużyte powietrze i coś tam jeszcze. Jak po równo to po równo, zorganizujcie coś na miarę Majówki 2014, a będę zabiegał, aby Urząd zapewnił Wam równe traktowanie, a dodatkowo ja sam ufunduję, zapłacę za własne pieniądze i wręczę puchar lub medal. Pasuje ci T.A. takie rozwiązanie?
          A odnośnie stwierdzenia: „Jestem pod wrażeniem, że zrozumiała to strona popisowa, działają razem, jakoś się dogadali mając pewnie na wylocie jelita grubego co sądzi na ten temat spółka Tusk&Kaczynski and co.,”. Pragnę zauważyć, że zazwyczaj pęd do koryta jest tak absorbujący i fascynujący, że niema czasu na niesnaski. Lecz gdy towarzystwo do tego koryta dobiegnie i ujrzy, że to koryto jest za krótkie, a na dodatek jadło w nim różnorodne, to zaczną się kłótnie, przepychanki i kopanie po kostkach. Efekt wiadomy widoczny u góry wydłużanie koryta, choć w budżecie dziury.
          Nie pomoże ekonom, nawet z tytułami dwoma, pędu do koryta nikt nie pokona. A jeśli spróbuje? Referendum znacie? Jeśli nie za bardzo wnet się przekonacie, że tych co niezatrudnieni plus tych co zwolnieni może wystarczyć by wprowadzić ponowne zmiany już w następnej jesieni.
          😉

          • Jak widać z powyżższej wypowiedzi nie tylko czerwoną gęba i tłuste kudły są skutkiem przedawkowania etanolu, ale i bełkotliwy tok myślenia.

          • Na początek małe sprostowanie, nie mam nic wspólnego z „popisem” i jestem na tyle naiwny (a może bardziej chce być niż jestem), że nie tyle o pęd do koryta im chodzi, co o ratowanie miasteczka. Żeby to nie była druga Miedzianka, bo niestety obawiam się, że Bielawa idzie raźno w tym kierunku.
            Natomiast władza powinna wyjść z inicjatywą do mieszkańców w kwestii ich integracji i budowy społeczności lokalnej zorientowanej na Bielawę. To ma być taki moderator, tworzący profilowane grupy oparte na pomyśle na miasto. Najważniejsze będzie animowanie ludzi na poziomie zainteresowań, nieważne czy to ten słynny dzień działkowca, czy dożynki, czy sport lub muzyka, ważne aby każdy mieszkaniec był objęty zainteresowaniem i czuł się częścią tej społeczności. To ma miasto finansować.
            Działalność polityczna też jest ważną dziedziną życia. Skoro już miasto finansuje jedno ugrupowanie polityczne, to nie ma bata, MUSI finansować każde inne, bo inaczej zawsze będzie władzą nie mieszkańców, ale partii. Inne partie nie chcą się zgłosić? Ojojoj, to może trzeba im oficjalnie Trzeba wznieść się ponad ukochane podziały partyjne i poglądowe i zobaczyć poniżej Bielawę.
            Nawet jeśli tamci wzgardzą, to notowania władzy wzrosną po takim geście, (a w każdym bądź razie u mnie).

            • Kawałek wcięło, miało być ” to może trzeba im oficjalnie zaproponować taką możliwość, ważny bezie sygnał do ludzi, że władza chce być uczciwa w stosunku do wszystkich mieszkańców. To nie kosztuje wiele, a stawia sprawę jasno. Trzeba wznieść się …”

            • Całkiem młode stowarzyszenie „Bielawa Plus” chciało wystawić swoje stoisko na Jarmarku Bożonarodzeniowym, ale Dźwiniel nie wyraził na to zgody. To stowarzyszenie jest apolityczne z nastawieniem na wszystkich mieszkańców miasta. Dlaczego burmistrz nie wydał zgody na stoisko? Bo się bał, że stowarzyszenie może zabrać mu choć trochę przestrzeni, w której on rządzi, którą sobie przywłaszczył i tych rządów nie odda. On żyje dla władzy i na władzę umrze.

            • Piękny przykład na to aby wyrobić sobie zdanie na temat: czy nasza władza dba o interesy tylko własnej partii (choćby pro forma się z niej wypisała) czy mieszkańcom Bielawy.

            • Jak widać z twojego wpisu, jestes takim samym propagandzistą jak inni tobie podobni w tym mieście. Ludzie maja w dupie kółka cz grupy zainteresowań. Kazdy sobie sam organizuje czas i spełnia swoje oczekiwania. Ludzie chcą pracy za godne wynagrodzenie. Prawie każda rodzina ma samochód, i nie ma przeszkód aby czas spędzać w każdym miejscu w jakim chce. Ale ty koniecznie chcesz kontynuować komunę gdzie wszyscy robią to samo. Daj spokój z tą wydumaną demagogią

            • A jednak. Powinieneś być targetem. Mityng VAG, koncerty, imprezy na skateparku, imprezy rowerowe gromadzą jednak swoich ludzi. W innych miastach wychodzi się do ludzi na wspólne zajęcia. Organizuje się łażenia z kijkami, jakieś objazdy rowerowe, dowolne inne formy aktywności – oferta ma być szeroka i silnie promowana. Sprawy kulturalne to dwa. Sfera hobby to trzy. Gdyby ludzie mieli w dupie to by nie chodzili na takie imprezy. A jak widać po bliższej i dalszej okolicy ludzie są spragnieni takiej aktywności. Nie czytałeś wiecznych narzekań, że „u nas to nic się nie dzieje”? To że ty nie potrzebujesz, nie znaczy, że twój sąsiad nie chce.

      • Proponuję nie organizować w tym roku Dni działkowca, jeśli mają być organizowane w Bielawie przez SLD. To jest kolejny przykład na zawłaszczanie sobie każdego metra kwadratowego i sześciennego miasta. Niech SLD bedzie na tyle uczciwe, żeby nie pakować się wszędzie. Niech pozostawi przestrzeń dla inicjatywy samorzadowej i obywatelskiej. I proszę o to prezesów Ogrodów Działkowych i pana Władysława Szewczyka Przewodniczacego Kolegium Prezesów ROD w Bielawie. Nie angażować żadnej partii. Działkowcy sami potrafią Dzień Działkowca zorganizować, trzeba dać im tylko szansę.

  8. Widzę anonimie powyższego wpisu , że umiesz tylko obrażać
    uczciwych ludzi , pokaż sam co potrafisz zorganizować
    a zobaczysz ile wysiłku i zaangażowania trzeba włożyć
    by jakikolwiek piknik zorganizować .
    I uwazaj , bo w sieci nie jesteś anonimowy jak Ci się wydaje .
    nie pzdrawiam , bo na to nie zasługujesz .

  9. A który to ten pseudozwiązkowiec z czerwoną gęba i tłustymi kudłami? I o co chodzi z Dłubaskiem i córcią tartacznego?

    • chyba sobie jaja robisz? jak zwykle nawiedzony anonim produkuje bezwartościowy gniot. Wszystkie inwestycje są przeprowadzone zgodnie z prawem. Nikt do niczego nie może sie doczepić bo na wszystko maja pozwolenia, więc przestań popiskiwać i daj sobie spokój bo pusty śmiech ogarnia. Już były klepsydry ze zbiornikiem, rysuneczki ośmiornicy i co? i wielkie NIC!!!

      • Pozwolenia to można mieć, ale tu chodzi o coś więcej. O stosunek i zachowanie się władz miasta wobec mieszkańców Bielawy, sąsiadującego Dzierżoniowa i tych co mieszkają w pobliżu. Nie pytając się nikogo i organizując ogólno-dostępne składowisko śmieci pod szyldem ECO, które się ciągle pali to to jest granda !!!!! Ten numer na sucho nie przejdzie.

        • Grande to ty masz w domu co dwa dni więc daj już spokój bo się z ciebie wszyscy śmieją. Wszyscy się już na tobie poznali, więc nie udawaj kogoś kim nie jesteś i nigdy nie będziesz

      • O ile informacje podane w tym filmiku są prawdziwe to to jest zero poszanowania dla mieszkańców i ekologii tak rozsławionej do granic absurdu przez władze Bielawy.

        • Ja nic nie sugeruje ale może ktoś z dziennikarzy pokusi się o opisanie jacy ludzie zatrudnieni są w MZBM w Bielawie i spółkach powiązanych z miastem.

  10. A co mają być bezrobotni i brać zasiłek z UP bo znają
    Burmistrza i Prezesa MZBMu ? , poczekamy zobaczymy kogo będzie zatrudniać „nowa władza Bielawy ” jeśli nie daj Boże wygra wybory !!

    • Daj Boże wygra wybory i to w cuglach.
      R.Dźwiniel będzie słabym w tych wyborach zawodnikiem.

      • I Bóg wam nie pomoże anonimowi pyskacze jesteście żałośni.
        Potraficie tylko anonimowo pyszczyć w komentarzach.
        Dzisiaj podczas szkolenia komisji wyborczych zobaczyłam na żywo tego jak piszecie komucha czubka Jankowskiego. Jako jedyny z zebranych parę razy zabrał głos uzupełniał wypowiedzi prowadzącej. Wszyscy kłaniali się jemu w pas, a podczas wyborów na przewodniczącego komisji błagano aby był przewodniczącym. Wybrany został jednogłośnie.
        I ja pytam, gdzie była opozycja!!!
        Pewnie zatrzasneła się w kiblu i anonimowo waliła w gacie. Od dzisiaj zmieniam zdanie i głosuję na Dźwiniela. Przynajmniej potrafi dobrać sobie zespół, złożony z mądrych i wyrazistych ludzi, a nie ze skompromitowanych polityków i anonimowych popaprańców.
        Amen

Comments are closed.